----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

09 czerwca 2022

Udostępnij znajomym:

Unia Europejska chce zmusić producentów urządzeń elektronicznych do ujednolicenia portu ładowania.

Ten tydzień jest prawdziwym przełomem dla producentów urządzeń elektronicznych. Unia Europejska wprowadza nowy przepis, nakazujący instalowanie portu ładowania USB-C w urządzeniach takich jak smartfony, tablety czy aparaty cyfrowe. Przepis ma zacząć obowiązywać już w 2024 roku.

Największą zmianę wywoła to wśród urządzeń Apple, które dotychczas w znacznej większości były wyposażone w port Lightning. Podczas gdy branża smartfonów skupiała się na ujednoliceniu portu ładowania, Apple twardo trzymało się swojej polityki, którą wprowadziło w 2012 roku. Nowy przepis może wymusić na gigancie z Cupertino zastosowanie portu USB-C nie tylko w Europie, ale na całym świecie.

Przewiduje się, że Rada Europejska oraz Parlament Europejski zatwierdzą nowe zasady już we wrześniu tego roku. Producenci będą mieli 24 miesiące na to, by dostosować swoje urządzenia do nowych wymagań. Jednym z wyjątków są komputery przenośne, ponieważ wymagają ładowarek o dużej mocy, które są dostępne w znacznie mniejszej skali niż ładowarki do telefonów czy tabletów. Nie oznacza to jednak, że laptopy zostały zupełnie wykluczone z tego obowiązku. Producenci będą musieli zainstalować USB-C w laptopach do 2026 roku.

Jedną z możliwości, które może wziąć pod uwagę Apple jest zupełne usunięcie portu ładowania i przerzucenie się na ładowanie indukcyjne oraz bezprzewodowy przesył danych. Inną zaś, jeśli Apple będzie chciało zachować złącze, będzie dostosowanie się do nowo panujących zasad. Przepis ma na celu przede wszystkim wielokrotne wykorzystanie ładowarek i przewodów do różnych urządzeń, co zmniejszy ilość elektro-odpadów. Unia Europejska szacuje, że pomoże to obniżyć odpady aż o 12 000 ton rocznie i zaoszczędzić klientom 250 milionów euro na zakup „niepotrzebnych ładowarek”.

Termin wejścia nowych przepisów w życie zbiega się z terminem prezentacji nowych urządzeń marki Apple. Oznacza to, że nowy iPhone 16 prawdopodobnie nie będzie miał żadnego portu lub zostanie zaprezentowany z portem USB-C. Jednak istnieje klauzula, która zastrzega sprzedaż urządzeń z innym portem ładowania niż USB-C, co oznacza, że Apple powinien zupełnie wycofać poprzednie swoje produkty ze sprzedaży lub zmianę portu w starszych urządzeniach, które sprzedaje zazwyczaj przez kilka lat po ich prezentacji w niższej cenie.

Pojawiają się również pogłoski, że Apple planuje zmiany już w przyszłym roku. Jeden z analityków firmy Apple poinformował, że firma może być gotowa na zmiany już w 2023 roku. Kilka dni później raport został potwierdzony przez Marka Gurmana z Bloomberga, który dodał, że Apple rozpoczęło testy iPhonów wyposażonych w łącze USB-C. Jeśli te informacje się potwierdzą, prawdopodobnie zobaczymy iPhone’a z USB-C już w przyszłym roku.

Sprzedaż telefonów od firmy Apple w Europie wynosi aż 25% całkowitej sprzedaży na całym świecie. Oznacza to, że Apple może się zdecydować na wprowadzenie USB-C w produktach przeznaczonych nie tylko na rynek Unii Europejskiej. Kalifornijski producent może oczywiście podjąć próbę wysyłania telefonów wyposażonych w nowy port jedynie na rynek europejski, jednak biorąc pod uwagę politykę Apple i nacisk na wydajność łańcucha dostaw, który polega na sprzedaży wąskiego asortymentu bardzo podobnych urządzeń na całym świecie, to podejście wydaje się mało prawdopodobne.

W zeszłym roku Apple podjęło walkę z unijnymi próbami standaryzacji portów ładowania, argumentując to ryzykiem spowolnienia wprowadzania korzystnych innowacji w standardach ładowania, w tym związanych z bezpieczeństwem i efektywnością energetyczną. Apple stwierdziło również, że nowe przepisy zwiększą w krótkim czasie ilość e-odpadów poprzez wyrzucanie istniejących przewodów i akcesoriów dostosowanych do portu Lightning, w które wyposażone są telefony od Apple. Jest to bardzo prawdopodobne, ponieważ w 2021 roku na świecie używano jednego miliarda iPhone’ów, co jest ogromną liczbą, a klienci, którzy zakupią nowe urządzenia będą potrzebować nowych akcesoriów działających ze standardem USB typu C.

Warto wspomnieć, że firma Apple, pomimo sprzeciwu montowania USB-C w swoich telefonach, jest jednym z największych producentów urządzeń wyposażonych właśnie w ten port. Chodzi tu o laptopy, do których montowano złącza od 2015 roku. Ponadto Apple wprowadził to złącze do większości swoich iPadów.

Nowe przepisy Unii Europejskiej uderzą również w inne urządzenia od firmy Apple, takie jak słuchawki, myszy bezprzewodowe, klawiatury bezprzewodowe, wciąż ładowane przez port Lightning. Ponadto nowe europejskie przepisy wprowadzają ujednolicenie technologii szybkiego ładowania urządzeń, w której Apple pozostaje w tyle za swoją konkurencją z systemem Android. iPhone 13 Pro Max można ładować mocą 30 wat, podczas gdy największy jego konkurent, Samsung Galaxy S22 sięga już 45 watów.

Zatem producent iPhonów będzie musiał dostosować się do nowych przepisów. W przeciwnym wypadku Europejczycy nie będą mogli zakupić nowego urządzenia Apple, które objęte zostanie nowymi przepisami, na terenie Unii Europejskiej.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----