Apple i Microsoft – odwieczna wojna
----- Reklama -----
Adrian Pluta

Adrian Pluta


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Microsoft chce, aby jego oprogramowanie Windows wyróżniało się z tłumu technologii. I robi to, celując w iPhone'a.

Na pierwszy rzut oka Microsoft Windows 11 wydaje się być atrakcyjną aktualizacją oprogramowania systemu operacyjnego, które zasila większość komputerów na świecie. Oprogramowanie ma nowy uproszczony wygląd, przypominający smartfony i tablety. Firma Microsoft dodała również funkcje ułatwiające poruszanie się po świecie na nowo zdefiniowanym przez pandemię, takie jak wbudowane oprogramowanie do rozmów wideo, nowe sposoby organizowania aplikacji i dokumentów na ekranie oraz technologia poprawiająca wygląd gier wideo.

Ale jego najważniejszą cechą jest to, czego brakowało do tej pory. Po prezentacji systemu Windows 11 w zeszłym tygodniu, dyrektor generalny Microsoft, Satya Nadella, powiedział, że technologia jego firmy jest budowana tak, aby działała z jak największą liczbą produktów, w tym z oprogramowaniem konkurencyjnych smartfonów Google Android.

„Dzisiaj świat potrzebuje bardziej otwartej przestrzeni – takiej, która pozwala aplikacjom stać się samodzielnymi platformami” – powiedział. „Windows to przestrzeń, na której mogą rodzić się rzeczy większe niż on sam”.

Przeforsował ten punkt, zapraszając Google do przeniesienia swojego sklepu z aplikacjami do systemu Windows. Powiedział także programistom, że mogą teraz sprzedawać programy w sklepie Microsoft Store za niewielką lub zerową prowizją, co jest wyraźną zmianą w stosunku do minimalnego udziału Apple i Google w wysokości 15%, skutkiem czego były pozwy sądowe i dochodzenia antymonopolowe na całym świecie. Powiedział, że z radością powita FaceTime firmy Apple i inne technologie w systemie Windows 11 oraz w sklepie Microsoft Store.

„Chcemy usunąć bariery, które zbyt często są dziś spotykane i zapewnić pełen wybór naszym użytkownikom” – powiedział. „Systemy operacyjne i urządzenia powinny dopasowywać się do naszych potrzeb, a nie odwrotnie”.

Aktualizacja Microsoftu do system Windows 11 to najnowsza zmiana w historii najbardziej cenionej firmy programistycznej na świecie. Dwie dekady temu próby Microsoftu zmiażdżenia konkurentów za pomocą oprogramowania Windows doprowadziły sędziego federalnego do ogłoszenia monopolu. Ostra taktyka Microsoftu i podatne na problemy oprogramowanie sprawiły, że stał się on tak fatalny, że ludzie z całego środowiska technologicznego traktowali firmę jako przedkładającą zysk nad potrzeby ludzi korzystających z jego produktów.

Od 2005 roku wszystko zaczęło się zmieniać. Google porzucił swoje słynne korporacyjne hasło „Nie bądź zły” w 2015 roku, wybierając zamiast tego „Zrób właściwą rzecz”. (Prawdopodobnie nieprzypadkowo gigant wyszukiwania stoi teraz w obliczu kontroli antymonopolowej.) A kontrolne podejście Apple do iPhone'a i App Store podsyciło procesy sądowe i dochodzenia rządowe w Europie i USA, napędzane skargami ze strony głównych partnerów, takich jak producent aplikacji randkowych Tinder, serwis muzyczny Spotify i deweloper Fortnite Epic Games.

W międzyczasie Nadella wprowadzał zmiany w Microsoft, odkąd został mianowany CEO w 2014 roku. Nakłonił firmę do złagodzenia podejścia do partnerów, konkurentów, a nawet w ramach własnych działów. Teraz, dzięki Windows 11, Microsoft widzi szansę na wyróżnienie się z tłumu, a nie tylko na konkurowanie.

Nie oznacza to, że Microsoft ma przed sobą łatwą drogę. Podczas gdy firma udostępnia swój pojedynczy system operacyjny programistom, Apple oferuje dwie popularne platformy w iOS i MacOS.

„Nie możemy lekceważyć Apple”, powiedział zauważając, że trwa „wojna” o przyszłość technologii.

Stary Microsoft nie zniknął całkowicie. Analitycy uważają, że argumenty Nadelli przeciwko Apple podczas przemówienia na temat premiery systemu Windows 11 nie miały na celu tylko pokonania największego wroga Microsoftu. Jego ton nie był ani jowialny, ani lekceważący, jak w przypadku byłego dyrektora generalnego Steve’a Ballmera, kiedy współzałożyciel Apple Steve Jobs po raz pierwszy zaprezentował iPhone'a w 2007 roku. Nadella mówił poważnie.

„Próbuje przebić się przez osłonę”, powiedział Patrick Moorhead, analityk w Moor Insights & Strategy, odnosząc się do pozycji Apple jako innowacyjnego, czołowego gracza w branży technologicznej.

Moorhead zauważył, że Microsoft włożył wiele wysiłku w to, aby jego aplikacje biurowe, oprogramowanie do czatu Teams i inne programy działały dobrze na iPhone'ach, iPadach i komputerach Mac. Ale przez lata Apple ledwo aktualizował iTunes w systemie Windows, a nawet nie udostępnił do pobrania aplikacji takich jak FaceTime.

„Widzę, dlaczego zazdroszczą Apple — wszyscy kłaniają się tej firmie, jakby była religijnym talizmanem” — powiedział Roger Kay, analityk Endpoint Technologies Associates.

Niestety atakowanie Apple może nie wystarczyć, aby zmienić zdanie ludzi na temat marki. W 2001 roku ponad dziewięć na każde 10 komputerów na świecie było zasilanych przez system Windows. Obecnie według StatCounter jest to bliżej siedmiu na 10.

„Microsoft konkuruje tylko ze sobą” — powiedział Kay. "Nikogo to nie obchodzi."

A jeśli to nie wystarczy, Microsoft buduje swoje oprogramowanie Teams w systemie Windows w sposób podobny do tego, w jaki Apple używało FaceTime na swoich urządzeniach. Ale jasne jest, że Microsoft chce zaprojektować nową tożsamość przy pomocy otwartego systemu Windows.

„Budujemy na następną dekadę i dłużej” – powiedział Nadella w przemówieniu o Windows 11. „To pierwsza wersja systemu Windows nowej ery”.

A co może okazać się najważniejsze – to nie będzie Apple.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.