----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----
Adrian Pluta

Adrian Pluta


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

To wynik uzyskany przez studentów podróżujących kamperem, który sami zbudowali.

Futurystyczny samochód kempingowy, który nie musi być zasilany w punktach ładowania pojazdów elektrycznych, otrzymał licencję drogową wydaną przez Holenderski Urząd ds. Pojazdów, co pozwala na poruszanie się nim po całej Unii Europejskiej.

Pojazd, który nazwano Stella Vita, jest zasilany przez panele słoneczne umieszczone na dachu i jest w stanie zebrać wystarczającą ilość energii słonecznej, aby w słoneczny dzień przejechać nawet 730 km - i pozwolić pasażerom na prysznic, oglądanie telewizji, ładowanie ich laptopów i zrobienie kawy.

Zaprojektowany przez studentów z Politechniki w Eindhoven dach Stelli Vita podnosi się, gdy pojazd jest zaparkowany, umożliwiając rozłożenie dodatkowych paneli słonecznych i pobranie dodatkowej energii.

Podniesiony dach podwaja powierzchnię słoneczną aż do 17.5 metra kwadratowego.

Podróż zespołu polega na tym, że wyruszają w trasę po Europie, jadąc z Eindhoven przez Brukselę, Paryż, Bordeaux, Madryt, a następnie kończąc w nadmorskim kurorcie Tarifa na południowym krańcu Półwyspu Iberyjskiego.

Pojazd, który osiąga maksymalną prędkość 120 km/h, jest w zasadzie samozasilającym się domem mobilnym, który może pomieścić dwóch pasażerów, z wnętrzem obejmującym kuchnię, łóżko, sofę, prysznic i toaletę. Został zaprojektowany przez Solar Team Eindhoven, zespół 22 studentów, którzy spędzili pół roku na budowie pojazdu napędzanego wyłącznie energią słoneczną.

Zespół działa niezależnie od uczelni i rynku, a wcześniej już zdobywał nagrody za projektowanie pojazdów napędzanych energią słoneczną. „Uważamy, że jazda na energii słonecznej nie jest ograniczeniem, a wręcz przeciwnie, daje nieograniczone możliwości” – powiedzieli studenci.

Wycieczka rozpoczyna się przed konferencją klimatyczną COP26 w Glasgow, na której kraje będą dyskutować m.in. o globalnych wysiłkach na rzecz redukcji emisji CO2.

Raport ONZ na początku tego roku ostrzegł, że wysiłki te mają tendencję spadkową „daleko odbiegającą od tego, co jest wymagane” w ograniczeniu wzrostu globalnej temperatury do 2 stopni Celsjusza - a najlepiej 1.5 stopnia Celsjusza - pod koniec XIX wieku.

„Wierzymy, że rozwiązanie transformacji energetycznej leży w samych pojazdach. Montując panele słoneczne w swoim pojeździe, będziesz niezależny od infrastruktury ładowania. Dzięki temu możesz jechać, gdzie chcesz. Korzystając z naszego największego źródła energii, słońca, możemy rozszerzyć mobilność poza samą jazdę. Jazda elektryczna może wnieść pozytywny wkład do systemu energetycznego, dostarczając energię z powrotem do sieci. Najlepszym sposobem przewidywania przyszłości jest samodzielne jej tworzenie” – powiedzieli studenci.

Na podst. sky.com

Wołowina Wagyu z drukarki!

Naukowcy z Japonii z powodzeniem wydrukowali w 3D kawałek wołowiny Wagyu, który wygląda dokładnie tak, jak prawdziwy. Zespół z Uniwersytetu w Osace w Japonii wykorzystał biodrukowanie w trzech wymiarach, aby odtworzyć specyficzny układ mięśni, tłuszczu i naczyń krwionośnych w mięsie. Mają nadzieję, że mięso wyhodowane w laboratorium może stanowić bardziej zrównoważoną i smaczną alternatywę dla tradycyjnie hodowanej wołowiny.

„Dzięki ulepszeniu tej technologii możliwe będzie nie tylko odtworzenie złożonych struktur mięsnych, takich jak piękne sashi (lub marmurkowatość) wołowiny Wagyu, ale także wprowadzenie subtelnych poprawek w składnikach tłuszczu i mięśni” – powiedziała w oświadczeniu współautorka badań Michiya Matsusaki.

Badanie, opublikowane w zeszłym miesiącu w Nature Communications, jest pierwszą próbą biodrukowania wołowiny Wagyu – drogiego kawałka mięsa, cenionego za delikatność, smak i marmurkowatość tłuszczu. Podobnie jak tradycyjny druk 3D, biodruk wykorzystuje model generowany komputerowo, który nakłada warstwy materiału, aby stworzyć ostateczny trójwymiarowy projekt. Ale w przeciwieństwie do standardowych metod, które wykorzystują materiały takie jak plastik lub metal, biodrukowanie 3D układa żywe komórki do budowy złożonych struktur, takich jak naczynia krwionośne i tkanka mięśniowa.

81

Do stworzenia mięsa naukowcy wykorzystali dwa rodzaje komórek macierzystych pochodzących od określonych ras krów rasy Waygu – informuje Victor Tangermann for Futurism. Manipulując komórkami macierzystymi, mogli nakłonić je do stworzenia każdego rodzaju komórki potrzebnej do hodowli mięsa. Poszczególne włókna mięśni, tłuszczu i naczyń krwionośnych zostały nadrukowane biologicznie w warstwach, które replikowały idealne cięcie Waygu.

„Wykorzystując strukturę histologiczną wołowiny Wagyu jako plan, opracowaliśmy metodę drukowania 3D, która może wytwarzać złożone struktury dostosowane do potrzeb, takie jak włókna mięśniowe, tłuszcz i naczynia krwionośne” – powiedział współautor badania Dong-Hee Kang.

Niestety nikt nie skosztował wołowiny, więc smak mięsa pozostaje nieznany, donosi Lauren Rouse z Gizmodo Australia. Potrzebne są dalsze badania, zanim ktokolwiek zacznie gotować lub jeść sztucznie wytworzony kawałek mięsa. Ponieważ we wcześniejszych eksperymentach z hodowanymi mięsami wyhodowano w dużej mierze niestrukturalne kawałki, zespół ma nadzieję, że ta wysoce kontrolowana metoda drukowania może również poprawić teksturę mięsa hodowanego w laboratorium. Teoretycznie możliwa do dostosowania metoda drukowania mięsa oznacza, że naukowcy mogą tworzyć smaczniejsze i delikatniejsze kawałki wołowiny niż te, które istnieją obecnie.

Naukowcy mają nadzieję, że ich drukowane mięso w 3D będzie atrakcyjną opcją dla tych, którzy chcą zmniejszyć zależność od zwierząt gospodarskich, które obecnie odpowiadają za około 15 procent emisji gazów cieplarnianych w USA. Chociaż wyprodukowana w laboratorium wołowina Wagyu może być bardziej zrównoważoną alternatywą dla tradycyjnie hodowanego mięsa, wysokie koszty produkcji i ograniczony nadzór regulacyjny oznaczają, że w najbliższym czasie nie będzie ona dostępna na półkach supermarketów.

Adrian Pluta
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.