Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych, cz. 1
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Great Smoky Mountains National Park

Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych położony jest w centralnej części górskiego łańcucha Appalachów, na pograniczu stanów Tennessee i Północna Karolina, obejmując powierzchnię 2100 km2. Szesnaście szczytów przekracza 2000 m n.p.m., z najwyższym - Clingmans Dome - wznoszącym się na wysokość 2024 m n.p.m. (6,643 stopy). Średnia maksymalna temperatura stycznia (dla Gatlinburga) wynosi 11C (51F), lipca 31C (88F), średnia minimalna odpowiednio minus 2C (28F) i 15C (59F). Średnie opady wynoszą do 1370 mm u podnóży gór do 2030 mm na szczytach. Góry Dymne leżą w odległości 950 km (590 mil) od Chicago i 1170 km od N. Jorku. Najszybszy dojazd z Wietrznego Miasta oferują autostrady I-65. I-74 oraz I-75. z Nowego Jorku natomiast; I-78 oraz I-81. Z racji położenia w strefie klimatu podzwrotnikowego, park narodowy Great Smoky Mountains jest dostępny i godzien zwiedzania o każdej porze roku.

Appalachy ciągną się na przestrzeni trzech tysięcy kilometrów od Alabamy aż po Nową Funlandię. Są to jedne z najstarszych gór w Stanach Zjednoczonych, powstałe 300 milionów lat temu pod wpływem napierających na siebie kier kontynentalnych Afryki i Ameryki Północnej (kiedy jeszcze nie istniał Ocean Atlantycki!). Appalachy osiągnęły największą wysokość - być może porównywalną z obecnymi Górami Skalistymi - po upływie 100 milionów lat. Potem całe pasmo zbudowane z proterozoicznych kwarcytów oraz dolnopaleozoicznych piaskowców zaczęło ulegać niszczącym procesom erozyjnym; głębieniu dolin, gładzeniu szczytów i wynoszeniu strumieniami skalnego materiału ze spłukiwanych zboczy. Pomimo, że góry zaczęły się fałdować i wypiętrzać 300 milionów lat temu, najstarsze skały w obrębie Appalachów liczą ponad miliard lat, wiek niewyobrażalny dla ludzkiej istoty!

Geologia jest odpowiedzialna za to, co dzisiaj podziwiamy w Parku Narodowym Wielkich Gór Dymnych; najpierw musiały powstać skały, ulec wypiętrzeniu, podlegać długiej erozji, aby doprowadzić w końcu do powstania gleby. Gleba zapewniła składniki odżywcze niezbędne dla zaistnienia roślin, które z kolei stały się pokarmem dla zwierząt. To wszystko wymagało trudnego do pojęcia okresu czasu; 1 miliarda lat, czyli 500 tysięcy razy dłużej niż liczy na Ziemi epoka chrześcijańska!

Nasza wiedza o najstarszych mieszkańcach tych ziem - Indianach z końca epoki lodowej - jest nadal znikoma. Przypuszcza się, że Indianie Cherokee należący do grupy Irokezów dotarli tutaj z północy około roku 1000 po Chrystusie. Pierwszym Europejczykiem, który przybył w okolice Wielkich Gór Dymnych, był najprawdopodobniej hiszpański szlachcic Hernando de Soto w 1540 roku. Zamieszkujący u podnóży gór Indianie, wykazujący bardzo wysoki poziom rozwoju społecznego, mieszkali w domach z drewna, uprawiali ziemię (m.in tytoń, kukurydzę i dynie) i dysponowali własnym pismem! Ekspansja białych osadników zaznaczyła się wyraźnie po ukończeniu amerykańskiej wojny domowej, gdy wielu żołnierzy w ramach wynagrodzenia dostawało ziemię do zagospodarowania. Najpierw, około 1814 roku, zasiedlono dolinę Cataloochee a następnie Cades Cove. Indianie, wskutek rozwoju osadnictwa, zostali zmuszeni prezydenckim dekretem do opuszczenia swoich terenów w 1838 i osiedlenia na zachód od rzeki Missisipi. Około tysiąca członków plemienia pozostało jednak w Górach Dymnych, gdzie ich potomkowie żyją do dzisiaj w rezerwacie Cherokee Indian Reservation.

Zajmujący się rolnictwem osadnicy nie wpłynęli w zasadniczy sposób na wizerunek gór i florę w tej części Appalachów, jednak wskutek polowań w niecałe sto lat doprowadzono do zupełnego wytrzebienia wilków, bizonów leśnych i jeleni wapiti. Największe zniszczenia nadeszły z zupełnie nieoczekiwanej strony; po wyrąbaniu lasów Północnego Wschodu USA, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać tartaki właśnie w Appalachach. Ogromne zasoby leśne, łatwy transport kolejowy i tania siła robocza doprowadziła do niesłychanego rozwoju przemysłu drzewnego. Od 1907 roku do czasów objęcia Wielkich Gór Dymnych całkowitą ochroną, jedna tylko firma - Ritter Lumber Company - doprowadziła do wycięcia 80% lasów na terenie obecnego parku narodowego! Całkowitemu zniszczeniu lokalnej przyrody zapobiegła działalność wizjonerów; Ch. Amblera, H. Kepharta i W. Davisa poświęcających swój czas, energię i pieniądze na walkę z bezwzględnymi wyrębami drzew. Dzięki nim, w czerwcu 1934 roku powołano Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych. Zagrożenia dla przyrody nadal istnieją. Przywleczone z Europy insekty (m.in mszyca balsam wooly adelgid) spustoszyły lasy jodłowo-świerkowe, a zanieczyszczenie powietrza wpłynęło w ciągu ostatnich 50 lat na zmniejszenie średniej widoczności ze 150 do zaledwie 35 kilometrów! Pomimo tych faktów absolutnie warto odwiedzić Park Narodowy Wielkich Gór Dymnych.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka. Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie, z Parkiem Narodowym Wielkich Gór Dymnych w listopadzie i w grudniu 2020. Bliższe informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, 6741 W. Belmont, Chicago IL 60634, tel. (773) 237 7788, strona internetowa: www.andrzejkulka.com.