----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

29 grudnia 2021

Udostępnij znajomym:

W Ameryce, kulturowym tyglu, w Nowy Rok jadane są potrawy różne, zależnie od stanu Ameryki czy grupy etnicznej. Każda z nich winna przynieść oczekiwane szczęście w nadchodzących miesiącach. Czy tak się stanie? Tego wszystkim szczerze życzę!

Zapoznajmy się jednak z symboliką dziewięciu produktów, by zdecydować, które szczęście jest dla nas ważne, bądź który z miesięcy ma być najszczęśliwszy.

Potrawy z długim makaronem oznaczają długie życie, ale tylko wówczas, gdy pasma makaronu zostaną zjedzone bez łamania. Szczególnie ważny jest ten z gryki - jest symbolem odporności.

Wieprzowina, bogate i tłuste mięso (witaj boczku ukochany!), oznacza sukces w nadchodzącym roku. Co więcej – świnie to zwierzęta przepychające się do przodu podczas jedzenia, więc w nich upatruje się potencjał postępu.

Soczewica – wyznacznik szczęścia w pełnym tego słowa znaczeniu, często jest dodatkiem do pieczeni wieprzowych.

Liściaste zieloności, przypominające kolorem i kształtem składane pieniądze, uczyniono oznaką bogactwa i dobrobytu. Południowcy często łączą je z „czarnooką fasolą”, aby podwoić swoje szanse na dobry rok!

Granaty powinny znaleźć się na liście szczęśliwych pokarmów! Ich żywy, czerwony kolor nie tylko reprezentuje życie i płodność, ale te obfite okrągłe nasiona są symbolem dobrobytu.

Wypieki w kształcie pierścienia - ciasta, bajgle i pączki, są często spożywane w Nowy Rok, aby zatoczyć rok szczęścia. Czasami do ciasta wrzuca się monetę, bibelot lub cały orzech, a ktokolwiek odkryje je w swoim kawałku, podobno ma ogromne szczęście!

Winogrona również jada się na szczęście. Przesądni wierzą, że spożycie dwunastu winogron w ciągu dwunastu sekund po wybiciu północy w sylwestra zapewni dwanaście miesięcy dobrych rzeczy w nadchodzącym roku. Po co ryzykować, by było odwrotnie?

Chociaż istnieje kilka teorii, dlaczego mieszkańcy południa jedzą fasolę „o czarnych oczach” w Nowy Rok, dominujący pogląd sięga czasów wojny secesyjnej. Rośliny strączkowe uważano za pokarm dla zwierząt, ale kiedy konfederaci umierali z głodu po najeździe żołnierzy Unii, ta czarnooka fasola uratowała im życie. Porozmawiaj o szczęściu, a przynajmniej o nim pomyśl! Przepis na Hoppy John’s – fasolę z szynką i ryżem, podałam rok temu – na szczęście, bowiem jest to potrawa noworoczna, popularna (i smaczna!) niemal we wszystkich stanach Ameryki. Ta fasola jest wyśmienita również jako danie wegetariańskie, serwowana z warzywami i ryżem.

W Nowy Rok często podaje się całe ryby, łącznie z głową i ogonem, więc rok jest szczęśliwy od początku do końca. Co więcej, ich lśniące łuski przypominają monety - obietnicę bogactwa w witanym roku.

Dzisiaj, na zakończenie roku starego, i powitanie Roku Nowego proponuję ciekawe, bardzo smaczne i „bezkremowe” ciasto. Jego walory smakowe zdecydowanie podnosi spora ilość brandy (oczywiście najlepszy jest Armagnac, ale jego cena nieco nas zatrzymuje…), dodane przed pieczeniem, więc zawartość alkoholu żadna, a smak pozostaje!

Spokojnie można piec je w tortownicy, by zachować okrągły kształt i szczęście przez cały rok! Upiekłam podłużne (łatwiej mi było w tym kształcie przygotować świąteczne prezenty). Smakuje wybornie (kolejna – mniemam - odmiana amerykańskiego ciasta owocowego), nie jest zbyt słodkie, a lekko cytrynowy lukier ze śliwką dopełnia walory tego deseru. Inspiracją do zrobienia takiego właśnie ciasta był stary przepis, wyrwany z jakiejś gazety amerykańskiej, podarowany przed laty przez moją pracodawczynię. Zbierała różne rzeczy, nie wiadomo skąd i dlaczego… Miałam „coś z tym zrobić”. I zrobiłam. Przerobiłam przepis na podobieństwo moje i zaspokoiłam prośbę mocno starszej, acz pogodnej Pani.  

Orzechowo-śliwkowe ciasto z brandy

Brandied Walnut-Prune Cake

Składniki:
- 3.5 szklanki mąki pszennej
- 4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka świeżo tartej gałki muszkatołowej
- 1 szklanka niesolonego masła w temperaturze pokojowej
- 1 szklanka ciemnego brązowego cukru
- 1 szklanka białego cukru
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- 6 jajek w temperaturze pokojowej
- 0.5 szklanki brandy
- 0.5 szklanki mleka
- 3 szklanki orzechów włoskich w połówkach lub grubo posiekanych
- 3 szklanki kalifornijskich pokrojonych śliwek suszonych

Przygotowanie:
- Rozgrzać piekarnik do 325° F (160° C), tortownicę wysmarować masłem i oprószyć mąką lub bułką tartą.
- Na arkusz papieru woskowanego lub do pieczenia przesiać mąkę, proszek do pieczenia, sól, gałkę muszkatołową.
- W dużej misce wymieszać masło z cukrem i wanilią, do dokładnego połączenia. Dodawać po jednym jajku, dobrze mieszając po każdym dodaniu.
- W niewielkim naczyniu połączyć mleko z brandy i dodać do mieszanki jajecznej, po czym wymieszać z mieszanką mączną. Całość bardzo dokładnie wymieszać.
- Do gładkiego ciasta dołożyć orzechy włoskie i śliwki, wszystko połączyć i napełnić ciastem przygotowaną tortownicę lub formę na babkę; piec około 60-70 minut.
- Przed wyjęciem z formy odczekać około 10 minut.
- Ciasto można polukrować i udekorować pokrojonymi śliwkami lub suszoną żurawiną.

Anna Czerwińska
wielbicielka muzyki klasycznej i dobrej literatury, amatorka gór i namiotu, podglądania życia od kuchni i innych obserwacji wszelkich na własny użytek.
Autorka blogów: o kuchni Stanów Zjednoczonych i… truflach czekoladowych www.amerykanskiekulinaria.com; www.domowetrufle.com
kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----