iRobot, firma znana głównie z automatycznych odkurzaczy Roomba ogłosiła przejęcie przez chińską firmę i złożyła wniosek o ochronę w ramach Chapter 11. Decyzja ta jest ważną zmianą w świecie robotyki konsumenckiej i rodzi wiele pytań: co stanie się z usługami, gwarancjami i samymi odkurzaczami użytkowników?
iRobot w ostatnich latach borykał się z rosnącą konkurencją, spadkiem popytu i problemami łańcucha dostaw. Po nieudanej próbie przejęcia przez Amazon w 2023–2024 roku, która zakończyła się zerwaniem umowy i wypłatą opłaty odstąpienia, firma wielokrotnie zmieniała strategię i przeprowadzała cięcia kosztów. W grudniu 2025 roku iRobot złożył wniosek o ochronę przed wierzycielami w ramach amerykańskiego prawa upadłościowego (Chapter 11) i ogłosił plan restrukturyzacji, zakładający przejęcie przez głównego producenta kontraktowego - chińską firmę Picea (Shenzhen PICEA Robotics).
Powody działania są złożone - tańsze produkty konkurencji z Azji, presja cenowa, cła i koszty produkcji oraz utrata części zaufania inwestorów po anulowaniu transakcji z Amazonem. Dodatkowo firma miała duże zobowiązania wobec partnerów produkcyjnych, co pogłębiło problemy płynnościowe.
iRobot powstał na początku lat 90. z inicjatywy naukowców z MIT. Początkowo firma tworzyła roboty badawcze i wojskowe, ale największą popularność przyniosły jej produkty domowe, przede wszystkim seria odkurzaczy Roomba i mopy Braava. Roomba stała się niemal synonimem robotycznego odkurzacza. Zyskała szerokie grono użytkowników dzięki prostocie obsługi, skuteczności i rozwojowi funkcji smart (mapowanie pomieszczeń, aplikacja mobilna, integracja z systemami smart home).
W 2022 roku Amazon zaproponował przejęcie iRobot za około 1,7 miliarda dolarów, co miało zapewnić firmie stabilność i dostęp do dużych zasobów. Jednak transakcja napotkała sprzeciw regulatorów w Europie i USA z powodu obaw o ochronę prywatności i ryzyko ograniczenia konkurencji. To wydarzenie było punktem zwrotnym w najnowszej historii firmy.
Chapter 11 to forma ochrony przed wierzycielami, która pozwala firmie kontynuować działalność i jednocześnie przeprowadzić restrukturyzację długu i operacji. W praktyce oznacza to, że iRobot formalnie ogłosił problemy finansowe, ale dąży do uporządkowania zobowiązań w sądzie upadłościowym, jednocześnie próbując utrzymać produkcję, sprzedaż i obsługę klienta. W ramach procesu iRobot uzgodnił plan przejęcia przez Picea, producenta kontraktowego, który ma przejąć pełną kontrolę nad spółką.
Wiele firm stosuje Chapter 11, by zredukować zadłużenie i wyjść z kryzysu jako mniejsze, ale stabilne przedsiębiorstwo. Niemniej jednak taka restrukturyzacja wiąże się z ryzykiem - sąd i wierzyciele muszą zatwierdzić plan, a zmiany właścicielskie mogą oznaczać restrukturyzację zatrudnienia, portfolio produktów czy strategii rynkowej.
Co to oznacza dla użytkowników Roomba?
Najważniejsze pytanie dla użytkowników brzmi - czy moje urządzenie przestanie działać albo stracę wsparcie? W komunikatach firmy i niezależnych mediach pojawiają się uspokajające informacje - iRobot deklaruje, że w trakcie postępowania Chapter 11 urządzenia pozostaną funkcjonalne, a obsługa klienta, serwis i usługi w chmurze będą kontynuowane. Plan zakłada, że nowy właściciel utrzyma operacje i łańcuch dostaw, by nie zakłócać działania urządzeń.
Gwarancje: Zwykle gwarancje obowiązują nadal, nawet jeśli firma przechodzi przez Chapter 11, pod warunkiem, że nowy właściciel przejmie odpowiedzialność za zobowiązania. Warto jednak zachować dowód zakupu i dokumentację gwarancyjną.
Aplikacja i aktualizacje: Firma oświadcza, że aplikacja i usługi online będą działać nadal. To ważne, bo wiele nowszych modeli Roomba korzysta z aktualizacji oprogramowania i funkcji chmurowych.
Części zamienne i serwis: Dostęp do oryginalnych części może czasowo zmienić się w zależności od decyzji nowego właściciela i dostawców. Wiele zależy od tego, jakie warunki przejęcia zostaną zatwierdzone.
Dla rynku oznacza to, że marka Roomba może przetrwać jako produkt, ale w rękach innego właściciela. To z kolei rodzi pytania o strategię produktową, politykę prywatności i lokalizację produkcji, czyli kwestie, które będą monitorowane przez regulatorów i klientów.
Problemy iRobot to sygnał, że segment robotów sprzątających staje się coraz bardziej skomplikowany. Tańsze modele z Azji zyskują udział rynkowy dzięki konkurencyjnej cenie, ale często kosztem jakości wsparcia i trwałości. Dla konsumentów to dobra wiadomość cenowa, lecz gorsza, jeśli zależy im na długoterminowym wsparciu producenta.
Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.