Jednym z najbardziej praktycznych gadżetów pozostaje powerbank. Telefon podczas urlopu pracuje znacznie intensywniej niż na co dzień. Nawigacja GPS, robienie zdjęć, nagrywanie filmów, wyszukiwanie restauracji, rezerwacje hoteli czy korzystanie z tłumacza błyskawicznie wyczerpują baterię. Dobrym przykładem jest Anker Nano Power Bank 10 000 mAh, którego cena wynosi około 40 - 50 dolarów. Urządzenie jest niewielkie, mieści się w kieszeni i pozwala dwukrotnie naładować większość nowoczesnych smartfonów. Osoby potrzebujące większej pojemności mogą zainteresować się modelem Ugreen 145W Power Bank kosztującym około 90 - 100 dolarów. Taki sprzęt bez problemu zasili nie tylko telefon, ale również tablet czy nawet niektóre laptopy.
Równie ważna okazuje się szybka ładowarka wieloportowa. Zamiast zabierać osobne ładowarki do telefonu, zegarka, słuchawek i tabletu, wystarczy jedno niewielkie urządzenie. Anker 735 GaN 65W kosztuje około 60 dolarów i oferuje trzy porty umożliwiające jednoczesne ładowanie kilku urządzeń. Dzięki technologii GaN ładowarka jest znacznie mniejsza od starszych modeli, a jednocześnie bardzo wydajna.
Coraz więcej podróżujących decyduje się również na elektroniczne lokalizatory. Apple AirTag kosztuje około 29 dolarów za jedną sztukę lub około 99 dolarów za zestaw czterech urządzeń. Użytkownicy telefonów z Androidem mogą wybrać Tile Mate, którego cena wynosi około 25 - 30 dolarów. Lokalizator wystarczy umieścić w walizce, plecaku albo przypiąć do kluczy. W przypadku zagubienia bagażu aplikacja pokaże jego ostatnią znaną lokalizację. W sezonie urlopowym, gdy lotniska obsługują miliony walizek, taki niewielki gadżet potrafi zaoszczędzić wiele nerwów.
Nie każdy chce wracać z wakacji jedynie z fotografiami wykonanymi smartfonem. Kamery sportowe nadal cieszą się ogromnym zainteresowaniem. GoPro HERO13 Black kosztuje około 400 dolarów i umożliwia nagrywanie materiałów w wysokiej rozdzielczości nawet podczas nurkowania, jazdy na rowerze czy spływu kajakowego. Alternatywą jest DJI Osmo Action 5 Pro, którego cena wynosi około 350 dolarów. Oba modele oferują bardzo dobrą stabilizację obrazu, dzięki czemu filmy wyglądają profesjonalnie nawet wtedy, gdy operator znajduje się w ruchu.
Osoby preferujące bardziej rodzinne filmy często wybierają DJI Osmo Pocket 3. Kamera przypomina niewielki uchwyt z ruchomym gimbalem i kosztuje około 520 - 550 dolarów. Jej największą zaletą jest doskonała stabilizacja oraz możliwość nagrywania bardzo płynnych ujęć podczas spacerów po miastach, parkach narodowych czy plażach. Sprzęt mieści się w kieszeni kurtki, a jakość nagrań zaskakuje nawet bardziej wymagających użytkowników.
W ostatnich latach ogromną popularność zdobyły także kamery 360 stopni. Insta360 X4 kosztuje około 500 dolarów i pozwala nagrywać obraz ze wszystkich stron jednocześnie. Po powrocie z podróży można samodzielnie zdecydować, który fragment filmu zostanie pokazany widzowi. To rozwiązanie szczególnie doceniają miłośnicy wycieczek motocyklowych, rowerowych oraz górskich wypraw.
Dobrym pomysłem okazują się także inteligentne okulary Ray-Ban Meta. Ich cena wynosi około 300 dolarów. Wbudowana kamera umożliwia dyskretne wykonywanie zdjęć i krótkich filmów bez wyciągania telefonu z kieszeni. Dodatkowo okulary pozwalają prowadzić rozmowy telefoniczne oraz słuchać muzyki.
Na dłuższe wyjazdy samochodem lub pod namiot coraz częściej zabierane są przenośne stacje zasilania. EcoFlow DELTA 3 kosztuje około 900 dolarów i pozwala zasilać lodówkę turystyczną, ekspres do kawy, komputer, a nawet niewielkie urządzenia AGD. Właściciele kamperów i miłośnicy biwakowania podkreślają, że taka stacja daje poczucie pełnej niezależności od klasycznych gniazdek elektrycznych. Dla mniej wymagających użytkowników dostępne są również mniejsze modele kosztujące około 250 - 400 dolarów.
Warto zwrócić uwagę na elektroniczne tłumacze językowe. Choć aplikacje w telefonach działają coraz lepiej, dedykowane urządzenia nadal mają swoje zalety. Vasco Translator V4 kosztuje około 390 dolarów i umożliwia tłumaczenie rozmów w kilkudziesięciu językach bez konieczności martwienia się o lokalną kartę SIM. Sprzęt szczególnie dobrze sprawdza się podczas podróży po krajach, w których dostęp do internetu bywa ograniczony.
Niepozornym, ale bardzo praktycznym gadżetem jest adapter Bluetooth do samolotu. Twelve South AirFly Pro kosztuje około 40 dolarów i pozwala podłączyć bezprzewodowe słuchawki do pokładowego systemu rozrywki wyposażonego jedynie w tradycyjne gniazdo słuchawkowe. Jedno niewielkie urządzenie eliminuje konieczność korzystania z przewodowych słuchawek rozdawanych podczas lotu. Adapter działa również z wieloma innymi urządzeniami wyposażonymi w złącze 3,5 mm.
Niezwykle praktycznym dodatkiem pozostaje także składany router podróżny. GL.iNet Slate AX kosztuje około 120 dolarów i umożliwia stworzenie własnej, bezpiecznej sieci Wi-Fi w hotelu lub apartamencie. To rozwiązanie doceniają zwłaszcza osoby pracujące zdalnie podczas wyjazdów oraz ci, którzy chcą lepiej zabezpieczyć swoje dane podczas korzystania z publicznych sieci internetowych.