Rzeczywistość podróżowania do Polski i po Starym Kontynencie dynamicznie się zmienia. Unia Europejska oraz poszczególne rządy krajowe wdrażają serię przepisów, które mają na celu z jednej strony uszczelnienie granic i cyfryzację procesów, z drugiej zaś walkę̨ z paraliżującym masowym turyzmem (overtourism) i ochronę̨ środowiska. Te zmiany bezpośrednio uderzają w nawyki amerykańskich turystów. Kto nie odrobi lekcji przed wylotem, ten ryzykuje nie tylko utratę setek dolarów, ale nawet niewpuszczenie na pokład samolotu. Jak zatem podróżować́ sprytnie w nowej erze europejskich regulacji? Oto pragmatyczny przewodnik po najważniejszych zmianach.
Koniec z pieczątkami w paszporcie. System EES
Najbardziej odczuwalną i już wdrożoną zmianą jest pełna operacyjność systemu EES (Entry/Exit System), który zastąpił tradycyjne, wbijane tuszem pieczątki w paszportach. Na lotniskach w Warszawie, Krakowie oraz w całej Unii Europejskiej podróżni z USA obecnie przechodzą przez specjalne kioski biometryczne. Podczas pierwszej podróży, po uruchomieniu systemu, pobiera się od nich odciski palców oraz wykonuje cyfrowy skan twarzy. Choć jest to procedura jednorazowa, w szczycie sezonu urlopowego może ona zauważalnie wydłużyć kolejki do kontroli paszportowej.
Jak sobie radzić: daj sobie więcej czasu na przesiadkę, nawet do dwóch godzin, bo w zależności od sezonu i lotniska kolejki mogą być długie. Ponadto pamiętaj, że EES drastycznie uszczelnia tzw. regułę̨ 90/180. Przypomnijmy: obywatele USA mogą̨ przebywać w strefie Schengen bez wizy maksymalnie przez 90 dni w ciągu dowolnego 180-dniowego okresu. Dotychczas celnicy musieli ręcznie liczyć́ dni na podstawie pieczątek. Teraz robi to system komputerowy. Przekroczenie limitu nawet o jeden dzień wygeneruje automatyczny alarm w bazie danych, co skończy się̨ karą finansową, deportacją, a nawet wieloletnim zakazem wjazdu.
ETIAS: koniec z bezwarunkowym wjazdem dla Amerykanów
Przez dziesięciolecia obywatele USA cieszyli się̨ ogromnym przywilejem: podróż̇ do strefy Schengen nie wymagała żadnych wcześniejszych formalności wizowych. Ta era bezpowrotnie mija wraz z oficjalnym wdrożeniem systemu ETIAS (European Travel Information and Authorisation System), którego pełne uruchomienie zaplanowano na pierwszą połowę̨ 2027 roku.
ETIAS nie jest wizą w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, lecz elektronicznym systemem autoryzacji podróży, bliźniaczo podobnym do amerykańskiego systemu ESTA. Zmiana ta dotyczy obywateli ponad 60 krajów zwolnionych z obowiązku wizowego, w tym Stanów Zjednoczonych.
- Jak to działa w praktyce? Przed wylotem do Europy każdy podróżny musi wypełnić́ formularz online, podając dane osobowe, informacje o paszporcie oraz odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące bezpieczeństwa i zdrowia.
- Koszt i ważność: opłata aplikacyjna wynosi 7 euro dla osób dorosłych. Dzieci i seniorzy powyżej 70. roku życia są̨ zwolnieni z opłaty. Po zatwierdzeniu, autoryzacja jest ważna przez 3 lata lub do momentu wygaśnięcia paszportu.
Jak sobie radzić: choć większość wniosków ma być́ przetwarzana w ciągu kilku minut, system daje urzędnikom prawo do weryfikacji trwającej nawet do 30 dni w skomplikowanych przypadkach. Planując wyjazd, wniosek o ETIAS należy złożyć co najmniej na miesiąc przed podróżą̨. Brak zatwierdzonej autoryzacji oznacza, że linia lotnicza legalnie odmówi wam wejścia na pokład samolotu już̇ w Nowym Jorku czy Los Angeles.
Wojna z nadmierną turystyką: podatki wstępu i realne koszty w miastach
Europa pęka w szwach, a lokalne społeczności mówią̨ „dość́”. W konsekwencji sprytny plan podróży musi uwzględniać nowe opłaty miejskie oraz restrykcyjne limity wejść́, które drastycznie poodnoszą̨ koszt wakacji.
