Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Czyli o tym, jak stajemy się jednorazowymi ludźmi

Jednorazowi ludzie – Nowe niewolnictwo w gospodarce światowej, Kevin Bales, 2019

Niewolnictwo definiowane jako „absolutna kontrola jednego człowieka nad drugim, mająca na celu wyzysk ekonomiczny” (s.48)

Jacy niewolnicy? I dlaczego wśród nas? Kevin Bales wyjaśnia ten „fenomen” dość drastycznie i raczej bezlitośnie. Mimo że mamy XXI wiek i niewolnictwo oficjalnie nie istnieje, to w rzeczywistości mamy około 40 milionów niewolników wokół nas (różne źródła podają różne szacunki od 27 po 50, a nawet 200 milionów). „Wokół” nie znaczy wcale daleko i nie odnosi się do krążenia po odległych orbitach. „Wokół” znaczy również tuż obok, blisko. „Światowy Indeks Niewolnictwa zawiera informacje zebrane ze 167 krajów świata. Aż 2/3 niewolników mieszka w krajach azjatyckich. W pierwszej piątce znalazły się: Indie, Chiny, Pakistan, Bangladesz i Uzbekistan. W Indiach na niewolnictwo narażonych jest aż 18 milionów osób, ale stanowi to zaledwie półtora procenta mieszkańców. Jeśli chodzi o udział procentowy, najgorsza sytuacja panuje w Korei Północnej, gdzie co dwudziesta osoba jest niewolnikiem. Ranking zamykają Norwegia, Irlandia, Nowa Zelandia, Barbados i Luksemburg. W każdym z tych krajów niewolnictwo XXI wieku dotyka mniej niż tysiąca osób. Z zestawienia wynika zatem, że nie ma na świecie kraju, którego problem niewolnictwa nie dotyczy”.

Niewolnictwo współczesne nie oznacza posiadania kogoś na własność, jak to dawniej miało miejsce w relacji pan - niewolnik. Nie ma obecnie potrzeby kupna kogoś, by dla nas pracował. Wystarczy, że uzależnimy go finansowo i obedrzemy z elementarnych praw. Wystarczy, że zniewolimy człowieka pozbawiając go możliwości wyboru. Sytuacja to niebywała i paradoksalnie znacznie gorsza niż w czasach „tradycyjnego” niewolnictwa, gdy pan zakupiwszy niewolnika stawał się jego właścicielem i przez to musiał wywiązać się z obowiązków nakładanych przez prawo własności. Teraz żadne obowiązki nie wypływają z posiadania niewolników, w związku z tym traktuje się ich jak jednorazowe narzędzia, które po użyciu zostają wyrzucone.

Współczesne niewolnictwo ma się doskonale w krajach bardzo biednych i bardzo bogatych. Obojętnie, czy jest to Bangladesz czy Stany Zjednoczone, Brazylia czy Chiny, wykorzystywanie ludzi do pracy niewolniczej jest wszędzie obecne. Jak to możliwe? W bardzo prosty sposób: „niewolnictwo zawsze funkcjonuje jako pewne continuum, odzwierciedla kulturę i społeczeństwo”, poza tym, jest często znakomicie ukryte przed naszymi oczami i trudno wykrywalne. „Nowoczesne niewolnictwo ukrywa się pod różnymi maskami, wykorzystuje biegłych prawników i prawne zasłony dymne; kiedy jednak obedrzemy je z kłamstw, znajdziemy tam osobę kontrolowaną z użyciem przemocy, całkowicie pozbawioną osobistej wolności po to, by zarabiała na kogoś innego”.

Jak mówi starosłowiańskie przysłowie z okresu przed piastowskiego, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze „…każdego roku niewolnictwo przynosi przestępcom i handlarzom ludźmi 150 miliardów dolarów dochodu. Dlaczego aż tyle? Odpowiedź jest banalnie prosta. Dlatego, że żyjemy w kulturze obsesyjnie uzależnionej od kategorii i marketingowego hasła: kupuj tanio! Kupuj tanio, jeszcze taniej, najtaniej! Dlaczego? Korporacyjni spece od handlowania mówią nam, że tanio jest super! Na ile super i dla kogo? Czy rzeczywiście ma sens kupienie taniego produktu marnej jakości, zrobionego przez dzieci lub dorosłych, praktycznie nieopłacanych niewolników w krajach trzeciego czy czwartego świata? Może warto kupić coś drogiego i jak się zniszczy to zreperować, naprawić i używać tak długo, aż się rozpadnie? Oczywiście, że nie i oczywiście nie w kulturze kapitalizmu, w której jedyna wartością jest kreowanie nieustannie wzrastającego zysku ku zadowoleniu akcjonariuszy.

Niewolnicy, czy tego chcesz czy nie, są częścią twego świata, twojej rzeczywistości i jesteś, albo przynajmniej powinieneś być za to odpowiedzialny. „Robią cegły dla fabryki, w której wyprodukowano twój telewizor. Niewolnicy w Brazylii wypalili węgiel drzewny, w którym zahartowano stal na resory do twojego samochodu i ostrze do twojej kosiarki. Niewolnicy i niewolnice uprawiali ryż, którym żywi się kobieta tkająca piękny materiał na twoje zasłony. Twój portfel inwestycyjny i fundusz emerytalny posiadają akcje spółek korzystających z pracy niewolniczej w krajach rozwijających się. Dzięki niewolnicom i niewolnikom twoje koszty są niskie, a dochody z inwestycji – wysokie. Niewolnictwo to kwitnący interes, a liczba niewolników i niewolnic rośnie. Ludzie bogacą się, wykorzystując niewolników. A kiedy już ze swoimi niewolnikami skończą, po prostu ich wyrzucają. Tak wygląda nowe niewolnictwo, skupione na wielkich zyskach i tanim życiu. Nie chodzi tu o posiadanie ludzi na własność w tradycyjnym sensie, jak w niewolnictwie starego typu, ale o pełną nad nimi kontrolę. Ludzie stali się narzędziami jednorazowego użytku, służącymi do zarabiania pieniędzy”.

Współczesne niewolnictwo to nie tylko praca w fabrykach, na plantacjach i w kopalniach. To także praca w burdelach i świadczenie usług seksualnych, praca w domach ludzi bogatych, jako służba wszelkiego typu, praca w różnego typu instytucjach (pralnie, myjnie, piekarnie, restauracje), w których nie płaci się za wykonywane usługi, albo płaci się głodowo.

Niewolnicy są wśród nas! Naprawdę? Otóż tak!

Na świecie jest ich 46 mln, a w Polsce 181 tysięcy – tyle zdaniem Walk Free Foundation żyje współczesnych niewolników. W tym roku Polska znalazła się na pierwszym miejscu zestawienia wśród wszystkich krajów europejskich. Fundacja w swoich raportach podkreśla, że bada współczesny wymiar niewolnictwa, który obejmuje nie tylko handel ludźmi, ale także pracę niewspółmierną do płacy, nadużywanie czasu pracy czy grożenie konsekwencjami w sytuacji, gdyby pracownik opuścił pracodawcę. Do nowoczesnego niewolnictwa zalicza się również mobbing. […] Szczególną grupą niewolników w Polsce są Ukraińcy. Bardzo często nie sprzeciwiają się ewidentnemu wykorzystywaniu ich przez pracodawców, bo na tamtejszym rynku pracy panuje jeszcze gorsza sytuacja”.

W tekście wykorzystano fragmenty z: Współczesne niewolnictwo: Polska niechlubnym liderem Europy, w: Gazetaprawna.pl

Kontynuacja za tydzień.

Zbyszek Kruczalak

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location