----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----
Adrian Pluta

Adrian Pluta


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Wszystko przez to, że rząd nie wie, w których miejscach występuje problem z zasięgiem szybkiego Internetu.

Z pomocą przychodzi firma LightBox, która stworzyła jedną z najbardziej szczegółowych dostępnych map, pokazującą dokładnie, gdzie zasięg jest silny, a gdzie go brakuje. LightBox opublikował w środę własną mapę USA, która łączy dokładne dane adresowe z informacjami z około 2 miliardów punktów dostępu Wi-Fi w całym kraju.

LightBox „w zasadzie może z dużą dozą pewności powiedzieć: 'Taka jest w rzeczywistości sytuacja'” – powiedział dyrektor generalny Eric Frank w wywiadzie poprzedzającym wydanie mapy. „Są to miejsca, które mają Internet i są to miejsca, w których nie widać śladu Internetu”.

Miliony Amerykanów w całym kraju nie mają dostępu do szybkiego Internetu w domu, a potrzeba ta stała się szczególnie wysoka w ciągu ostatniego roku, gdy pandemia COVID-19 wymusiła na nas zrezygnowanie ze spotkań rodzinnych, zajęć i spotkań biznesowych. Rząd federalny ma możliwość rozwiązania tego problemu poprzez pakiet wydatków na infrastrukturę o wartości 1.2 biliona dolarów, uchwalony w sierpniu przez Senat. Projekt ustawy, który przeznaczyłby 65 miliardów dolarów na zamknięcie przepaści cyfrowej, musi teraz zostać zatwierdzony przez Izbę, zanim będzie mógł trafić na biurko prezydenta Joe Bidena.

Chociaż władze federalne, stanowe i lokalne chcą zapewnić lepszy dostęp do Internetu, podstawowym problemem pozostaje niewiedza, gdzie znajdują się słabe punkty. Wadliwa narodowa mapa sieci szerokopasmowych FCC zasadniczo uczyniła miliony Amerykanów bez szybkiego Internetu „niewidzialnymi”, jak to ujął Microsoft i jeśli dane nie ulegną poprawie, prawdopodobnie sytuacja się nie zmieni.

Do tej pory mapy FCC były zbyt niejasne, aby mogły w czymś pomóc. Agencja zbiera tak zwane dane formularza 477 od dostawców usług internetowych, które zawierają informacje o tym, gdzie dostawcy usług internetowych mogą świadczyć usługi w ciągu najbliższych 10 dni roboczych. Mapa jest mierzona na poziomie bloku spisowego, najmniejszego obszaru geograficznego używanego przez US Census Bureau i jeśli tylko jeden dom w bloku spisowym może otrzymać usługę, cały blok jest uważany za obsłużony i nie kwalifikuje się do funduszy publicznych.

Wadliwe mapy stanowią dużą przeszkodę, ponieważ rząd próbuje przeznaczyć miliardy za pośrednictwem Rural Digital Opportunity Fund (RDOF), który FCC nazwał „największą inwestycją w historii, mającą na celu likwidację cyfrowej przepaści”. Od czasu zakończenia pierwszej fazy finansowania RDOF w listopadzie 2020 r. pojawiły się skargi, że niektóre zwycięskie oferty trafiły do podmiotów finansujących dostęp szerokopasmowy dla parkingów lub dobrze obsługiwanych obszarów miejskich.

Krytycy, tacy jak Steven Berry, szef Stowarzyszenia Konkurencyjnych Przewoźników, które reprezentuje wiejskie firmy bezprzewodowe, twierdzą, że wadliwe mapy FCC nie są wystarczająco szczegółowe, aby wskazać oferentom, czy obszary, na których licytowali, były już obsługiwane, czy też nie wymagały obsługi.

„Powszechne błędy w danych szerokopasmowych doprowadziły niestety do tego, że niektóre z najbogatszych i najgęściej zaludnionych obszarów w kraju otrzymają fundusze fazy I RDOF” – powiedział.

Aby rozwiązać te problemy, w lipcu FCC wysłało listy do 197 zwycięzców RDOF z ofertami umożliwiającymi im wycofanie wniosków o dofinansowanie dla obszarów, które były już obsługiwane lub gdzie pojawiły się pytania, czy usługa jest w ogóle potrzebna.

Najnowsze dane FCC ze stycznia, które obejmują liczby dostarczone do końca 2019 r., wykazały, że mniej niż 14.5 miliona Amerykanów – czyli 4.4% populacji – nie ma dostępu do stacjonarnego łącza szerokopasmowego, co jest definiowane jako prędkość pobierania na poziomie 25 Mb/s i prędkość wysyłania 3 Mb/s. Jednak Microsoft, który analizuje, jak szybko ludzie w Stanach Zjednoczonych pobierają swoje oprogramowanie i aktualizacje zabezpieczeń, oszacował w czerwcu, że 120.4 miliona ludzi, czyli ponad jedna trzecia populacji Stanów Zjednoczonych, nie korzysta z Internetu przy prędkościach szerokopasmowych.

Mapa LightBox ustaliła, że liczba osób bez domowego internetu wynosi prawie 60 milionów. Firma ma nadzieję, że jej dane pozwolą samorządom zorientować się, gdzie są ich luki i ubiegać się o finansowanie, aby je zlikwidować.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.