- Wenecja: prekursor zmian w 2024 roku wprowadził testowy bilet wstępu dla jednodniowych turystów (Venice Access Fee) w wysokości 5 euro. Przepisy te zostały zaostrzone – w najbardziej zatłoczonych dniach i weekendach szczytu sezonu opłata dla jednodniowych gości wynosi 10 euro. Brak rejestracji i kodu QR podczas kontroli skutkuje mandatem od 50 do 300 euro.
- Barcelona: miasto sukcesywnie zwiększa obciążenia. Do standardowego katalońskiego podatku turystycznego doliczana jest miejska dopłata, przez co całkowity podatek za nocleg w hotelu 5-gwiazdkowym lub apartamencie Airbnb wynosi 6.75 euro za osobę̨ za noc. Ponadto władze zapowiedziały całkowity zakaz wynajmu krótkoterminowego (Airbnb) do 2029 roku, co już̇ teraz ogranicza bazę̨ noclegową i podnosi ceny hoteli.
- Paryż̇: w związku z kosztami infrastruktury miejskiej stolica Francji drastycznie podniosła podatki turystyczne (taxe de séjour). Za nocleg w hotelu 4-gwiazdkowym zapłacicie około 8.13 euro, a w najdroższych hotelach stawka ta sięga aż 14.95 euro za osobę̨ za noc.
- Rzym i Florencja: włoskie miasta również nie zostają w tyle. W Rzymie podatek hotelowy waha się̨ od 4 euro w skromniejszych pensjonatach do 10 euro za noc w obiektach luksusowych.
Co więcej, kultowe atrakcje, takie jak grecki Akropol w Atenach, wprowadziły sztywne dzienne limity zwiedzających (20 tysięcy osób dziennie) i precyzyjne „okna godzinowe” (time slots).
Jak sobie radzić: finansowa i logistyczna dyscyplina wymaga teraz rezerwacji wejściówek z wielotygodniowym wyprzedzeniem. Spontaniczne „wpadniemy zobaczyć́ Akropol” w środku lipca jest już̇ niemożliwe. Chcesz zaoszczędzić i uniknąć stresu? Przesuń swoje wakacje na shoulder season (maj lub wrzesień/październik), kiedy limity nie są tak restrykcyjne, a podatki miejskie w niektórych kurortach bywają̨ obniżane poza szczytem.
Rewolucja bagażowa i płynowa na lotniskach
Przez lata zmora każdego podróżnego była taka sama: konieczność wyciągania laptopów z torby oraz przelewanie kosmetyków do małych buteleczek o pojemności 100 ml, zamykanych w foliowej torebce. Europa powoli stara się ten proces uprościć́, ale w fazie przejściowej tworzy spory chaos.
Większość głównych hubów lotniczych w Europie instaluje nowoczesne skanery CT (tomografy komputerowe), które pozwalają na bezproblemowe przewożenie płynów i elektroniki wewnątrz bagażu. Z tego powodu niektóre lotniska zaczęły znosić limit 100 ml. Niestety, Komisja Europejska z powodów technicznych tymczasowo przywróciła rygorystyczny limit 100 ml dla wszystkich płynów, nawet na lotniskach posiadających najnowsze skanery. Zmiana ta obowiązuje do odwołania.
Jak sobie radzić: aby nie stracić drogich kosmetyków czy lokalnych alkoholi podczas kontroli bezpieczeństwa na lotnisku przesiadkowym w Europie, trzymaj się̨ żelaznej zasady: dopóki sytuacja prawna w całej UE się̨ nie ujednolici, pakuj wszystkie płyny powyżej 100 ml do bagażu rejestrowanego. W bagażu podręcznym zachowaj tradycyjną, przezroczystą torebkę̨.
Podsumowanie
Nowe europejskie przepisy to wyraźny sygnał dla świata: epoka beztroskiego, spontanicznego podróżowania za ocean odchodzi w przeszłość.
Wdrożenie systemów ETIAS i EES, rosnące podatki miejskie czy sztywne limity wejść to mechanizmy, które wymuszają̨ na nas zmianę̨ optyki. Sprytny podróżnik nie daje się̨ zaskoczyć na granicy i składa wnioski autoryzacyjne z wyprzedzeniem, rzetelnie sprawdza przepisy bagażowe i rezerwuje okna godzinowe do kluczowych atrakcji na długo przed spakowaniem walizki. Prawdziwy luksus w nowoczesnej turystyce to spokój na lotnisku i pewność, że żaden nowy przepis prawny nie zrujnuje budżetu ani marzeń́ o udanych wakacjach.
Elżbieta Baumgartner
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników. Jej najnowsza książka to „Jak inwestować pieniądze bez stresu i ich nie stracić”. Jest ona dostępna w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces.com, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., 1-718-224-3492.