----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----
Idalia Błaszczyk

Idalia Błaszczyk


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij znajomym:

Pandemia jakby się przyczaiła. Niby rośnie ilość zachorowań, ale ciężkich przypadków i zgonów mniej, a z drugiej strony słyszymy nieciekawe zapowiedzi - będzie kolejna fala, będzie gorzej, zwierzęta leśne się zarażają!

Jednym słowem - Lollapalooza się odbyła, Olimpiada trwa, ale jednak ludzkość się boi.

Na początku domagaliśmy się leków i szczepionek. Z lekami chyba do dziś nie bardzo wiadomo, jak będzie, szczepionki - jak wiemy są, ale ciągle duża część populacji nie chce się szczepić.

I można odnieść wrażenie, że od samej zarazy gorsze jeszcze są właśnie szczepionki, że o maseczkach nie wspomnę.

Na ratunek wystraszonej ludzkości pospieszyli "obrońcy" uciśnionych, zniewolonych, zastraszonych. Są wojowniczy, pewni siebie, zdeterminowani, by całą ludzkość uratować od tego parszywego zła: szczepionek, maseczek, manipulacji, propagandy.

Internet pęka w szwach. Przy pomocy różnych platform ludzie się zwołują, organizują, wymieniają "wiedzą" i wiadomościami udostępnianymi przez "ekspertów", "naukowców", "niezależnych badaczy".

W Polsce ostatnio ci obrońcy naszej wolności przeszli do czynów.

Oto wypisy z polskiej prasy z ostatnich dni.

"Podczas pracy miejskich punktów szczepień na imprezach masowych dochodziło do pyskówek i agresji słownej ze strony antyszczepionkowców i osób roznoszących ulotki przeciw szczepieniom".

"Dwa razy lekarz usłyszał obelżywe wyzwiska, gdy został rozpoznany na ulicy. Otrzymuje przez internet groźby".

W Leśnicy, Wrocław szczepciobus postawiono koło kościoła. Napisali na nim Bestiobus i zniszczyli przystanek. Prezes MPK Wrocław wyznaczył nagrodę za wskazanie sprawcy.

W Grodzisku Mazowieckim Polskie Żółte Kamizelki zaatakowały punkt szczepień, zraniły pracowników.

Łódzka policja zwiększa ochronę mobilnych punktów szczepień, bo zdarzały się ataki słowne..."Lekarzowi Tomaszowi K. życzono śmierci w cyklonie B".

"W nocy z niedzieli na poniedziałek w Zamościu podpalono mobilny punkt szczepień i państwową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną. Sprawca, którego uchwyciły kamery - podjechał na rowerze, wybił szybę i wlał do środka zawartość pojemnika, który przywiózł ze sobą. Podpalił zapalniczką, odjechał tym samym rowerem.

"W Gdyni kilkanaście osób zaatakowało szczepionkobus, krzyczeli: jesteście zabójcami, jesteście dziećmi doktora Mengele!"

Czasem przebierają się w uniformy przypominające wojskowe i protestują pod punktami szczepień.

Doszło do aktów terroru, które były skierowane nie tylko wobec pracowników punktów szczepień i osób, które się szczepią, ale i wobec państwa, a w Sejmie padły słowa: "W ciągu ostatnich dni akcje środowiska antyszczepionkowego bardziej się wzmogły i przeszły do radykalizmu.... antyszczepionkowcy wdają się w bandytyzm i robią wszystko, aby osoby, które chcą się szczepić zostały sterroryzowane"/szef sejmowego Klubu Lewicy/.

Minister Zdrowia Adam Niedzielski był nachodzony w swoim mieszkaniu, kilkanaście osób wdarło się do jego bloku na jednym z warszawskich osiedli. Odgrażali się: my wiemy, gdzie on mieszka i będziemy tutaj nie raz i nie dwa! W internecie minister dostawał groźby "gwarantuję ci człowieku, że będziesz miał prze...ne. Czeka cię wpie....ol".

W Grodzisku Mazowiecki tydzień temu grupa "zaangażowanych" próbowała się wedrzeć do punktu szczepień. Były najścia nawet na dom dziecka, bo miało tam dochodzić do szczepienia dzieci!

W tych burzliwych dniach prezydenci kilku polskich miast dostali listy z pogróżkami, grożono im śmiercią, że zginą tak, jak zginał prezydent Gdańska. W czasie obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego przedstawiciel organizacji, która działa także dzięki ogromnym dotacjom finansowym przyznanym przez rząd - kazał zerwać flagi Unii Europejskiej, które następnie zostały rzucone na schody!

"Polska durnota lub ruska prowokacja. Nie ma innej opcji” - powiedział Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Wszystko można uznać za prowokację. Ale czy to rozgrzesza? Jak dotąd szczepienia w Polsce nie są obowiązkowe. Nikt nikogo nie zmusza. Skąd nagle u różnych osób taka dbałość o tych, którzy chcą się zaszczepić? Sam nie chcesz się człowieku szczepić - to się nie szczep, ale co cię obchodzi, Że inni przychodzą do punktów sanitarnych. Co ci tak zależy! To wszystko robisz podobno w imię wolności, w imię niezgody na zniewolenie. To jaka to twoim zdaniem wolność, skoro mi czy komuś innemu chcesz odebrać prawo do zaszczepienia się? Ja mogę, ty możesz, ja nie muszę, ty nie musisz. To o co ci chodzi? Żeby twoje było na wierzchu, żeby wszyscy jedli pomidorówkę wyłącznie z ryżem, bo tak było u ciebie w domu???!!!

Jest takie proste powiedzenie - żyj i daj żyć innym. Tyle. Napaści na osoby, które chcą się szczepić do czego mogą doprowadzić? Na przykład do tego, że grupki krzepkich zaszczepionych, zaopatrza się w siatki jak na motyle, ruszą na ulice polskich miast, będą wyłapywać antyszczepionkowców i szczepić na siłę? Co? Że niezgodne z prawem? A straszenie lekarzy zgodne? A napaści na punkty szczepień zgodne? Bo niby przeciwnicy szczepień walczą o wspólne dobro? Rzeczywiście? To już dawno jeden z polskich księży filozofów wytłumaczył przecież, że są trzy prawdy: moja prawda, tyż prawda i gó..no prawda! To o którą walczycie?

Na podstawie serwisów internetowych, m.in. onet.pl, gazeta.pl, Dziennik Łódzki, salon24.pl, oko.press.pl, wp.pl

Idalia Błaszczyk

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.