Ach, ta młodzież...
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

Udostępnij swoim znajomym:

Każde kolejne pokolenie przekonane jest, że wychowane było inaczej, kierowało się lepszymi zasadami etycznymi i moralnymi. Poza tym miało lepsze, bo prostsze zabawki, doceniało prezenty, więcej czytało i uczyło się sumiennie.

To trochę jak z różnymi urządzeniami. Ile razy słyszy się, że teraz to już nie robią takich zegarków, silników, etc. Kiedyś to wszystko działało idealnie. Nie jest to do końca prawdą, jak na pewno wielokrotnie przekonały się tysiące posiadaczy zegarków i silników. Młodzież też wcale gorsza dziś nie jest. Mało tego. Najnowsze badania wskazują, że każde kolejne pokolenie jest coraz lepsze pod wieloma względami. Przynajmniej gdy chodzi o zachowanie, bo z tą resztą to różnie bywa.

Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom po latach analizowania danych opublikowało liczby, które wskazują, iż dzisiejsza młodzież pod wieloma względami lepsza jest od swoich rodziców. Uczniowie szkół różnych poziomów rzadziej angażują się w niebezpieczne lub uznane za niewskazane tzw. zajęcia "pozaszkolne". Chodzi o palenie tytoniu, picie alkoholu, a nawet - to będzie zaskoczeniem - aktywność seksualną. Dzisiejsza młodzież, konkretnie nastolatkowie, uznawana przez starszych za zmanierowaną i rozpuszczoną, wzięła sobie do serca część rad, zakazów i nakazów. Niektórzy nazywają nawet obecnych nastolatków "ostrożnym pokoleniem".

Nic nie przemawia lepiej niż liczby, choć oczywiście nie zawsze prezentują one pełny obraz. Ale... Według opublikowanych badań 41 proc. współczesnych nastolatków, konkretnie uczniów szkół średnich, rozpoczyna pożycie seksualne. To niewątpliwie wysoki odsetek. Jednak jeszcze sześć lat temu to samo dotyczyło 47 procent, a na początku lat 90. aż 54 procent. Aktywnych seksualnie w tym wieku pozostaje 30 procent, podczas gdy jeszcze kilka lat temu dotyczyło to 34 procent. To wyniki sondaży i badań prowadzonych w szkołach i na portalach społecznościowych, więc może ktoś powiedzieć, że młodzież zataja wiele informacji na swój temat, ukrywa coś. No tak, ale czyż młodzież przed kilku lub kilkunastu laty nie robiła tego samego?

Podobno spadło również spożycie alkoholu. W dzisiejszych czasach co trzeci uczeń szkoły średniej pije alkohol regularnie, przynajmniej raz w miesiącu. Pochodzenie trunków dostępnych młodzieży wymaga osobnych badań i pewnie zaangażowania policji raczej, a nie Centrum Kontroli Chorób. To jednak osobny temat. Jest jednak lepiej, bo w latach 90. do regularnego picia alkoholu przyznawał się co drugi uczeń szkoły średniej w USA. Problem ten dotyczył więc ok. 50 proc. szkolnej młodzieży.

Spadło również spożycie narkotyków, zwłaszcza tych uznawanych za tzw. miękkie, czyli na przykład marihuany. Spadło, mimo legalizacji jej w wielu stanach. Coraz mniej nastolatków pali papierosy, choć dla osób badających to zjawisko niebezpieczny wydaje się wzrost liczby korzystających z innych, zastępczych urządzeń, choćby e-papierosów.

Trudno powiedzieć, jak wygląda sprawa czytelnictwa i znajomości klasyki literatury. Prawdopodobnie nie jest dobrze. Pocieszmy się więc tym, że dzisiejsza młodzież bardziej potrafi o siebie zadbać i wie, jakie zachowania są dla niej niebezpieczne. Choćby jazda na rowerze. Według oficjalnych danych systematycznie wzrasta liczba osób korzystających z hełmów i kasków. No tak, są bardziej dostępne, tańsze, kolorowe i coraz lżejsze. Nawet mają wbudowane mikrofony i słuchawki, co tylko podwyższa ich wartość.

Co może być sporym zaskoczeniem, to fakt iż coraz rzadziej dzisiejsza młodzież przynosi do szkół broń palną. Owszem, liczba masowych strzelanin teoretycznie temu przeczy, ale jednak liczby mówią co innego. Może jest to wynik wzmożonej kontroli, wykrywaczy metalu i srogich kar. Może jednak dotarło do niektórych, że jest to zachowanie skrajnie niebezpieczne i lekkomyślne. Miejmy nadzieję.

Na szkolnych korytarzach, boiskach, parkach, w piaskownicach i na imprezach mniej jest również bójek. Kiedyś, tzn., w latach 80. i 90. był to jedyny, szybki i wypróbowany sposób zakończenia większości nieporozumień. Do rękoczynów dochodzi dziś sporadycznie i zwykle są to jakieś nieporadne próby naśladowania bohaterów filmowych. Dużo krzyku i groźnych spojrzeń. Nawet jeśli dojdzie do bójki, kończy się ona szybciej, a pacjent ląduje nie w szpitalu, ale na Facebooku i Twitterze. Trzeba się przecież pochwalić siniakiem.

Osoby przekonane, że dzisiejsze szkoły to wylęgarnie przemocy, narkotyków i seksu mylą się. Przeczą temu przynajmniej oficjalne dane. Spada liczba ciąż wśród nastolatków, tym samym liczba aborcji i często związanych z tym przestępstw. Młodzież mniej pije, pali, bije się i prowadzi raczej zdrowszy tryb życia od swych rodziców. Nasze opinie na temat współczesnej młodzieży nie są zbyt trafne i jak się okazuje, nie znajdują potwierdzenia w liczbach. Dzisiejsza młodzież bardziej interesuje się muzyką, filmem, podróżami i zdrową kuchnią. Wzrasta liczba wolontariuszy, osób pomagających innym i zaangażowanych w działalność poza szkolną. Co ciekawe, pomaga w tym technika. Z jednej strony narzekamy, że młody człowiek godzinami przesiaduje z laptopem lub telefonem, z drugiej cieszymy się, że w tym czasie nie imprezuje i nie jeździ szybko samochodem. Osobne badanie wykazało, iż dorośli coraz częściej wolą, by ich córka smsowała z koleżankami, zamiast przesiadywania z nimi w centrum sklepowym. Wolimy, by młody chłopak spędzał popołudnia grając w playstation, zamiast ukradkowego popijania piwa i palenia papierosów gdzieś za szkołą. Wiem, trudno to zaakceptować, ale wszystkie te elektroniczne gadżety pozwalają szybko zabić nudę, którą kiedyś zastępowaliśmy bardziej ryzykownymi zachowaniami.

Opublikowane liczby nie dotyczą wszystkich. Wciąż nie jest dobrze, jest tylko nieco lepiej. Musimy jednak zaakceptować fakt, że młody człowiek jest dziś coraz częściej nieco lepszą wersją nas samych.

Miłego weekendu.

Rafał Jurak
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.