Zaklinanie deszczu
----- Reklama -----
Idalia Błaszczyk

Idalia Błaszczyk


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Rok 2021 nadal dostarcza nam "atrakcji". Wolniutko wydłubujemy się z pandemii, otwieramy baseny, szkoły, restauracje, teatry, kina, muzea. Zaczynamy chodzić na masowe imprezy - koncerty czy rozgrywki sportowe. Zdejmujemy maseczki, ciągle trwa akcja szczepień. Jest więc jakaś ulga. Półtora roku za nami.

I od razu nieprzyjemna wiadomość - mamy suszę stulecia, a może nawet tysiąclecia.

W niektórych miastach i stanach wprowadzane są ograniczenia zużycia wody, rośnie zagrożenie pożarowe, rolnicy już wkrótce będą podliczać straty, a my odczujemy je w cenach żywności. Gubernator Kalifornii Gawin Newsom ogłosił już stan zagrożenia dla 41 spośród 58 powiatów. Gubernator Utah Spencer Cox zwrócił się do mieszkańców z apelem o oszczędzanie wody.

Susza dotknęła ogromny obszar USA, od Środkowego Zachodu po Kalifornię. Cierpią też jednak niektóre okolice na północnym wschodzie, w stanie Nowy Jork, czy nawet w Nowej Anglii!

Co będzie, jeśli zabraknie wody w Lake Maed, największym zbiorniku w USA? Skąd brać wodę /w takim przypadku/ dla milionów ludzi? Minnesota, biegun zimna! - należy do najbardziej dotkniętych suszą stanów. Już jakiś czas temu tam i w Michigan władze zarządziły zakaz rozpalania ognia. Już wybuchły dwa duże pożary w Superior National Forest w Północnej Minnesocie. W Iowa, w Des Moines i Cedar Rapids gromadzi się wodę i jednocześnie ogranicza jej zużywanie, reguluje zasady mycia - bądź niemycia - aut, domów, podlewania ogródków. W Las Vegas usuwane są trawniki, w okolicach Chicago już widać, że trawa, krzewy i drzewa potrzebują wody. Rolnicy uprawiający owoce musieli wcześniej niż zwykle podlewać swoje pola, choć jednocześnie brak opadów ustrzegł ich plantacje przed różnymi chorobami.

Na najbliższe dni synoptycy zapowiadają trochę niższe temperatury i więcej opadów, ale każdy zdaje sobie sprawę z tego, że lato 2021 dopiero się rozpoczyna. Tymczasem już w wielu miejscach padają rekordy gorąca i właśnie suszy. Gigantyczna susza już panuje na obszarze od Rio Grande po Rocky Mountains, a w sumie prawie połowa kraju tą suszą jest dotknięta. Park Williams, klimatolog z UCLA opowiadał ostatnio w PBS o badaniach słojów drzew. Naukowcy cofali się bardzo daleko w przeszłość, by znaleźć drzewne pierścienie odzwierciedlające suche lata. Wśród dowodów z setek lat aż takiej suszy nie znaleźli. Może być tak, że mamy suszę i stulecia i tysiąclecia. Już od dawna wiadomo, że Zachód USA i północny Meksyk od co najmniej 2000 roku borykają się z niemal permanentnym brakiem wody. Małe opady śniegu, podczas kolejnych zim, też się do tego przysłużyły.

Cierpią dzikie zwierzęta, cierpią ryby, rolnicy uprawiający pola i hodujący bydło. Jeśli będą słabe plony, zabraknie ziarna i pod przyszłe siewy. Skutki więc potrwają dłużej niż jeden sezon. W Kalifornii w zeszłym roku doszło do gigantycznych pożarów. W tym roku pali się tam jeszcze częściej!

W Chicago kilka lat temu gorąco i susza, a także skażenie powietrza spowodowały, że proszono nas, by samochody tankować dopiero po zachodzie słońca. Teraz możemy spodziewać się ograniczeń w dostawach wody. Może trzeba będzie zrezygnować z podlewania ogródków albo podlewać dopiero wieczorem. Pamiętam taki obrazek z Los Angeles - kilka lat temu, oczywiście była tam susza, władze wprowadziły zakaz podlewania trawników. Schło wszystko na potęgę, na pieprz! I ktoś odporny na wiedzę lub żyjący w innym wymiarze, włączył system podlewania trawy, prysznice lały wodę na jego rachityczne trawki, tuż przy ulicy. Przechodnie dosłownie zatrzymywali się i pukali w czoło! A tu w Chicago opowiadano mi o śmiałku, który nie bacząc na nic, czyli na wielką suszę, jak zwykle wyrzucił niedopałek papierosa przez okno. Podpalił w ten sposób wielorodzinny budynek!

Lato dopiero się rozpoczyna, w Dolinie Śmierci temperatura przekracza 53 stopnie w skali Celsjusza, może nam brakować wody, może prądu, obyśmy zdrowi byli!

Idalia Błaszczyk
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.