Talerz fioletowych dobroci
----- Reklama -----
Anna Czerwińska

Anna Czerwińska


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Pochodzą z Ameryki Południowej (Boliwia i Peru, uprawiane są do dzisiaj), skąd trafiły do Europy już w XVI wieku dzięki przedsiębiorczości ówczesnych hiszpańskich żeglarzy. Fioletowe ziemniaki – wszak o nich słów kilka – okazały się zbawienne w leczeniu szkorbutu (duża zawartość witamin).

Po wiekach zaczęto zauważać je we Francji jako Vitelotte. Później w Niemczech – jako truflowe ziemniaki. Sam Aleksander Dumas (senior), wyrafinowany smakosz i znawca kuchni, wspominał o fioletowych ziemniakach w swoim słowniku kulinarnym, uważając je za najsmaczniejszą odmianę ze wszystkich mu znanych.

W Ameryce pojawiły się późno. Fioletowym ziemniakiem zainteresowali się szefowie kuchni, wciąż poszukujący nowych inspiracji. Trafił więc najpierw na talerze pięciogwiazdkowych restauracji, a stamtąd - na nasze stoły bardziej świąteczne aniżeli powszednie. A szkoda…

Ziemniaki o pięknym fioletowym kolorze niewiele różnią się smakiem od powszechnie znanych białych lub żółtych odmian, choć zawierają mniej skrobi i więcej cennych dla naszego zdrowia składników. Co ważne, po ugotowaniu ziemniaki nie tracą swoich właściwości. Wszystko, co w nich najcenniejsze, pozostaje w ich wnętrzu!

Bulwy tej odmiany dorastają później i nie są bardzo urodzajne, dlatego ich cena nie należy do najniższych. Mogą różnić się kształtem i intensywnością zabarwienia – ich miąższ bywa cały fioletowy, inne są wybarwione nierównomiernie albo tylko koncentrycznie z białą otoczką. Każde z nich są pyszne i wartościowe, a można je gotować, grillować, piec (co robię najczęściej) i serwować samodzielnie lub jako dodatek do sałatek w najróżniejszych kombinacjach.

Fioletowa moc ziemniaków

Mądre głowy i ich badania naukowe wykazały, iż swoje dobroczynne właściwości zawdzięczają antocyjanom, naturalnym barwnikom, nadającym im charakterystyczny kolor. Antocyjany to silne przeciwutleniacze, chroniące nasz organizm przed chorobami cywilizacyjnymi. Substancja ta o działaniu przeciwzapalnym usuwa z naszego organizmu wolne rodniki (niszczą zdrowe komórki), wpływa korzystnie na układ krążenia, spowalnia stężenie glukozy we krwi (mimo sporej ilości skrobi). Dlatego „atramentowe” bulwy polecane są osobom odchudzającym się (ich błonnik powoduje zdecydowanie dłuższe uczucie sytości) i chorującym na cukrzycę. Swoje miejsce powinny też znaleźć w zdrowej diecie osób z problemami reumatologicznymi, z nadciśnieniem, chorobami układu krążenia lub chorobą nowotworową.

Fioletowe ziemniaki to również dobre źródło potasu (lepsze od powszechnie uznanych bananów), pierwiastka niezbędnego dla utrzymania prawidłowego ciśnienia krwi i odpowiedzialnego za pracę mięśni.

Fioletowa bulwa bogata jest też w witaminy (głównie B6 i C) i minerały (przede wszystkim wspomniany potas, żelazo, miedź). Zawarta w nich luteina poprawia nasz wzrok, pamięć i stan naszej skóry.

Barwnie, pysznie, a jak zdrowo!

Zapraszam na fantastyczną sałatkę ziemniaczaną Aleksandra Dumasa. Taką opisał w swoim słowniku kulinarnym. Wprawdzie nie jest ona amerykańska, ale stać się może, tym bardziej, że w Stanach sałatki wszelkiego rodzaju są bardzo popularne.

109

Sałatka Aleksandra Dumasa

Składniki:

1/4 szklanki octu z białego wina (opcjonalnie)
1 łyżka soli
1 1/2 łyżeczki cukru
1 duży pęczek (2-3 małe) zielonego szczypioru, posiekać oddzielnie część białą i zieloną
1 kilogram fioletowych ziemniaków

1/2 szklanki podpieczonych orzeszków pine
1/2 szklanki tartego Parmezanu
3 ząbki obranego czosnku
1/4 szklanki oliwy z oliwek
1 szklanka posiekanej pietruszki
Sok z jednej cytryny
1/4 łyżeczki świeżo tartej gałki muszkatołowej
Sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

- wymieszać ocet, sól, cukier i ¼ szklanki wody; odstawić
- ziemniaki umyć, ugotować (nie obierać) do miękkości
- posiekaną zieloną część szczypioru wrzucić do blendera, dodać orzeszki, Parmezan i czosnek; całość zmiksować do otrzymania konsystencji pasty
- wystudzone ziemniaki umieścić w dużej misce, dodać wszystkie składniki i wymieszać, dosolić i popieprzyć do smaku.

Inna sałatka już opisowa, łatwa, przyjemna, smaczna i kolorowa. Wiosenna. Ilość składników dowolna, a wśród nich: upieczone i wystudzone fioletowe ziemniaki, rzodkiewka, groszek zielony (może być mrożony do rozmrożenia, ale nie z puszki), posiekany koperek i pietruszka, posiekany zielony szczypior. Do tego ulubiony sos vinegret. Polecam!

 

 

Anna Czerwińska
wielbicielka muzyki klasycznej i dobrej literatury, amatorka gór i namiotu, podglądania życia od kuchni i innych obserwacji wszelkich na własny użytek.
Autorka blogów: o kuchni Stanów Zjednoczonych i… truflach czekoladowych www.amerykanskiekulinaria.com; www.domowetrufle.com
kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.