Kwiaty Alaski
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Z Andrzejem Kulką w świat

Większość turystów odwiedzających Alaskę jest zaskoczona ilością kwiatów, jakie występują na tym Ostatnim Pograniczu Kontynentu. Nie tylko ich mnogością, ale również niezwykle intensywnymi barwami, jakże pomocnymi dla insektów szukających kwiatowego nektaru w warunkach zwiększonego zachmurzenia.

Jest czerwiec 2019 roku. Kiedy samolot obniża lot, zbliżając się do lotniska w Anchorage, szybuje ponad pokrytymi lodem szczytami gór Czugacz. Ale tuż za nimi widać soczyście zielone łąki. Dostrzegam tajgę, tundrę i hale bogato ubarwione kwiatami. Zadziwia różnorodność gatunków, wielość kolorów i wielkość roślin, co wiąże się między innymi z faktem, że proces fotosyntezy trwa teraz (czerwiec) blisko dwadzieścia godzin na dobę! Kiedy następnego dnia jadę już drogą w stronę Talkeetnej zauważam, że na poboczu, na skraju świerkowego lasu pysznią się kolorowe kwiaty. Przystaję, podchodzę bliżej i rozpoznaję setki dzikich róż, cale łany irysów, zagony arktycznych łubinów, geranium, groszki, lilie kamczackie, astry syberyjskie i niebieskie dzwoneczki.

Takiego widoku nikt się na Alasce nie spodziewa. Przygotowani jesteśmy na bezmiar arktycznej tajgi i tundry, ale kwiaty? W krainie o powierzchni 1.5 mln km kwadratowych (czyli pięć razy więcej niż Polska) należy jednak liczyć się z obfitością roślin. Przenosząc współrzędne Alaski na kontynent europejski, ten stan rozciągałby się pomiędzy Przylądkiem Północnym w Norwegii a Krakowem! Dodajmy jeszcze zróżnicowanie wysokości środowisk, począwszy od poziomu morza do szczytów sięgających 6 tysięcy metrów nad poziomem morza, a otrzymamy niesłychanie bogaty przegląd nisz ekologicznych, gdzie blisko 1.5 tysiąca gatunków roślin ma prawo znaleźć miejsce dla siebie.

Oto rzeczywistość, w pełnym rozkwicie, tuż przed szeroko otwartymi z zadziwienia oczyma. Szeroka paleta kolorów i kształtów.

Trzeba botanika z krwi i kości, żeby ze znawstwem opisać i umiejętnie przekazać to zaskakujące, florystyczne bogactwo. Mnie pozostaje tylko refleksja nad kolejnym, przyrodniczym klejnotem skrywanym na Alasce.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka

Autor jest właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki z polskim przewodnikiem po całym świecie, również na Alaskę, w lecie 2020. Bliższe informacje na stronie internetowej www.andrzejkulka.com lub pod nr tel. 773-237-7788.