----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

23 września 2026

Udostępnij znajomym:

Telemedycyna przez długi czas kojarzyła się głównie z krótką rozmową telefoniczną z lekarzem rodzinnym albo możliwością odebrania e-recepty bez wizyty w przychodni. Dziś to pojęcie oznacza znacznie więcej. Coraz częściej pacjent siedzący w domowym salonie może rozmawiać przez komputer ze specjalistą znajdującym się w Warszawie, Krakowie, Londynie, Berlinie czy nawet w Singapurze. Powstaje nowy model opieki zdrowotnej, który eksperci nazywają telemedycyną transkontynentalną.

Takie konsultacje odbywają się każdego dnia. Kardiolodzy analizują wyniki badań przesyłane z innych krajów, psychiatrzy prowadzą regularne terapie przez Internet, a radiolodzy opisują zdjęcia tomografii wykonane tysiące kilometrów od miejsca swojej pracy. Według analiz Światowej Organizacji Zdrowia oraz licznych badań dotyczących telezdrowia, usługi medyczne świadczone na odległość stają się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju współczesnej ochrony zdrowia.

Największą zaletą takiego rozwiązania jest dostęp do specjalistów. W wielu przypadkach znalezienie lekarza o konkretnej specjalizacji bywa trudne. Dotyczy to zwłaszcza rzadkich chorób, skomplikowanych przypadków neurologicznych, genetycznych czy onkologicznych. Dzięki telemedycynie pacjent nie musi organizować kosztownej podróży, rezerwować hotelu ani poświęcać wielu dni na wyjazd. Wystarczy komputer, tablet albo smartfon z dostępem do Internetu.

Coraz więcej osób korzysta również z konsultacji prowadzonych w języku ojczystym. W praktyce oznacza to, że pacjent może rozmawiać z lekarzem, który zna jego język, kulturę oraz sposób komunikacji. W przypadku medycyny psychologicznej i psychiatrycznej ma to szczególne znaczenie. Wielu specjalistów podkreśla, że możliwość swobodnego opowiadania o problemach zdrowotnych bez bariery językowej często poprawia jakość diagnozy i leczenia.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której ktoś budzi się rano z niepokojącymi objawami. Nie jest to stan wymagający wezwania pogotowia, ale wystarczająco poważny, by skonsultować się z lekarzem. Zamiast spędzać kilka godzin w poczekalni, otwiera aplikację, wybiera termin i po kilkunastu minutach prowadzi wideorozmowę ze specjalistą. Lekarz może obejrzeć wyniki badań przesłane wcześniej przez Internet, przeanalizować historię choroby i zaproponować dalsze postępowanie.

Szczególnie interesująco wygląda rozwój zdalnego monitorowania zdrowia. Nowoczesne zegarki i opaski potrafią mierzyć tętno, wykrywać zaburzenia rytmu serca, kontrolować poziom aktywności fizycznej czy analizować jakość snu. Coraz częściej dane te trafiają bezpośrednio do lekarza. Jeśli urządzenie wykryje niepokojące zmiany, specjalista może skontaktować się z pacjentem jeszcze zanim pojawią się poważniejsze objawy. Niektóre osoby noszą także specjalne urządzenia monitorujące poziom glukozy przez całą dobę. Wyniki są przesyłane automatycznie do aplikacji. Lekarz może śledzić sytuację praktycznie na bieżąco, nawet jeśli znajduje się na innym kontynencie.

Rozwój telemedycyny sprawił również, że ogromną popularność zdobyły tzw. drugie opinie medyczne. Pacjent po otrzymaniu diagnozy może przesłać dokumentację do specjalisty znajdującego się w innym kraju i uzyskać niezależną ocenę przypadku. Dotyczy to zwłaszcza chorób nowotworowych, skomplikowanych operacji czy rzadkich schorzeń.

Telemedycyna transkontynentalna odgrywa również ogromną rolę w leczeniu osób mieszkających w regionach oddalonych od dużych ośrodków medycznych. Nie wszędzie znajdują się renomowane kliniki, szpitale akademickie czy wyspecjalizowane centra leczenia. Dzięki połączeniom internetowym pacjenci mogą korzystać z wiedzy ekspertów niezależnie od miejsca zamieszkania.

Eksperci zwracają uwagę, że największą rewolucją nie jest sama technologia, lecz zmiana sposobu myślenia o opiece zdrowotnej. Przez dziesięciolecia przyjmowano, że lekarz i pacjent muszą znajdować się w tym samym pomieszczeniu. Dzisiaj coraz częściej okazuje się, że wiele konsultacji można przeprowadzić równie skutecznie na odległość.

Oczywiście nie oznacza to końca tradycyjnych wizyt. Żaden ekran nie zastąpi badania fizykalnego, wykonania zabiegu czy operacji. Telemedycyna nie jest magicznym rozwiązaniem wszystkich problemów. To narzędzie, które sprawdza się w określonych sytuacjach. Wiele osób zastanawia się nad bezpieczeństwem takich usług i jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań. Dokumentacja medyczna należy do najbardziej wrażliwych danych, jakie istnieją. Informacje o chorobach, wynikach badań czy przyjmowanych lekach muszą być chronione przed nieuprawnionym dostępem.

Właśnie dlatego firmy rozwijające platformy telemedyczne inwestują ogromne środki w szyfrowanie danych i zabezpieczenia informatyczne. Równocześnie rządy oraz organizacje międzynarodowe pracują nad przepisami regulującymi wymianę informacji medycznych pomiędzy krajami. Jednym z największych wyzwań pozostaje ustalenie, które prawo obowiązuje w przypadku konsultacji odbywającej się pomiędzy lekarzem i pacjentem znajdującymi się w różnych państwach.

Pojawia się również kwestia recept. Nie wszystkie leki mogą być przepisywane podczas konsultacji online, a dodatkowo przepisy różnią się w zależności od kraju. W praktyce oznacza to, że telemedycyna transkontynentalna rozwija się szybciej niż systemy prawne próbujące za nią nadążyć.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor