----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

03 lutego 2026

Udostępnij znajomym:

W ciągu ostatnich miesięcy pojawia się coraz więcej wzmianek na temat następcy Windows 11, który w mediach jest powszechnie nazywany Windows 12, choć Microsoft wciąż oficjalnie nie potwierdził premiery kolejnej wersji systemu operacyjnego.

Nie jest żadną tajemnicą, że Microsoft przywiązuje dużą wagę do bezpieczeństwa i wydajności, co wprowadza coraz wyższe wymagania sprzętowe dla nowszych edycji Windows. To z kolei rodzi pytania: czy Windows 12 może stać się barierą dla komputerów z procesorami mającymi zaledwie trzy lata? Analizy branżowe sugerują, że to możliwe. Jeśli system zostanie zaprojektowany z myślą o jeszcze bardziej zaawansowanych funkcjach, takich jak głębsza integracja AI czy wymagania bezpieczeństwa na poziomie sprzętowym, starsze układy (nawet z ubiegłej generacji) mogłyby zostać pozostawione na marginesie (znamy to już z Windowsa 11).

Choć Microsoft nie opublikował szczegółowych wymagań, w społecznościach technicznych przewija się opinia, że Windows 12 może wymagać nowszego zestawu instrukcji i komponentów, takich jak TPM 2.0, Secure Boot oraz bardziej nowoczesnych funkcji chipsetu, niż te, które mają starsze procesory.

Ważne jest jednak podkreślenie, że w chwili obecnej Microsoft nie potwierdził oficjalnie, że Windows 12 rzeczywiście powstaje pod taką nazwą, ani jakie będą jego ostateczne wymagania sprzętowe. Firma utrzymuje, że coroczne aktualizacje Windows 11, takie jak 24H2, są obecnie planowane jako główne duże zmiany w systemie, a nie pełne przejście na nowy numer wersji.

Nie sposób nie zauważyć ogromnej liczby spekulacji pojawiających się w sieci na temat Windows 12. Strony technologiczne, fora dyskusyjne i media społecznościowe są pełne wpisów analizujących możliwe funkcje nowego systemu i jego wymagania sprzętowe. Jedna z analiz wskazuje, że Windows 12 mógłby wymagać min. 8 GB pamięci RAM, TPM 2.0, Secure Boot oraz nowszych procesorów, a nawet sugeruje, że obecne wymagania Windows 11 mogłyby być punktem wyjścia dla przyszłego systemu.

Ta możliwość sprawia, że część użytkowników komputerów PC zaczyna się niepokoić, czy ich sprzęt, nawet jeśli został zakupiony w ciągu ostatnich trzech lub czterech lat, będzie kompatybilny z Windows 12. Dyskusje na forach użytkowników wskazują, że w przeszłości podobne obawy były związane z Windows 11, który już wcześniej wprowadził surowe wymagania sprzętowe odnośnie TPM i Secure Boot, co w praktyce spowodowało, że nie wszystkie komputery z Windows 10 automatycznie kwalifikowały się do aktualizacji.

Jeśli do niedawna dominowało przekonanie, że użytkownicy PC powinni naturalnie przechodzić na nowsze wersje systemów operacyjnych, to dane z ostatnich miesięcy wskazują na odmienny trend: wielu użytkowników decyduje się nie tylko zatrzymać Windows 10, ale nawet powracać do niego z Windows 11. Statystyki udziału rynkowego systemów Windows pokazały niedawno, że Windows 10, mimo oficjalnego zakończenia wsparcia, zaczął ponownie zyskiwać użytkowników, podczas gdy udział Windows 11 spadał.

Jednak dla wielu osób i firm, które cenią stabilność i przewidywalność działania, Windows 10 pozostaje atrakcyjnym wyborem. Nawet kosztem braku najnowszych łatek bezpieczeństwa, użytkownicy decydują się pozostać przy sprawdzonym środowisku, które działa sprawnie i przewidywalnie na ich sprzęcie. Niektórzy z nich deklarują, że Windows 11 potrafi być mniej stabilny lub wprowadza zmiany, które bardziej irytują, niż pomagają.

Jak pokazuje doświadczenie, Windows 11 ma na swoim koncie długą listę problemów i błędów, które wciąż wpływają na komfort codziennego korzystania z systemu.

Kompatybilność aplikacji: niektóre popularne programy, takie jak AutoCAD 2022, mogą mieć problemy z działaniem na nowszej wersji Windows 11 (24H2). Oprogramowanie to, zgodnie z raportami producenta, działa poprawnie tylko w nowszych edycjach, a wcześniejsze wersje mogą napotkać błędy lub problemy.

Problemy z uruchamianiem aplikacji: na forach technicznych pojawiają się liczne zgłoszenia użytkowników, którzy doświadczają problemów z uruchamianiem podstawowych aplikacji w Windows 11, a próby rozwiązania ich tradycyjnymi metodami często nie przynoszą rezultatów.

Aktualizacje, które psują działanie systemu: istnieją raporty o błędach po aktualizacjach Windows, gdzie niektóre aktualizacje mogą powodować niestabilność lub problemy z uruchomieniem urządzeń, co dla przeciętnego użytkownika jest poważnym utrudnieniem.

Oprócz tych problemów, użytkownicy zgłaszają również frustracje związane z interfejsem, zmianami w układzie menu Start, zmianami w eksploratorze plików oraz wymuszaniem określonych funkcji lub konta Microsoft do codziennego użytkowania systemu. Wielu z nich uważa, że zmiany te mają charakter bardziej kosmetyczny niż funkcjonalny, a Microsoft zbyt mocno naciska na integrację z chmurą i usługami online, co nie zawsze odpowiada potrzebom wszystkich użytkowników.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor