Historia filmu – część II
----- Reklama -----
Adrian Pluta

Adrian Pluta


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Filmy wielokrotnie pojawiały się w Stanach Zjednoczonych już w 1907 roku, kiedy to Adolph Zukor dystrybuował trzybębnową Passion Play Pathe, jednak kiedy przedsiębiorstwo Vitagraph wyprodukowało pięciobębnowy The Life of Moses w 1909 roku, musiał zacząć produkować filmy seryjnie – co najmniej jedną rolkę tygodniowo. Były to narodziny filmów fabularnych, a największy sukces osiągnęła produkcja Les Amours de la reine Élisabeth, w którym wystąpiła Sarah Bernhardt.

Fabuła spowodowała, że filmami zainteresowała się klasa średnia. Nowa publiczność miała bardziej wymagające standardy niż klasa robotnicza, a producenci musieli zwiększać budżet, by zapewnić wysoką jakość techniczną i wyszukane produkcje. Nowi widzowie mieli również bardziej wyrafinowane poczucie komfortu, które wystawcy szybko dostosowali, zastępując swoje witryny sklepowe dużymi, elegancko urządzonymi teatrami w centrach miast.

Do roku 1915 przemysł filmowy w Hollywood zatrudniał aż 15,000 osób, a według popularnego czasopisma branżowego Variety, inwestycje kapitałowe w amerykańskie filmy kinowe przekroczyły 500 milionów dolarów. Najpotężniejszymi firmami w nowej stolicy filmu były firmy niezależne z ogromnym kapitałem. Należały do nich znane do dziś przedsiębiorstwa – Lasky Corporation (obecnie Paramount Pictures), Universal Pictures, Goldwyn Picture Corporation, Metro Picture Corporation, Fox Film Corporation i wiele innych.

Kino europejskie

Przed I Wojną Światową kino europejskie było zdominowane przez Francję oraz Włochy. Bardzo popularny Max Linder stworzył komiksową postać, która głęboko wpłynęła na twórczość Charliego Chaplina. Włosi natomiast skupiali się głównie na spektaklach kostiumowych.

Osobą, o której trzeba wspomnieć jest DW Griffith (David Wark Griffith). Był jednym z głównych innowatorów i zyskał reputację romantyka. Był pierwszym filmowcem, który zdał sobie sprawę, że medium filmowe, odpowiednio wyposażone w techniczną żywotność i powagę tematu, może wywierać ogromną siłę perswazji na publiczność, a nawet na naród, bez uciekania się do druku czy ludzkiej mowy. Eksperymentował z montażem, zmieniając standardową odległość między widownią a ekranem i zaczął robić zdjęcia z wielu ustawień kamer – ujęcia z dystansu, pełne, średnie, z bliska i łączył je w dramatyczne sceny. Był także prekursorem nagrywania w ruchu – niektóre sceny nagrywał w pociągu, a nawet śledząc kamerą biegnących aktorów.

Przed I Wojną Światową kino amerykańskie pozostawało w tyle za przemysłem filmowym Europy, szczególnie francuskim i włoskim. Jednak podczas wojny europejska produkcja praktycznie zatrzymała się, po części dlatego, że te same chemikalia używane do produkcji celuloidu były potrzebne do produkcji prochu strzelniczego. Tymczasem kino amerykańskie przeżywało okres bezprecedensowego rozkwitu i rozwoju.

Era dźwięku

Co prawda pomysł łączenia obrazu i dźwięku istniał od czasu wynalezienia samego kina, jednak prawdziwa rewolucja nastąpiła za sprawą producentów filmowych Warner Bros. Ogłosili oni, że od 1927 roku każdy film zostanie wydany ze zsynchronizowanym akompaniamentem muzycznym. Wyczuwając nacisk WB na dźwięk, hollywoodzkie firmy filmowe zleciły badania nad konkurencyjnymi systemami dźwiękowymi i po pewnym czasie osiągnęli ogromny sukces.

Podczas II Wojny Światowej hollywoodzki przemysł filmowy ściśle współpracował z rządem, wspierając jego kampanię informacyjną dotyczącą celów wojennych. Po wypowiedzeniu wojny Japonii, rząd stworzył biuro ds. filmów produkujące programy rozrywkowe z patriotycznymi, podnoszącymi morale tematami i przekazami o amerykańskim stylu życia, naturze wroga i sojuszników oraz cywilnej odpowiedzialności na froncie i siłach zbrojnych. Po wojnie Hollywood przeżywało najbardziej stabilne i lukratywne lata w swojej historii – dwie trzecie amerykańskiej populacji chodziło do kina przynajmniej raz w tygodniu, a studia filmowe osiągały rekordowe zyski.

Lata pięćdziesiąte były początkiem telewizji, którą wbrew pozorom uważano za największe zagrożenie dla przemysłu filmowego. Jednak od kiedy zaczęto produkować kolorowe programy telewizyjne okazało się, że nowe medium jest ogromną szansą dla filmu.

Współczesność

Na przełomie XX i XXI wieku idea synergii zdominowała przemysł filmowy, a fala fuzji i przejęć nieuchronnie prowadziła do powiązania cech medialnych i rozrywkowych tworząc imperium skoordynowanej komunikacji. Filmy, programy telewizyjne, systemy kablowe i satelitarne, sieci radiowe, parki rozrywki, gazety i czasopisma, książki, producenci sprzętu domowej rozrywki, sport, zespoły muzyczne, dostawcy usług internetowych – były to elementy, które łączyły się w różne kombinacje korporacyjne, zakładając, że każdy z nich wzmocni pozostałe. W latach dziewięćdziesiątych obrazy generowane komputerowo zrobiły szybkie postępy i stały się standardem nie tylko w hollywoodzkich filmach przygodowych, ale także w prawie każdej produkcji, która wymagała specjalnych efektów wizualnych. Dobrymi przykładami takich filmów mogą być „Park Jurajski” czy „Martix” uznany za ikonę filmu z wykorzystaniem efektów specjalnych. Obecnie prawie w każdym filmie spotkamy ingerencję komputerów i sztucznej inteligencji, która dopracowana jest już do tego stopnia, że nie sposób ją dostrzec.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.