Oficjalny deser stanu Alabama i nasz pierwszy konkurs kulinarny!
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----
Anna Czerwińska

Anna Czerwińska


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Tort z 1898 roku, zwany "Lane Cake" został uznany w 2016 roku oficjalnym deserem stanu Alabama! Przez to stał się też symbolem kultury i znakiem rozpoznawczym regionu południowego.

Przez lata doczekał się wielu wariantów przepisu, zamrażano go i rozmrażano, wierzch tortu pokrywano bitą śmietaną, lukrem, marcepanem, kremem, ale... jedna część przepisu tortu jest niezmienna. Płaty biszkoptu (oryginalnie cztery, dzisiaj trzy) przekłada się specjalną, unikalną masą, która jest kombinacją rodzynek, amerykańskiej whisky (burbon - amerykańska whisky, produkowana z kukurydzy i innych zbóż; charakterystyczny smak nadają jej dębowe beczki do leżakowania), cukru, masła, żółtek. Tort jest smaczniejszy dzień po jego wykonaniu, gdy ciasto przesiąknie whisky. Faktycznie, smak jest nieziemski! Namawiam więc do przygotowania tego nietypowego tortu w wariancie odpowiednim w danym momencie – a moment to konkursowy!

Kreatorką i wykonawczynią pierwszego na świecie, popularnego dzisiaj, "Lane Cake" była Emma Rylander Lane (Clayton, Alabama), która wygrała konkurs na najlepszy wypiek cukierniczy podczas County Fair w Columbus (Georgia) w 1898 roku. Swoje dzieło nazwała "Prize Cake". Tak też o nim pisała w swojej książce kucharskiej Some Good Things to Eat (rok 1898).

Poniższy przepis podała wnuczka pani Lane, Emma Rylander Law. Ukazał się w Associated Press w 1967 roku. Moim zdaniem jest to najbardziej zbliżony opis tortu pani Lane, którym, w XIX wieku, wzbudziła ogromne emocje w całym stanie, a może nawet dwóch...

Wzbudzajcie też emocje współcześnie! Proponuję przygotować taki tort, w oparciu o przepis z Alabamy, podając swój własny wariant z załączonym zdjęciem. Ciekawe nagrody czekają w amerykańskich kulinariach. Nie podajemy regulaminu, zasad wszelkich, konkurs jest otwarty z jedną, no, może dwiema zasadami – prosimy o własny przepis (w oparciu o ten z Alabamy) wraz ze zdjęciem własnoręcznie wykonanego smakowitego dzieła! Wszystko winno być opatrzone danymi osobowymi, do kontaktu ze zwycięzcami! Termin nadsyłania prac do redakcji tygodnika Monitora – 10 październik 2020.

54

Lane cake

Składniki:

ciasto:
450 gram mąki pszennej
2 łyżeczki (płaskie) proszku do pieczenia
szczypta soli
260 gram cukru
225 gram masła
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
240 mililitrów mleka
8 białek (w 4 częściach, po 2 białka w każdej)

masa rodzynkowa:
8 żółtek
200 gram cukru
115 gram masła
240 mililitrów burbonu (może być więcej)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
150 gram posiekanych rodzynek

"gotowany" lukier:
300 gram cukru
115 mililitrów wody
2 łyżki syropu kukurydzianego
1/2 łyżeczki soku z cytryny
3 białka w temperaturze pokojowej
szczypta soli
11/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego​

PRZYGOTOWANIE:​

ciasto:

