Odkryliśmy życie na Wenus? To bardzo prawdopodobne…
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----
Adrian Pluta

Adrian Pluta


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Jest bardzo duża szansa, że chmury przykrywające powierzchnię planety Wenus zawierają nieznane dotąd organizmy.

Naukowcy dokonali przełomowego odkrycia. Ziemia może nie być jedyną planetą w Układzie Słonecznym, na której istnieje życie. Okazuje się, że w chmurach otaczających planetę znajdują się cząsteczki fosforowodoru, których źródłem mogą być organizmy biologiczne. Ilość substancji jest na tyle duża, że badacze wykluczyli możliwość wytworzenia fosforowodoru w procesie niebiologicznym. Odkrycie opisano w naukowym, prestiżowym periodyku naukowym „Nature Astronomy”.

Grupa badaczy, w tym jeden Polak, szukała źródeł fosforowodoru, które można powiązać z istniejącymi w wenusjańskich chmurach cząsteczkami, zdolnych do wytworzenia związku w takiej ilości. Okazuje się, że działanie promieni słonecznych, wybuchy wulkanów czy wyładowania atmosferyczne są w stanie wytworzyć jedynie 0.1% tego, co odkryli badacze. Za proces tworzenia cząsteczek prawdopodobnie odpowiadają beztlenowe mikroorganizmy, które mogą znajdować się na Wenus.

„Dowód na istnienie życia pozaziemskiego uzyskamy, gdy wyślemy statek kosmiczny na Wenus, „złapiemy” życie, a następnie zobaczymy je gołym okiem lub pod mikroskopem. Niezależnie jednak od tego, czy fosforowodór jest sygnałem życia czy nie, wykrycie tego gazu na Wenus jest odkryciem niezwykłym i oznacza przełom w badaniach nad planetami skalistymi typu ziemskiego, które znajdują się w naszym Układzie Słonecznym” – mówi doktor Pętkowski, członek zespołu i jedyny Polak uczestniczący w badaniu. Mimo faktu, że cząsteczki istnieją, badacze nie mogą jednoznacznie stwierdzić, że wzięły się one od żywych mikroorganizmów. Nie jest to jednoznaczny i ostateczny dowód istnienia życia na planecie Wenus. Mogą być to procesy, których jeszcze nikt na świecie nie odkrył lub takie, których nie rozumiemy. Kolejną zagadką jest możliwość przeżycia ewentualnych organizmów w chmurach Wenus. Panują tam zupełnie inne warunki niż te, które znamy z naszej planety. Temperatura oscyluje w okolicach 30 stopni Celsjusza, a same chmury tworzą się z kropelek ciekłego, stężonego kwasu siarkowego z niewielkimi śladami wody, co uniemożliwia życie organizmów znanych nam do tej pory.

„Gdy uzyskaliśmy pierwsze wskazówki dotyczące fosforowodoru w widmie Wenus, było to szokiem” – powiedziała przewodnicząca zespołu Jane Greaves z Cardiff University w Wielkiej Brytanii. Jako pierwsza dostrzegła cząstki fosforowodoru podczas obserwacji przy pomocy James Clerk Maxwell Telescope (JCMT). Do kolejnych badań wykorzystano sieć radioteleskopów Atacama Large Millimeter.submillimeter Array (ALMA) w Chile, której europejskim partnerem jest Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO). W obserwacjach użyto 45 anten ALMA, które analizowały fale o długości 1 milimetra. W powodzeniu obserwacji pomogły również bardzo dobre warunki atmosferyczne oraz ułożenie planety Wenus pod odpowiednim kątem. Pomimo tego, że badanie było ogromnym wyzwaniem, gdyż anteny tego typu wykorzystywane są do nieco mniej dokładnych pomiarów, naukowcy doszli do wniosku, że zarówno JCMT oraz ALMA dają te same wyniki – słabą absorpcję od fosforowodoru w formie gazowej.

NASA i inne agencje kosmiczne planują zorganizować misje kosmiczne mające na celu wysłanie bezzałogowych sond na planetę Wenus. Niestety powodzenie takiej misji zależy od wielu czynników, szczególnie możliwości technologicznych dostępnych na Ziemi, a obecne nie pozwalają na takie działania w najbliższym czasie.

Robot napisał artykuł do gazety!

Nowoczesne rozwiązania i sztuczna inteligencja mogą spowodować obawy autorów artykułów do gazet i magazynów internetowych. Pierwszy na świecie tekst napisany w całości przez sztuczną inteligencję ukazał się w jednym z brytyjskich dzienników.

Osiągnięciem może się pochwalić jeden z największych dzienników w Wielkiej Brytanii „The Guardian”. Redakcja gazety zleciła nowo powstałemu generatorowi języka naturalnego napisanie krótkiego tekstu na 500 słów. Instrukcje były jasne – język ma być zwięzły i prosty, a tematem artykułu miały być obawy ludzkości przed możliwością przejęcia władzy przez sztuczną inteligencję. GPT-3 (tak nazywał się generator) napisał aż osiem różnych tekstów na ten temat, a według redakcji każdy z nich był interesujący, inny, zawierający wyszukane argumenty i nadawał się do publikacji. Zdecydowano się jednak na jeden z nich, złożony z najlepszych części każdego. Generator „twierdzi”, że sztuczna inteligencja nie chce wyrządzać krzywdy ludziom, a przemoc nie jest jej celem. Co więcej maszyna skarżyła się, że ludzie bardzo źle traktują sztuczną inteligencję, a w tekście można znaleźć gorzkie słowa krytyki pod adresem nas samych. Dzieło można przeczytać na internetowej wersji gazety The Guardian.

Adrian Pluta
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.