Co cię dręczy?
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Drodzy czytelnicy, dziękuję za zainteresowanie naszym nowym pomysłem, zadawania mi pytań, na które chętnie odpowiem i podam kilka pomysłów do dalszej refleksji.

Tym razem odpowiem na jedno pytanie, w którym opisana została niełatwa sytuacja poruszająca wiele tematów, z którymi borykają się rodzice.

Szanowna Pani psycholog. Moja córka spotka się z chłopakiem który jest chory - epilepsja. Nie pracuje, nie może prowadzić auta. Ostatnio przytył i mam wrażenie, jakby był ospały. Rozumiem, że to medycyna, którą przyjmuje. Rozmawiałam z nią i nie chcę, aby go zostawiła już, ale żeby nie wiązała się zbyt uczuciowo i nie brała wielkiej odpowiedzialności, gdyż nie widzę tam przyszłości. On już kiedyś miał próbę słabości. Ona go wozi, jeździ po niego. Jest dobrą dziewczyną, sama studiuje psychologię i nie rozumiem, gdzie jest błąd. Może ja jako matka widzę inaczej i chcę dla dziecka najlepiej. Szkoda mi jej i tego chłopaka też, że w tak młodym wieku 20 lat zmaga się z taką chorobą. Kiedyś podczas rozmowy też płakała i mówiła, że on jest emocjonalny i czasami płacze. Jestem katoliczką, nie chcę nikogo skrzywdzić. Nie wiem, kto ma tam taki duży wpływ. Jego rodzice lubią ją i na pewno czują ulgę, że z nią jest bezpieczny. Chcę, żeby mu pomogła i nie zostawiała go, ale niech to będzie na stopie koleżeńskiej. Boje się o ich przyszłość. Proszę o słowo porady, której bardzo potrzebujemy. E.

Droga Czytelniczko,

Zacznę od tego, że gratuluję wspanialej córki, która ma dobre serce, wrażliwą duszę i chce pomóc innym bez oceniania i osądzania. Bardzo ciężko jest nie osądzać, tylko patrzeć sercem. Co za wspaniała postawa! Bardzo mi przykro, że taka młoda osoba boryka się z chorobą. Musimy pamiętać, że w każdym momencie naszego życia możemy zachorować i nie ma gwarancji, że zawsze będziemy w pełnym zdrowiu. Może się nam przydarzyć wypadek lub inna katastrofa życiowa, która zmieni nas i nasze życie. Jako rodzice niestety nie mamy możliwości ani żadnej magicznej siły, aby zmieniać nasze dzieci i ich życiowe wybory. Niestety rodzicom pozostaje tylko rozmowa z ich dorosłym dzieckiem, zrozumienie i dowiedzenie się, co motywuje lub co jest ich dziecka intencją w jego czynach i wyborach. Czasami niektórzy z nas czują potrzebę pomagania innym. Czują, że chcą być potrzebni, bo w ich domach rodzice wszystko za nich robili, kontrolowali lub wpływali na wszystko w ich życiu. Teraz, kiedy one staja się doroślejsze, same chcą decydować, czuć się ważne, potrzebne i spełnione. Ciężkie lekcje życiowe uczą ich życia. Zastanówmy się, jakim przykładem byliśmy dla naszego dziecka. Jeżeli córka wie, z jakimi trudnościami jej chłopak się boryka i rozumie jego i swoją postawę w tej sytuacji, to my, jako rodzice, nie mamy na to żadnego wpływu. Córka musi sama się przekonać, czy da sobie radę w tej sytuacji i wy jako rodzice powinniście ją wspierać i dać jej samej podjąć decyzję, co jest dla niej najlepsze. Córka musi wiedzieć, że akceptujecie i kochacie ją bezwarunkowo i że zawsze może się do was zwrócić, nawet jeżeli popełni błąd. Rodzice nie mają żadnego wpływu na to, w kim się zakochamy i chociaż bardzo by chcieli nam pomóc, nie mają takiej mocy. Zapytajmy się naszych dzieci, czy są szczęśliwe w swoich związkach intymnych i koleżeńskich. To może pomóc im zastanowić się, czy odczuwają: szczęście, miłość, szacunek, wsparcie, zadowolenie oraz sukces. Bycie rodzicem to bardzo ciężka praca, bo musimy patrzeć i przeżywać doświadczenia, na które mamy często mały wpływ. Nie zapominajmy jednak, że nasze opinie są ważne dla naszych dzieci i one bardzo pragną naszego błogosławieństwa, akceptacji, zrozumienia, doceniania i zadowolenia z nich. Więc każda rozmowa z naszymi dziećmi jest dla nich i dla nas niezbędna.

W powyższej sytuacji rodzice powinni powiedzieć, jak dumni są z córki za jej postawę i że doceniają jej pracę w tym związku. Pomocne byłoby usłyszeć, że ona nie wkłada więcej pracy w ten związek niż jej partner, że nie jest wykorzystywana w żaden sposób i że ten związek ma dla niej pozytywne skutki. Porozmawiajcie z córką, czy czuje się motywowana i wspierana przez swojego partnera. Jak powiedziała Ula (Chincz) Pendentula, Polska znana dziennikarka i YouTuberka „Mąż jest najważniejszym wyborem w życiu”, ponieważ to, z kim jesteśmy, decyduje o tym, jakie będziemy mieli życie, kim będziemy i co przeżyjemy. Dzięki naszym partnerom powinniśmy chcieć być lepszymi ludźmi i dążyć do sukcesów, aby jakość naszego życia była jak spełnienie naszych marzeń. Więc to, kim jest nasz chłopak, dziewczyna, partner czy partnerka, powinno być dla nas bardzo ważne. Dzięki nim jesteśmy tym, kim jesteśmy, bo oni albo mają negatywny albo pozytywny wpływ na nasze życie i nasze samopoczucie. Patrzmy więc na to, czy jesteśmy lepszymi ludźmi dzięki naszej „drugiej połowie”.

Jeżeli twój związek potrzebuje naprawy lub małego „tune-up”, to zapraszam. Jest teraz również ‘moda’ na terapię przedmałżeńską, na którą zapraszam pary przed ślubem, aby nauczyły się metod na lepszą komunikację i zdrowsze relacje.

Życzę powodzenia!

Mgr Katarzyna Krzykala, L.C.S.W., C.A.M.S II
Living Well Clincal Care, LLC
Telefon do kliniki: 312-833-1004

Psychoterapeuta, Licensed Clinical Social Worker, Certified Anger Management Specialist, absolwentka Loyola University School of Social Work specjalizująca się w pracy klinicznej, prowadząca psychoterapię indywidualną, małżeńską/partnerską, rodzinna i grupową. Mgr Krzykala specjalizuje się w żałobie, śmierci, stratach, zmianach, nerwicy i lękach (anxiety)oraz depresji, które często powodują chroniczne choroby mentalne. Mgr Krzykala od ponad 16 lat prowadzi Klub Solo Rodzica, pomaga w Domu Samotnej Matki i jest wolontariuszem w Rainbow Hospice. Przyjmuje ubezpieczenia: Medicare, BCBS, Cigna.