  • rozgrzać piekarnik do temperatury 180 stopni Celsjusza; przygotować dwie jednakowe blaszki na blaty tortu. Posmarować olejem, dno wyłożyć papierem do pieczenia, ponownie posmarować olejem i oprószyć mąką,
  • do miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia, sól; całość rozdzielić na 2 porcje,
  • w innej, dużej misce utrzeć na krem masło, cukier, wanilię,
  • dodać białka w 4 porcjach, ubijając dokładnie masę po każdym dodaniu białek,
  • powstałą masę uzupełnić mąką i mlekiem - w 4 porcjach mąką, w 3 porcjach mlekiem - zaczynając i kończąc mąką (ciasto może mieć grudki, ale po upieczeniu będzie gładkie - zapewnia wnuczka autorki),
  • tak przygotowane ciasto przełożyć (równomiernie) do dwóch przygotowanych wcześniej blaszek i piec do lekkiego zazłocenia (20-25 minut), a brzegi ciasta odejdą od blaszek (suchy patyczek w centrum ciasta też doskonale sprawdza się),
  • ciasto wyjąć z piecyka, odstawić na 10 minut, po czym wyjąć z blaszek i całkowicie wystudzić (zawinięte w folię mogą pozostać w temperaturze pokojowej do następnego dnia), przekroić każde z nich horyzontalnie na dwie lub trzy części - uzyskamy cztery albo sześć blatów tortu.

masa rodzynkowa:

  • w małym garnku ubić (kuchenną trzepaczką) dokładnie żółtka, dodać masło i cukier; podgrzewać (nie gotować) na małym ogniu (około 10 minut), ciągle mieszając - masa stanie się lekko przezroczysta,
  • dodać rodzynki, burbon, wanilię, wymieszać, odstawić do powolnego stygnięcia (kilka godzin),
  • rodzynkowo-burbonową masę podzielić na odpowiednią ilość części i przełożyć blaty tortu.
  • przykryć folią, wstawić do lodówki na 2 godziny do zastygnięcia (najlepszy następnego dnia).​​

"gotowany" lukier

  • z wody, syropu kukurydzianego, soku z cytryny, cukru ugotować syrop do nitki,
  • białka z solą ubić na sztywną pianę,
  • ciągle ubijając wlewać cienkim strumieniem połowę syropu. Przestawić naczynie nad gotującą się wodę, kontynuować ubijanie i powoli wlewać pozostały syrop, dodać ekstrakt waniliowy (piana powinna odchodzić od trzepaczki),
  • po wystudzeniu posmarować tort wyjęty z lodówki. Nie wkładać ponownie ciasta do chłodzenia.

O przepisie:

  • tort w nowszej wersji można udekorować wiśniami Maraschino, drobno posiekanymi orzechami, wiórkami kokosowymi, prażonymi migdałami,
  • tort winien być przechowywany pod przykryciem, ale w taki sposób, by nie uszkodzić lukru; lukrowanego tortu nie chłodzić w lodówce. Serwować w temperaturze pokojowej,
  • zamiast syropu kukurydzianego można użyć tę samą ilość naturalnego miodu,
  • w przepisie niemal oryginalnym jest mowa o masie rodzynkowej z dodatkiem burbonu. Oto inne, uwspółcześnione, masy do przełożenia dwóch, trzech, czterech (oryginalnie), a nawet więcej blatów: do mojej masy rodzynkowej dodałam drobno posiekane orzechy pecan (150 gram) i niesłodzone wiórki kokosowe (75 gram). Zwiększyłam też ilość burbonu (podwójna ilość). Inne połączenia posiekanych owoców: rodzynki, suszone wiśnie, suszone morele; rodzynki, suszone żurawiny, suszone morele; rodzynki, suszone morele, orzechy pecan, wiórki kokosowe; rodzynki, suszone morele, wiśnie Maraschino,
  • dla "złamania" słodyczy lukru, można dodać więcej soku z cytryny lub kieliszek burbonu (dolewać partiami, powoli, ciągle mieszając).

Anna Czerwińska
wielbicielka muzyki klasycznej i dobrej literatury,
amatorka gór i namiotu,
podglądania życia od kuchni i innych obserwacji wszelkich na własny użytek.
Autorka blogów: o kuchni Stanów Zjednoczonych i… truflach czekoladowych
www.amerykanskiekulinaria.comwww.domowetrufle.com
kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.