----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

23 września 2026

Udostępnij znajomym:

Standardowy tydzień pracy w Stanach Zjednoczonych mógłby zostać skrócony z 40 do 32 godzin. Do Kongresu ponownie trafił projekt ustawy, który zakłada stopniową zmianę federalnych przepisów dotyczących czasu pracy i wynagrodzenia za nadgodziny.

Senator Bernie Sanders z Vermont i kongresmen Mark Takano z Kalifornii ponownie przedstawili projekt Thirty-Two Hour Workweek Act. Pomysł nie jest nowy – Takano po raz pierwszy zaproponował podobne rozwiązanie w 2021 roku, a od tego czasu projekt był kilkakrotnie modyfikowany. Obecna próba jest już czwartym podejściem do wprowadzenia tych zmian.

Projekt zakłada zmianę przepisów Fair Labor Standards Act. W przypadku pracowników objętych regulacjami dotyczącymi nadgodzin próg, po którego przekroczeniu przysługiwałoby wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, zostałby obniżony z obecnych 40 do 32 godzin tygodniowo. Ustawa ma jednocześnie chronić pracowników przed obniżeniem wynagrodzenia lub świadczeń w związku ze skróceniem standardowego tygodnia pracy.

Nie oznaczałoby to jednak zakazu pracy przez więcej niż 32 godziny. Pracownik nadal mógłby pracować dłużej, ale godziny przekraczające nowy ustawowy próg byłyby traktowane jako nadgodziny. Projekt dotyczyłby przede wszystkim pracowników niezwolnionych z federalnych przepisów dotyczących nadgodzin, czyli głównie osób otrzymujących wynagrodzenie godzinowe, choć w niektórych przypadkach obejmowałby również pracowników etatowych.

Zmiany miałyby następować stopniowo

Gdyby ustawa zostałaby przyjęta, skrócenie tygodnia pracy nie nastąpiłoby od razu. Proces zostałby rozłożony na cztery lata. W pierwszym roku standardowy tydzień pracy wynosiłby 38 godzin, w drugim 36, w trzecim 34, a w czwartym osiągnąłby docelowe 32 godziny.

Sanders i Takano przekonują, że obowiązujące przepisy nie nadążają za zmianami, jakie zaszły w gospodarce. Ich zdaniem rozwój technologii, automatyzacji, a obecnie również sztucznej inteligencji znacząco zwiększył wydajność pracowników, ale nie przełożył się w podobnym stopniu na skrócenie czasu pracy.

Zwolennicy zmian wskazują również na możliwą poprawę równowagi między życiem zawodowym i prywatnym oraz ograniczenie stresu i wypalenia zawodowego. Organizacja 4 Day Week Global, która pomaga firmom przechodzić na czterodniowy tydzień pracy, wskazuje na doświadczenia przedsiębiorstw testujących krótszy czas pracy, w których odnotowywano m.in. mniejszą absencję oraz poprawę samopoczucia pracowników.

Richard Rodriguez z Illinois Service Workers United i kampanii One Fair Wage zwraca uwagę, że dyskusja o krótszym tygodniu pracy powinna być częścią szerszej debaty dotyczącej wynagrodzeń i kosztów życia.

Jego zdaniem, skoro ceny pozostają wysokie, konieczna jest również rozmowa o podnoszeniu płac i zapewnieniu pracownikom dochodów pozwalających na utrzymanie się. Rodriguez uważa, że 32-godzinny tydzień pracy może być jednym z elementów zmian, ale wskazuje również na inne propozycje, w tym projekt dotyczący podniesienia federalnej płacy minimalnej do 25 dolarów za godzinę.

Pracodawcy obawiają się wzrostu kosztów

Projekt budzi jednak obawy części przedsiębiorców i ekonomistów. Krytycy wskazują przede wszystkim na wzrost kosztów zatrudnienia. Jeżeli pracownik wykonywałby swoją pracę przez dotychczasowe 40 godzin, osiem z nich mogłoby podlegać zasadom dotyczącym nadgodzin.

Andy Challenger z firmy Challenger, Gray & Christmas ocenia, że dodatkowe koszty mogą szczególnie mocno uderzyć w przedsiębiorstwa działające na niewielkich marżach. Firmy mogłyby próbować rekompensować wyższe wydatki poprzez podnoszenie cen, ograniczanie zatrudnienia lub zmianę organizacji pracy.

Podobne obawy wyraża Jay Aldebert z firmy International Services Inc. Zwraca uwagę, że przedsiębiorca zatrudniający dziesięciu pracowników mógłby w praktyce ponosić koszty pracy odpowiadające zatrudnieniu dodatkowej osoby, mimo że nie oznaczałoby to automatycznie zwiększenia produkcji czy liczby przepracowanych godzin.

Zwolennicy projektu odpowiadają, że sposób organizacji pracy i tak będzie zmieniał się wraz z automatyzacją i rozwojem sztucznej inteligencji, a część korzyści wynikających ze wzrostu produktywności powinna – ich zdaniem – trafiać do pracowników.

32-godzinny tydzień pracy nie oznaczałby również automatycznie trzydniowego weekendu. Projekt określa liczbę godzin stanowiących standardowy tydzień pracy, ale nie narzuca sposobu ich rozłożenia. To pracodawcy nadal decydowaliby o harmonogramach i o tym, w które dni pracownicy wykonywaliby swoje obowiązki.

Na razie propozycja pozostaje projektem ustawy. Aby 32-godzinny tydzień pracy stał się częścią federalnego prawa, przepisy musiałyby przejść cały proces legislacyjny w Kongresie i zostać podpisane przez prezydenta.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor