----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

22 września 2026

Udostępnij znajomym:

Relacje amerykańsko-kanadyjskie w ostatnim czasie są – mówiąc eufemistycznie – napięte. Chociaż w Ameryce Północnej niezaprzeczalnym liderem jest Waszyngton, Ottawa nie jest partnerem słabym i nieistotnym. Historia obydwu państw jest paradoksalnie bardzo podobna i jednocześnie bardzo od siebie różna.

Terytorium Kanady, zamieszkiwane przez tysiąclecia przez ludność rdzenną przybyłą przez Jukon i Cieśninę Beringa dzielącą kontynenty amerykański i azjatycki, stało się obiektem zainteresowania Europejczyków już w średniowieczu. To właśnie do brzegów tego dzisiejszego państwa około 1000 r. przybyli wikingowie, czyli skandynawscy żeglarze, kupcy i piraci, przybywający z kolonii na Grenlandii. Szukając Winlandii zapuścili się aż do zachodnich wybrzeży Atlantyku, tworząc tymczasowe osady handlowe. Przez dziesięciolecia trwały dyskusje, czy obecność wikińska w Ameryce Północnej to tylko legenda z sag skandynawskich czy fakt, w 1960 r. okazało się jednak, że była jak najbardziej realna. Pozostałości ich osadnictwa – jedyne jak do tej pory zidentyfikowane – odkryto wówczas w L’Anse aux Meadows na Nowej Funlandii.

Wikingowie byli na tych terenach tylko ciekawostką, europejska stała obecność pojawiła się dopiero kilka wieków później. Już na przełomie XV i XVI w. żeglarze działający w imieniu Anglii i Francji przybywali w rejon Nowej Funlandii, Nowej Szkocji czy ujścia Rzeki św. Wawrzyńca. Ostatecznie dopiero ok. 1600 r. powstały tu prawdziwe kolonie. Główną rolę odgrywali w nich Francuzi, którzy na półtora stulecia stali się dominującą siłą wschodniej części dzisiejszej Kanady. Kolonie stały się przyczółkiem do szczególnej działalności, bowiem najważniejszym dobrem, którego kanadyjskie lasy mogły dostarczać Europejczykom były… futra. Biznes traperski rozwijał się intensywnie na wielkich obszarach od Zatoki Hudsona na północy do Wielkich Jezior na południu. Cechą charakterystyczną francuskiej kolonizacji w Ameryce Północnej było utrzymywanie dobrych relacji z rdzenną ludnością, która była partnerem handlowym i sojusznikiem w walce z innymi Europejczykami. Anglicy, obok obecności na Nowej Funlandii, próbowali bowiem od 1670 r. rozwijać własną obecność w postaci Kompanii Zatoki Hudsona, ulokowanej na północy dzisiejszej Kanady, w regionie nazwanym Ziemią Ruperta.

Rywalizacja brytyjsko-francuska o Kanadę, czy po prostu o dominację w Ameryce Północnej, była zacięta. Ostateczny wynik przyniosła w połowie XVIII w. tzw. wojna siedmioletnia. Zasadniczo kojarzy się ona z walką sojusznika Brytyjczyków, króla Prus Fryderyka Wielkiego, z całą kontynentalną Europą, miała ona jednak także wymiar konfliktu Londynu i Paryża o kolonie, stając się tym samym pierwszą wojną o charakterze światowym. Mimo wsparcia przez Indian, Francuzi ponieśli w niej klęskę i musieli oddać Brytyjczykom swoje kolonie na wschodnim wybrzeżu, wzdłuż rzeki św. Wawrzyńca. Tak powstał Quebec: francuskojęzyczny region z centrum w Montrealu, wchodzący w skład Kanady, zachowujący swoją tożsamość i kulturową odrębność, a dzisiaj pewną autonomię, w którym od dziesięcioleci silny jest separatyzm.

Podbój Kanady przez Brytyjczyków w latach sześćdziesiątych XVIII w. okazał się paradoksalnie jednym ze źródeł kryzysu ich panowania w Ameryce Północnej. Wojna siedmioletnia, w której zaangażowani byli mieszkańcy Trzynastu Kolonii i która wymagała sporych środków, przyczyniła się do wybuchu rewolucji amerykańskiej i powstania Stanów Zjednoczonych. Obszar, który po zakończeniu wojny o niepodległość pozostał pod panowaniem korony brytyjskiej, stał się miejscem ucieczki ok. 50 tys. lojalistów, czyli tych mieszkańców Trzynastu Kolonii, którzy pozostawali wierni metropolii. To właśnie na tym obszarze zachowano więc w jakimś stopniu tożsamość anglosaskich poddanych króla Jerzego III sprzed 1776 r.

Wiek XIX to dla Kanady czas intensywnego rozwoju. Zaszły tu procesy bardzo podobne do tych w Stanach Zjednoczonych. Najważniejszym była coraz bardziej masowa migracja, która pomagała zwiększać liczbę ludności. Państwo ze stolicą w Ottawie nie jest tak ludne jak USA – mieszka w nim dzisiaj 40 mln ludzi – napływ nowych osadników był istotny, zwłaszcza że wiązał się z rozszerzaniem państwa na zachód. Ukształtowanie granicy kanadyjsko-amerykańskiej na 49 równoleżniku doprowadziło do powstania Kolumbii Brytyjskiej i miasta Vancouver nad Pacyfikiem. Miejsce zwierzęcych futer i skór jako bogactwa zastąpił przemysł drzewny i surowce mineralne. W 1896 r. nad rzeką Klondike w Jukonie (przy granicy z Alaską) wybuchła gorączka złota, która stała się źródłem fortun, dramatów i legend. W 1867 r. poszczególne kolonie, do tej pory formalnie oddzielne, utworzyły konfederację Kanady, która w przeciągu kolejnych kilkudziesięciu lat stała się – obok Australii, Nowej Zelandii i Związku Południowej Afryki – jednym z najważniejszych brytyjskich dominiów. W okresie międzywojennym oficjalnie potwierdzono ich status jako niezależnych państw, związanych jednak bliską więzią z Brytyjczykami. Kanadyjczycy udowodnili to w czasie dwóch wojen światowych, wysyłając poważne siły na fronty w Europie.

Dzisiaj Kanada to państwo, w którym formalną głową państwa jest brytyjski król Karol III, jest ono jednak samodzielne. Od dawna blisko współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi i jest do nich podobne, doświadczenia ostatnich miesięcy pokazują jednak wyraźnie, że nie ma szansy, by stało się częścią USA – Kanadyjczycy zbyt cenią swoją odrębność wywodzącą się z własnej historii.

Tomasz Leszkowicz

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor