Federalna sędzia rozpatruje, czy administrację federalną można zobowiązać do ponownego uruchomienia loterii wizowej na rok 2027. Rząd przekonuje, że termin przewidziany na przeprowadzenie rejestracji już minął, a otwarcie naboru byłoby obecnie niemożliwe w ramach obowiązujących przepisów. Kancelaria, która skierowała sprawę do sądu, odpowiada, że administracja nie może najpierw opóźniać programu, a następnie powoływać się na upływ czasu, by go nie przeprowadzić.
Od rozstrzygnięcia może zależeć, czy osoby zainteresowane udziałem w DV-2027 otrzymają jeszcze możliwość zgłoszenia, czy też ten rocznik programu pozostanie bez naboru.
Sprawę prowadzi sędzia Jinsook Ohta z federalnego sądu dla Południowego Dystryktu Kalifornii. Pozew przeciwko sekretarzowi stanu Marco Rubio złożyła kalifornijska kancelaria imigracyjna Red Eagle Law, zarzucając Departamentowi Stanu brak uruchomienia rejestracji. Sędzia zapowiedziała rozstrzygnięcie do 14 października.
Program Diversity Visa, powszechnie nazywany loterią zielonych kart, umożliwia przyznanie każdego roku do 55 tys. wiz imigracyjnych osobom pochodzącym z krajów o historycznie niskim poziomie imigracji do Stanów Zjednoczonych. Kongres ustanowił go ustawą imigracyjną z 1990 roku. Przepisy federalne przewidują co najmniej 30 dni na zgłoszenia.
Zapowiadany nabór nie został otwarty
W listopadzie 2025 roku Departament Stanu poinformował, że wprowadza zmiany w procesie zgłoszeń do programu DV, a datę rozpoczęcia rejestracji na DV-2027 ogłosi, gdy tylko będzie to możliwe. Jednocześnie zapewnił, że zmiany nie wpłyną na okres, w którym osoby wyłonione w losowaniu będą mogły ubiegać się o wizy. Miał on nadal obejmować czas od 1 października 2026 roku do 30 września 2027 roku.
Rejestracji nie uruchomiono jednak przed zakończeniem roku fiskalnego 2026, który upłynął 30 września.
Red Eagle Law złożyła pozew 19 sierpnia, a następnie wystąpiła o pilną interwencję sądu, domagając się zobowiązania rządu do rozpoczęcia procedury DV-2027. Kancelaria argumentuje, że Departament Stanu ma obowiązek przeprowadzenia programu i wyznaczenia okresu rejestracji. Jej zdaniem zaniechanie tych działań narusza ustawę o postępowaniu administracyjnym, czyli Administrative Procedure Act, i wykracza poza uprawnienia sekretarza stanu.
Prawnicy powołują się między innymi na przepisy, zgodnie z którymi departament ma ustanowić w każdym roku fiskalnym co najmniej 30-dniowy okres przyjmowania zgłoszeń dotyczących wiz dostępnych w kolejnym roku fiskalnym. Wskazują również, że obowiązkowy charakter zapisów ustawowych nie pozwala władzy wykonawczej po prostu zrezygnować z realizacji programu. Sąd nie rozstrzygnął jeszcze, czy ta interpretacja jest prawidłowa.
Administracja kwestionuje natomiast możliwość wydania skutecznego nakazu teraz, gdy rozpoczął się już rok fiskalny 2027. Podczas rozprawy 24 września prawnik Departamentu Sprawiedliwości Ian Pike przekonywał, że dotrzymanie przewidzianych terminów stało się dosłownie niemożliwe — relacjonował Courthouse News Service.
Według rządu rejestracja musi trwać co najmniej 30 dni i odbywać się w roku fiskalnym poprzedzającym ten, w którym dostępne będą wizy. Nabór kończący się już w roku fiskalnym 2027 dotyczyłby zatem wiz na rok 2028, a nie programu DV-2027.
Pike przyznał, że Departament Stanu ma obowiązek prowadzenia loterii zgodnie ze ścisłymi terminami. Utrzymywał jednak, że sąd nie może już nakazać przeprowadzenia rejestracji DV-2027 w sposób zgodny z tymi zasadami. Jego zdaniem taki nakaz mógł być możliwy wcześniej, ale obecnie termin na jego wykonanie minął.
Czy opóźnienie może oznaczać odwołanie programu?
Założyciel i właściciel Red Eagle Law, adwokat Curtis Morrison, odrzuca stanowisko administracji. Przekonuje, że rząd nie powinien mieć możliwości opóźniania programu do momentu upływu terminu, a następnie wykorzystywania tego terminu jako uzasadnienia dla nieuruchomienia naboru.
Morrison określił brak rejestracji jako faktyczne odwołanie DV-2027. Przypomniał również, że prawnicy reprezentujący administrację wcześniej utrzymywali, iż trwają prace nad otwarciem programu.
Kancelaria wskazuje także na własne straty finansowe. W oświadczeniu dołączonym do wniosku Morrison wyjaśnił, że osoby wyłonione w loterii wizowej stanowią dużą część jej klientów, a prowadzenie ich spraw odpowiada za znaczącą część przychodów. Rząd podważa jednak, czy kancelaria ma legitymację procesową, czyli prawo do wystąpienia z takim pozwem. Podczas wrześniowej rozprawy sędzia zaznaczyła, że nadal analizuje tę kwestię.
Ohta nie przesądziła dotąd, po której stronie sporu się opowie. Przyznała, że sprawa wydawała jej się prostsza na wcześniejszym etapie, gdy rozpatrywała pierwszy wniosek o pilny nakaz. Dodatkowe pisma procesowe ujawniły jednak kolejne wątpliwości. Jednocześnie zaznaczyła, że stała się bardziej sceptyczna wobec argumentacji rządu niż na początku postępowania.
Sędzia szczególnie dopytywała przedstawicieli administracji o wcześniejszą publiczną zapowiedź Departamentu Stanu, że rejestracja do DV-2027 zostanie otwarta.
Uwzględnienie wniosku Red Eagle Law mogłoby zobowiązać administrację do podjęcia działań zmierzających do przeprowadzenia programu, mimo jej stanowiska, że odpowiedni termin już upłynął. Decyzja korzystna dla rządu mogłaby natomiast pozostawić DV-2027 bez okresu rejestracji.
Prawnicy imigracyjni argumentują, że taki wynik oznaczałby pierwsze faktyczne odwołanie rocznika loterii w historii programu. Jest to jednak ich ocena, a nie ustalenie sądu.
Ohta podkreśliła, że z powodu terminów i znaczenia sprawy nadchodząca decyzja będzie miała wyjątkową wagę. To właśnie rozstrzygnięcie dotyczące tymczasowego nakazu może w praktyce zadecydować o dalszych losach DV-2027.
na podst. newsweek.com