----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

28 października 2026

Udostępnij znajomym:

Karty graficzne znów stały się jednym z najbardziej kosztownych elementów komputera, a w centrum uwagi znalazł się GeForce RTX 5090 firmy Nvidia.

W przypadku RTX 5090 sytuacja jest ciekawa, ponieważ karta od początku była produktem z najwyższej półki. Jej oficjalna cena startowa w Stanach Zjednoczonych wynosiła 1999 dolarów. Dla wielu kupujących była to już kwota trudna do zaakceptowania. Gdy jednak w sklepach zaczyna brakować urządzeń, a zainteresowanie najwydajniejszymi układami utrzymuje się na wysokim poziomie, cena widoczna na stronie producenta przestaje być najważniejszą informacją.

Najbardziej szokujące są ceny, które pojawiły się w amerykańskich sklepach jesienią 2026 roku. Według zestawienia opublikowanego 14 września przez serwis Tom’s Hardware część ofert na Amazonie i Newegg opiewała na około 6400–6500 dolarów, a niektóre przekraczały 9000 dolarów. Oznacza to, że za ten sam model układu graficznego można zapłacić kwotę odpowiadającą cenie dobrego używanego samochodu albo kompletnego komputera z monitorem i dodatkowymi akcesoriami.

Trzeba przy tym rozróżnić cenę rzeczywiście zapłaconą od ceny widniejącej w internetowej ofercie. Sprzedawca może wystawić kartę za 9500 dolarów, ale nie oznacza to, że ktoś faktycznie ją za tyle kupi. Takie ogłoszenie pokazuje przede wszystkim, jak daleko rynek potrafi odejść od oficjalnej ceny, kiedy towar jest trudno dostępny. Warto również pamiętać, że ceny zwykle prezentowane są bez podatku od sprzedaży.

Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego karta graficzna, która miała kosztować 1999 dolarów, stała się towarem osiągającym ceny dwu-, trzy-, a nawet ponad czterokrotnie wyższe? Odpowiedź prowadzi do zjawiska, które zmienia cały rynek komputerowy. Chodzi o sztuczną inteligencję i ogromne zapotrzebowanie na moc obliczeniową.

Nvidia nie produkuje kart graficznych wyłącznie dla graczy. Jej układy pracują również w centrach danych, gdzie obsługują systemy sztucznej inteligencji, analizują ogromne zbiory informacji i pomagają trenować modele językowe. To właśnie rynek AI stał się jednym z najważniejszych źródeł popytu na wydajne procesory graficzne. Dla wielkich firm technologicznych zakup tysięcy układów może być inwestycją wartą setki milionów dolarów. W takiej sytuacji pojedynczy gracz, który chce kupić jedną kartę do komputera, ma znacznie mniejszą siłę przebicia niż przedsiębiorstwo zamawiające całe partie sprzętu.

Nie oznacza to, że każda RTX 5090 jest kupowana przez firmę zajmującą się sztuczną inteligencją. Karta ta została zaprojektowana jako konsumencki produkt przeznaczony przede wszystkim do gier, tworzenia treści i innych wymagających zadań. Jednak jej możliwości sprawiają, że może być atrakcyjna także dla osób budujących własne stanowiska do pracy z AI. RTX 5090 ma układ GB202 i 32 GB pamięci GDDR7, a podobne rozwiązania z rynku profesjonalnego mogą kosztować tysiące dolarów. W takim porównaniu nawet karta gamingowa sprzedawana za kilka tysięcy dolarów zaczyna wyglądać interesująco dla części nabywców.

To jeden z najważniejszych powodów obecnego kryzysu cenowego. Gracz nie konkuruje już tylko z innymi graczami. Konkuruje również z osobami, które chcą uruchamiać lokalnie modele AI, tworzyć obrazy i filmy, prowadzić eksperymenty z uczeniem maszynowym albo budować niewielkie serwery obliczeniowe. W niektórych zastosowaniach większa ilość pamięci karty graficznej ma ogromne znaczenie.

W tym miejscu pojawia się jednak istotne zastrzeżenie. RTX 5090 nie jest automatycznie najlepszym zakupem dla każdej osoby zainteresowanej sztuczną inteligencją. W profesjonalnych zastosowaniach znaczenie mają także obsługiwane funkcje, stabilność, pobór energii, możliwość pracy w większych zestawach oraz warunki gwarancji. W niektórych firmach lepszym rozwiązaniem będzie profesjonalny akcelerator, w innych kilka tańszych kart, a w jeszcze innych wynajęcie mocy obliczeniowej w chmurze. Wysoka cena RTX 5090 nie wynika więc z tego, że wszyscy nagle jej potrzebują, lecz z połączenia ograniczonej dostępności i zainteresowania ze strony różnych grup odbiorców.

Kolejnym problemem jest pamięć. Współczesne karty graficzne potrzebują specjalnych układów pamięci, a ich produkcja wymaga zaawansowanych procesów technologicznych. Jednocześnie rozwój centrów danych i akceleratorów AI zwiększa zapotrzebowanie na pamięci oraz inne podzespoły wykorzystywane w rozbudowanych systemach obliczeniowych. Kiedy producenci i dostawcy koncentrują się na najbardziej dochodowych zamówieniach, rynek konsumencki może odczuwać skutki tej sytuacji.

Na cenę wpływa cały łańcuch dostaw, od produkcji układu graficznego po montaż karty, chłodzenie, płytkę drukowaną, transport i marżę sprzedawcy. Dodatkowo producenci kart, tacy jak Asus, MSI, Gigabyte czy Zotac, oferują różne wersje tego samego modelu. Jedne mają prostsze chłodzenie i podstawowe taktowanie, inne są fabrycznie podkręcone, większe, wyposażone w rozbudowane radiatory lub chłodzenie wodne. Te różnice mogą uzasadniać pewną rozpiętość cen, ale nie tłumaczą same w sobie wzrostu z 1999 do 6000 czy 9000 dolarów. Warto również nadmienić, że w Polsce obecne oferty na karty RTX 5090 oscylują wokół kwoty około 45 tysięcy złotych za sztukę.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

----- Reklama -----

SOBCZAK MEDICARE 2026 300 X 600 wersja 1

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor