Karol Wojtyła – świadek historii
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Rok 2020 jest ściśle związany z postacią papieża Jana Pawła II – w początkach kwietnia minęło piętnaście lat od jego śmierci, natomiast 18 maja obchodzić będziemy stulecie jego narodzin. Ojciec Święty był nie tylko kapłanem, głową Kościoła i autorytetem moralnym, ale także postacią historyczną, żyjącą w czasach obfitych w wydarzenia.

Karol Józef Wojtyła urodził się w Wadowicach w Małopolsce w rodzinie zawodowego wojskowego. Karol senior jeszcze przed I wojną światową rozpoczął służbę podoficerską w armii austro-węgierskiej, brał udział m.in. w bitwie pod Gorlicami w 1915 roku – jednym z przełomowych, krwawych starć na froncie wschodnim. W niepodległej Polsce pozostał w służbie wojskowej, jako oficer walczył w ramach 12 pułku piechoty z Wadowic w wojnie z bolszewikami. W kolejnych latach pracował w administracji wojskowej, odszedł z armii w 1927 roku w stopniu kapitana. Służba ojca w naturalny sposób wpłynęła na postawę jego syna – Karol junior chłonął w domu nie tylko atmosferę religijną, ale także patriotyczną, związaną z obowiązkiem wobec Ojczyzny i szacunkiem do munduru.

Młodości przyszłego biskupa Rzymu towarzyszyły liczne tragedie rodzinne – gdy miał 9 lat zmarła jego matka, trzy lata później w wyniku zarażenia się od pacjentki szkarlatyną zmarł jego starszy brat Edmund, a w 1941 roku odszedł jego ojciec. Młody Wojtyła zainteresował się teatrem, a w 1938 roku podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Przez kilka lat był bardzo aktywny w tej dziedzinie, w 1942 roku porzucił sztukę teatralną i wybrał drogę kapłaństwa.

Wchodzenie Karola Wojtyły w dorosłość przypadało w szczególnym czasie – gdy był na drugim roku studiów rozpoczęła się II wojna światowa, a Niemcy podbili Polskę. Kraków, w którym mieszkał, stał się stolicą Generalnego Gubernatorstwa – miastem intensywnie germanizowanym, będącym centrum terroru hitlerowskiego na okupowanym ziemiach polskich. Na Wawelu, w dawnej siedzibie królów i w sąsiedztwie jednaj z najważniejszych katedr w Polsce, mieszkał Hans Frank – namiestnik Hitlera nad Wisłą. W czasie okupacji Karol pracował fizycznie, m.in. w kamieniołomach zakładów chemicznych Solvaya. Jednocześnie wiódł, typowe dla okupowanego kraju, drugie życie – jego teatr działał w podziemiu, a on sam związany był z katolicką organizacją konspiracyjną „Unia”. Również studia polonistyczne (a później w seminarium duchownym) kontynuował w ramach tajnego nauczania.

Na kapłana wyświęcił go w 1946 roku arcybiskup krakowski, książę kardynał Adam Sapieha – w czasie wojny najwyższy rangą kapłan przebywający w kraju, przywódca duchowy czasu okupacji i jedna z wybitniejszych postaci polskiego Kościoła. Swoją posługę Karol Wojtyła związał z Małopolską i Krakowem, wpasowując się w klimat tego tradycjonalistycznego miasta, z silną pozycją inteligencji i duchowieństwa. Obok pracy naukowej współpracował także z niezależnymi katolickimi czasopismami krakowskimi – miesięcznikiem „Znak” oraz „Tygodnikiem Powszechnym”, nawiązując w ten sposób kontakty z tak ważnymi postaciami życia publicznego PRL jak Stanisław Stomma czy Jerzy Turowicz. W 1958 roku został biskupem pomocniczym krakowskim, a w 1964 arcybiskupem krakowskim – choć początkowo jego kandydatura była blokowana przez władze PZPR, które starały się kontrolować duchowieństwo w Polsce.

Początki posługi biskupiej Karola Wojtyły związane były z jednym z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii Kościoła katolickiego – soboru watykańskiego II, odbywającego się w latach 1962-1965. Zwołany z inicjatywy papieża Jana XXIII, był on próbą reformowania katolicyzmu w obliczu nowoczesności. To m.in. wówczas podjęto decyzję o zmianach w liturgii, przede wszystkim rezygnacji z mszy po łacinie i odprawianiu jej w językach narodowych. Zmiany soborowe odcisnęły wpływ na przyszłym papieżu, w czasie jego pontyfikatu doszło do kontynuacji jego postanowień, ale i wstrzymania niektórych reform.

W końcu zaś Karol Wojtyła przez kilkanaście lat stał na czele metropolii krakowskiej, będąc drugą (po prymasie Wyszyńskim) postacią polskiego Episkopatu. Ten jego status potwierdzało nadanie mu w 1967 roku tytułu kardynała. Jako arcybiskup musiał mierzyć się nie tylko z wyzwaniami wiary, ale także z rzeczywistością PRL, w której (zwłaszcza w latach 60.) relacje między władzami komunistycznymi a Kościołem były bardzo napięte. Arcybiskup Wojtyła stał na czele krakowskiego Kościoła w czasie obchodów Millenium Chrztu Polski (ukoronowaniem których były uroczystości w 1966 roku), kiedy to komuniści podjęli próbę konfrontacji z katolikami, m.in. w sprawie orędzia do biskupów niemieckich, w którym zawarto słynną frazę „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Lata posługi arcybiskupiej to także czas kryzysów politycznych w PRL w 1968, 1970 i 1976 roku.

Jesienią 1978 roku Karol Wojtyła wziął udział w konklawe po śmierci papieża Jana Pawła I, zmarłego po miesiącu zasiadania na Tronie Piotrowym. 16 października 1978 roku, w ósmym głosowaniu kolegium kardynalskiego został wybrany na kolejnego papieża. Według relacji jego kandydatura miała mieć charakter kompromisu między stronnictwem konserwatywnym, popierającym kardynała Siriego, a liberalnym optującym za kardynałem Benellim. Wojtyła miał otrzymać 99 spośród 111 możliwych głosów. Był pierwszym od XVI wieku papieżem spoza Włoch, co więcej – pochodził z kraju znajdującego się za „żelazną kurtyną”. Jego pontyfikat miał pokazać, jak duże znaczenie miał mieć ten fakt…

Tomasz Leszkowicz

Udostępnij swoim znajomym: