----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

19 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

17 sierpnia 1991 roku z Uniwersytetu Warszawskiego nawiązano połączenie z Uniwersytetem w Kopenhadze. Trwało zaledwie około minuty. Nie było efektownej prezentacji, wielkich ekranów ani tłumu dziennikarzy. Był komputer, sieć akademicka i grupa ludzi przekonanych osób, że warto połączyć Polskę z rodzącym się właśnie światowym Internetem.

Dzisiaj, 35 lat później, trudno znaleźć dziedzinę życia, której Internet nie zmienił. Praca, zakupy, bankowość, wiadomości, rozrywka, kontakty z rodziną, urzędy, szkoła, medycyna, podróże, a nawet zwykłe pytanie o godzinę otwarcia sklepu. Wszystko to przeniosło się do sieci.

Co ciekawe, określenie „pierwszy e-mail” jest pewnym uproszczeniem. Sam Rafał Pietrak, fizyk z Uniwersytetu Warszawskiego, tłumaczył później, że chodziło przede wszystkim o nawiązanie połączenia i wymianę danych, a nie o wiadomość e-mail w rozumieniu, jakie znamy dzisiaj.

W tamtym czasie Internet nie był oczywiście usługą dostępną w każdym domu. Nie było mowy o wpisaniu adresu strony w przeglądarce na domowym komputerze, ponieważ dla przeciętnego użytkownika Internet praktycznie jeszcze nie istniał. Sieć była przede wszystkim narzędziem dla uczelni, naukowców i instytucji. W styczniu 1992 roku w Polsce było około 2 tysięcy internautów. Dzisiaj większą liczbę osób potrafi zgromadzić jeden niewielki koncert.

Początki były bardzo skromne również pod względem prędkości. Oficjalne materiały firmy Orange dotyczące historii Internetu w Polsce wskazują, że na początku połączenia miały przepustowość poniżej 10 kb/s i korzystały z nich przede wszystkim nieliczne firmy oraz instytucje. Dla porównania współczesne domowe łącze światłowodowe może oferować setki megabitów na sekundę, a w wielu ofertach nawet 2 Gb/s lub więcej.

Aby zrozumieć tę różnicę, warto przypomnieć sobie, czym było 10 kb/s. Pobranie niewielkiego zdjęcia mogło być wydarzeniem wymagającym ogromnej cierpliwości. O filmach oglądanych przez Internet można było właściwie zapomnieć. Muzyka online, rozmowy wideo czy przesyłanie zdjęć ze smartfona były technologiczną fantastyką. Internet służył przede wszystkim do przesyłania tekstu i prostych danych.

Rok 1993 przyniósł kolejną ważną rzecz, uruchomiono pierwszą polską stronę internetową. Warto pamiętać, jak wyglądały wtedy strony WWW. W porównaniu ze współczesnymi serwisami były niezwykle proste. Kilka zdań tekstu, pojedyncze grafiki i odnośniki wystarczały, aby można było powiedzieć: „To jest strona internetowa”. Nie było reklam wyskakujących z każdego miejsca, automatycznie odtwarzających się filmów ani dziesiątek zdjęć ładowanych jednocześnie.

Dla wielu osób prawdziwy kontakt z Internetem rozpoczął się jednak dopiero wtedy, gdy pojawiły się modemy telefoniczne. Charakterystyczny pisk, trzaski i syczenie urządzenia podłączonego do gniazdka telefonicznego stały się jednym z symboli komputerowych lat 90. Połączenie trwało długo, a każda minuta korzystania z sieci mogła oznaczać zajętą linię telefoniczną. Gdy ktoś w domu podniósł słuchawkę, połączenie z Internetem mogło się zakończyć.

Pod koniec lat 90. zaczęła się jednak prawdziwa rewolucja. Internet stawał się coraz bardziej komercyjny, powstawały portale, serwisy informacyjne, sklepy internetowe i pierwsze polskie społeczności online. Na świecie rozwijały się Netscape, Yahoo! i inne usługi, które pokazywały, że sieć może stać się czymś znacznie większym niż narzędzie dla naukowców. NASK przypomina, że właśnie w połowie lat 90. Internet zaczął gwałtownie zmieniać swój charakter.

Jednym z największych symboli tamtej epoki było Gadu-Gadu. Dzisiaj młodszym użytkownikom trudno może sobie wyobrazić, jak ważny był charakterystyczny żółty komunikator. W 2010 roku UKE podawał, że Gadu-Gadu było najczęściej używanym komunikatorem w Polsce, korzystało z niego 86,7 proc. badanych internautów używających komunikatorów. Skype miał wówczas 71,8 proc.

Obecnie trudno mówić o jednym „Internecie”. To cała infrastruktura, na którą składają się światłowody, sieci komórkowe, centra danych, serwery, routery, satelity i miliony urządzeń. Coraz częściej z siecią komunikują się nie tylko ludzie, ale także samochody, kamery, liczniki energii, urządzenia przemysłowe czy systemy alarmowe.

Dane UKE dotyczące 2025 roku pokazują ogrom skali zmiany dostępności Internetu dla Polaków. Sieć światłowodowa była już w zasięgu 80,1 proc. gospodarstw domowych w Polsce, czyli około 13 mln domów i mieszkań, a wartość całego sektora telekomunikacyjnego sięgnęła 46 mld zł, a inwestycje operatorów wyniosły 12,7 mld zł.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor