----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----
Adrian Pluta

Adrian Pluta


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Premiera nowych modeli telefonów od Samsunga odbyła się dwa dni temu. Jako wieloletni użytkownik smartfonów od koreańskiego producenta z niecierpliwością czekałem na wydarzenie. Niestety, zawiodłem się.

Najnowsze składaki Samsunga są już dostępne, w komplecie z niższymi cenami, wodoodpornością i solidniejszymi materiałami użytymi w zawiasach, korpusie i wyświetlaczu. Aktualizacje znalezione w Galaxy Z Fold 3 i Galaxy Z Flip 3 mają na celu uspokoić konsumentów, że składane modele nie są tak delikatne, jak mogłoby się wydawać. Jednak co z tego, skoro zakup składaka wartego tyle samo co klasyczny model wiąże się ze słabszymi podzespołami, gorszym aparatem, mniejszą ilością pamięci RAM?

Jako posiadacz leciwego już, choć wciąż działającego bezproblemowo Samsunga Galaxy Note 10+ muszę przyznać, że stylus dołączany do modelu jest strzałem w dziesiątkę. Od wielu lat koreański producent prezentuje nowe modele serii Note, aż do teraz. Obecnie serię zastąpiono składanymi modelami, które nie obsługują starszych wersji S-Pen, na przykład tego z Note’a 10. Kolejnym zawodem jest zastosowanie 8 GB RAM w modelu Z Flip 3 – czyli o 4 GB mniej niż w moim telefonie sprzed dwóch lat! Do dokładniejszej specyfikacji odniosę się nieco później.

By nie zrobiło się zbyt gorzko dodam kilka pozytywów. Nowy Z Fold 3, który rozszerza się z telefonu na tablet i po raz pierwszy jest wyposażony w obsługę rysika S Pen (jednak tak jak wspomniałem, nie można użyć jego starszej wersji, a dokupić nową, dedykowaną do tego modelu). Jego cena zaczyna się od 1,800 USD. Galaxy Z Flip 3, który ma kompaktową konstrukcję z klapką, która osłania wewnętrzny wyświetlacz, zaczyna się od 1,000 USD.

Niemal pod każdym względem Samsung starał się rozwiązać problemy występujące we wcześniejszych składakach, począwszy od obaw o zbyt delikatne ekrany po krytykę, że tylko najwięksi wielbiciele technologii mogą sobie pozwolić na ich wysokie ceny. Południowokoreański gigant elektroniczny ma nadzieję, że zmiany spowodują, że jego urządzenia – teraz trzeciej generacji – będą atrakcyjne dla większej liczby konsumentów i ostatecznie staną się większą częścią całego rynku smartfonów.

„Naprawdę myślimy, że w końcu doszliśmy do tego poziomu cenowego… dzięki składanej serii Z, którą możemy przepchnąć do głównego nurtu” – powiedział Drew Blackard, wiceprezes ds. zarządzania produktami mobilnymi w Samsung Electronics America, w wywiadzie poprzedzającym Unpacked. I „chcieliśmy mieć pewność, że nie ma kompromisów… w tym dotyczących trwałości”.

Samsung i inni producenci liczą na to, że urządzenia składane będą przyszłością rynku mobilnego. Firma włączyła ekrany do swoich topowych produktów od 2019 roku. Wczesne wady początkowego wyświetlacza Galaxy Fold wzbudziły wątpliwości, czy składane egzemplarze są wystarczająco wytrzymałe, aby sprostać codziennemu użytkowaniu, nie mówiąc już o ulewie czy upadku z szafki nocnej. A ceny, które za zeszłoroczny Z Fold 2 sięgnęły 2,000 dolarów, były skierowane bardziej do jednego procenta niż do typowych nabywców smartfonów. Pytania dotyczące trwałości i ceny uniemożliwiły większości konsumentów kupowanie składanych telefonów, szczególnie w środku globalnej pandemii COVID-19. Samsung ma nadzieję, że Z Fold 3 i Z Flip 3 to zmienią.

Samsung podjął ważne kroki, aby uczynić swoje Z Fold 3 i Z Flip 3 bardziej wytrzymałymi, powiedział analityk Strategy Analytics Ken Hyers, ale „w reklamie masz tylko 30 sekund lub mniej, aby przedstawić ten argument”.

„Myślę, że wiele osób będzie zaniepokojonych” – powiedział. Hyers dodaje, że zwiększanie komfortu konsumentów dzięki składanym materiałom „zabierze trochę czasu”.

Samsung obniżył ceny startowe swoich nowych urządzeń. Z Flip 3 zaczyna się od 1,000 USD za wersję ze 128 GB pamięci wewnętrznej, co oznacza, że jest o 380 USD tańszy niż pierwsza wersja Flip i o 450 USD poniżej początkowego kosztu modelu 5G. Ta cena plasuje go na równi ze zwykłymi flagowymi smartfonami, w tym iPhone'em 12 Pro firmy Apple i Galaxy 21 Plus firmy Samsung. (Samsung pominął Galaxy Z Flip 2, aby zachować spójność nazw składanych modeli). Samsung będzie również sprzedawał model 256 GB za 1,050 USD, a obie wersje mają 8 GB pamięci RAM.

Tymczasem Z Fold 3 kosztuje 1,800 USD, czyli o 200 USD mniej niż początkowa cena Z Fold 2 i tyle samo, co starszy modelu na początku tego roku. Cena początkowa zapewnia użytkownikom 256 GB miejsca na dane, lecz dostępny jest również pakiet premium o wartości 1,900 USD z 512 GB. Oba warianty mają 12 GB pamięci RAM. Oba składane urządzenia działają na procesorze Snapdragon 888 firmy Qualcomm, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i poza nimi. Zazwyczaj międzynarodowe modele wykorzystują zaprojektowane przez firmę Samsung Exynos, ale w tym roku tak nie jest.

Warto wspomnieć również, że po raz pierwszy składane modele, zarówno Z Fold 3, jak i Z Flip 3 są wodoszczelne (certyfikat IPX8) – co oznacza, że można je zanurzać w słodkiej wodzie do 1.5 metra nawet na 30 minut – ale brakuje im odporności na kurz i nie są one przeznaczony do użytku na plaży ani na basenie. Dla porównania, linia Galaxy S21 jest wodo- i pyłoodporna na poziomie IP68, co oznacza, że telefony są odporne na kurz, brud i piasek oraz mogą być zanurzone pod wodą do 1.5 metra nawet na 30 minut.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.