----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

15 czerwca 2026

Udostępnij znajomym:

Po niemal czterech miesiącach konfliktu Stany Zjednoczone i Iran ogłosiły osiągnięcie porozumienia, które ma zakończyć działania wojenne i doprowadzić do ponownego otwarcia strategicznej Cieśniny Ormuz. Informację potwierdzili zarówno przedstawiciele administracji Donalda Trumpa, jak i irańskie władze. Choć obie strony mówią o przełomie, szczegóły umowy nie zostały jeszcze opublikowane, a wokół jej realizacji wciąż pojawia się wiele znaków zapytania.

Wstępne porozumienie z Iranem zostało podpisane przez prezydenta USA Donalda Trumpa i wiceprezydenta J.D. Vance'a, a także przewodniczącego irańskiego parlamentu Mohammada Ghalibafa.

Według premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, którego kraj pośredniczył w rozmowach, oficjalne podpisanie porozumienia ma odbyć się 19 czerwca w Szwajcarii. Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że „umowa z Islamską Republiką Iranu została sfinalizowana”, a wraz z jej wejściem w życie zniesiona zostanie amerykańska blokada morska oraz przywrócony zostanie swobodny ruch przez Cieśninę Ormuz.

To właśnie zamknięcie tego kluczowego szlaku transportowego było jednym z najpoważniejszych skutków wojny. Przez cieśninę przepływa znacząca część światowego eksportu ropy naftowej i gazu. Ograniczenia w żegludze wywołały wzrost cen energii, paliw oraz wielu innych towarów na całym świecie.

Rynki reagują optymizmem

Informacje o porozumieniu natychmiast odbiły się na rynkach finansowych. Ceny ropy spadły do najniższego poziomu od blisko trzech miesięcy, ponieważ inwestorzy zaczęli zakładać, że dostawy surowców wrócą do normy.

Trump zapowiedział, że po podpisaniu dokumentów rozpoczną się prace związane z usuwaniem min morskich, co ma umożliwić pełne przywrócenie żeglugi. Według zapowiedzi ropa ponownie ma swobodnie płynąć zarówno do krajów regionu, jak i na światowe rynki.

Władze Iranu poinformowały z kolei, że wszystkie działania militarne na wszystkich frontach mają zostać zakończone „natychmiast i na stałe”. Teheran podkreślił jednak, że dalsze negocjacje dotyczące ostatecznego porozumienia będą uzależnione od wywiązania się Waszyngtonu z przyjętych zobowiązań.

Porozumienie jest następstwem tygodni sprzecznych komunikatów ze strony Waszyngtonu i Teheranu dotyczących przebiegu konfliktu, przy kruchym zawieszeniu broni, które obowiązywało w czasie wysiłków dyplomatycznych mających na celu zakończenie wojny.

Nie wszystko zostało uzgodnione

Mimo optymistycznych deklaracji wciąż nie jest jasne, jak dokładnie będzie wyglądało wdrażanie umowy. Szczególnie dużo kontrowersji budzi sytuacja w Libanie.

Iran sugerował wcześniej, że porozumienie obejmuje również zakończenie konfliktu między Izraelem a wspieranym przez Teheran Hezbollahem. Administracja Trumpa zaprzecza jednak takim interpretacjom. Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskich władz podkreślił, że wycofanie wojsk izraelskich z Libanu nie było warunkiem zawarcia umowy.

Izrael już wcześniej sygnalizował, że nie zamierza rezygnować z operacji przeciwko Hezbollahowi. Zdaniem amerykańskich urzędników ewentualne dalsze starcia między obiema stronami nie powinny jednak zagrozić realizacji porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem.

Według doniesień medialnych Donald Trump miał być również niezadowolony z izraelskiego nalotu na Bejrut przeprowadzonego tuż przed ogłoszeniem ramowego porozumienia. Prezydent USA miał ostrzec zarówno Iran, jak i Hezbollah przed podejmowaniem działań odwetowych, apelując, aby żadna ze stron nie zaprzepaściła szansy na zakończenie konfliktu.

Europa gotowa do rozmów

Po ogłoszeniu porozumienia pozytywne sygnały napłynęły także z Europy. Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Włochy zadeklarowały gotowość do stopniowego łagodzenia sankcji wobec Iranu, jeśli Teheran podejmie konkretne działania ograniczające rozwój programu nuklearnego.

Przywódcy tych państw podkreślili, że Iran nie może wejść w posiadanie broni jądrowej, jednocześnie deklarując gotowość do współpracy zarówno z Waszyngtonem, jak i Międzynarodową Agencją Energii Atomowej.

W piątek Stany Zjednoczone i Iran mają podpisać memorandum, które otworzy następny etap negocjacji dotyczących irańskiego programu nuklearnego. 

Na razie pełna treść porozumienia pozostaje nieznana. Administracja USA zapowiedziała jednak, że dokument zostanie opublikowany po oficjalnym podpisaniu. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy ogłoszony przełom rzeczywiście zakończy jeden z najpoważniejszych konfliktów ostatnich lat na Bliskim Wschodzie.

Trump nie pojawi się w Genewie

Choć Biały Dom określa porozumienie jako historyczny przełom, Donald Trump nie weźmie udziału w planowanej na piątek oficjalnej ceremonii podpisania dokumentów w Genewie. Prezydent przyznał podczas szczytu G7 we Francji, że nie planuje podróży do Szwajcarii, a Stany Zjednoczone reprezentować będzie wiceprezydent JD Vance wraz z innymi wysokimi rangą urzędnikami administracji. Trump podkreślił jednak, że memorandum zostało już wcześniej podpisane elektronicznie, dlatego ceremonia ma mieć głównie symboliczny charakter.

----- Reklama -----

NAVA

----- Reklama -----

NAVA

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor