Karty płatnicze to już przeszłość. Czas, by pójść o krok dalej!
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----
Adrian Pluta

Adrian Pluta


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Owszem – karta płatnicza wciąż jest w czołówce najpopularniejszych metod płatniczych na świecie, lecz wkrótce może się to zmienić. Nowy system wprowadzony przez firmę Amazon z pewnością wielu z nas nie przypadnie do gustu, ale może globalnie zrewolucjonizować sposób płatności.

Wyniki badań przeprowadzonych przez liczne organizacje światowe dowodzą, że jesteśmy wyczuleni na punkcie ochrony własnej prywatności. Z pewnością wiele osób czytających ten felieton nie zdecydowała się na opcje odblokowywania swojego smartfona za pomocą odcisków palców lub rozpoznawania twarzy obawiając się, że skan ich dłoni powędruje zbyt daleko i trafi w „niepowołane ręce”. Wygląda jednak na to, że w niedalekiej przyszłości wszyscy będziemy musieli przestawić się i zdecydować na krok wprzód.

Amazon One – projekt, który ma na celu wyeliminowanie z użytku kart płatniczych i innych dostępnych, fizycznych środków. System przewiduje dokonywanie płatności jedynie przy pomocy własnego odcisku dłoni. Już teraz dwa sklepy firmy Amazon oferują taką możliwość.

Do rachunku bankowego wystarczy przypisać skan własnej dłoni, a po pomyślnej weryfikacji można od razu wybrać się do sklepu po zakupy. Przed wejściem umieszczone są specjalne urządzenia nad którymi trzeba machnąć ręką, by wejść do bezobsługowego sklepu, a następnie wyjść z wybranymi przez siebie produktami. Jest to o tyle komfortowe rozwiązanie, szczególnie w trudnym dla nas wszystkich czasie, że nie wymaga dotykania żadnych urządzeń, wpisywania kodu PIN czy wykładania produktów na taśmę przy kasie. Jak twierdzi Dilip Kumar – wiceprezes Amazona – prace nad systemem rozpoczęły się na długo przed okresem pandemii koronawirusa, jednak z uwagi na zaistniałą sytuację, zdecydowano się na przyspieszenie finalizacji projektu.

Według Kumara technologia ta może być używana nie tylko w przypadku płatności. Sprawdzi się świetnie zamiast dowodów tożsamości, przy podróżach do których wymagane jest posiadanie ważnego paszportu czy jako przepustki w pracy. W niedalekiej przyszłości Amazon chce rozszerzyć system na resztę swoich sklepów, a własny pomysł udostępnić również innym firmom i partnerom.

System, który „chwilę temu” miał swoja premierę już zdołał wywołać prawdziwy szum medialny i liczne obawy społeczeństwa. Amazon jeszcze nie tak dawno znalazł się w ogniu krytyki po tym, kiedy zapowiedział, że sprzeda program do rozpoznawania twarzy policji. Wiceprezes stara się uspokoić opinię publiczną twierdząc, że skanery dłoni nie przechowują żadnych informacji personalnych, a wszelkie dane dotyczące odcisków będą szyfrowane i bezpiecznie magazynowane „w chmurze”.

Dron będzie pilnował Twojego domu!

Dron będzie pilnował Twojego domu
Fot. Ring

Zdarza się, że systemy monitorujące nasz dobytek nie sięgają tam, gdzie rozgrywa się „główna akcja”. Z pomocą przychodzi nowość od firmy Ring, która ma na to sposób!

Jak połączyć skuteczne i przydatne urządzenie z odrobiną zabawy? Wystarczy mini dron i troszeczkę umiejętności! Ring to system monitorujący nasze mieszkanie za pomocą latającego maleństwa wyposażonego w wysokiej jakości kamerę oraz moduł Wi-Fi do stałego połączenia z internetem. Kiedy mieszkańcy opuszczają dom, dron zaczyna „żyć”. Dzięki czujnikom dźwięku sam patroluje wnętrze naszego mieszkania i udaje się tam, gdzie usłyszy podejrzany dźwięk lub ruch, informując jednocześnie właściciela o zdarzeniu. W każdej chwili można podejrzeć widok z kamery w dowolnym miejscu na świecie, a nawet przejąć kontrolę nad urządzeniem i latać w wybrane miejsca. Dron ma wbudowany akumulator i jeśli jego energia zbliża się ku końcowi, urządzenie samo wraca do stacji ładującej.

Jamie Siminoff, właściciel firmy i główny architekt oraz pomysłodawca systemu twierdzi, że ten wynalazek ma zapewnić monitoring całego domu bez konieczności instalowania wielu kamer. Nad projektem grupa pracowała aż dwa lata, a pozornie nietrudny do stworzenia system okazał się na tyle skomplikowany, że firma Ring wciąż go ulepsza i aktualizuje swoje oprogramowanie. Zaletą i najważniejsza cechą produktu jest niższy koszt instalacji monitoringu i brak konieczności wiercenia otworów na przewody elektryczne.

Jak sprzęt sprawdzi się w praktyce? Testy są obiecujące – system faktycznie działa i robi to, co powinien. Dron ma wiele ustawień – można go zaprogramować tak, by leciał w określone miejsce po wyryciu dźwięku alarmu lub wyznaczyć drogę, którą ma podążać w określonym czasie. Czy jest to rewolucja na rynku systemów zabezpieczeń? Na chwilę obecną można uznać wynalazek jako uzupełnienie domowej sieci kamer, szczególnie ze względu na fakt, że nie nadaje się on do użytku na zewnątrz.