Mama jako nauczyciel czy uczeń?
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Polskie mamy w Ameryce to szczęściary, bo mogą obchodzić Święto Matki dwa razy w roku. Pierwsze to święto amerykańskie, w drugą niedzielę maja, a drugie to polski Dzień Matki, który obchodzimy 26 maja.

Czasami zastanawiam się, ile z nas, matek, obchodzi to święto raz, dwa razy, cały rok albo nigdy. Na pewno obchodzenie tego święta zależy od tego, jak nauczyliśmy nasze rodziny celebrowania siebie jako kobiety, matki i żony. Czy nasi najbliżsi wiedzą, jakie są nasze potrzeby i co jest dla nas ważne? Kiedy komunikujemy nasze wartości, uczymy innych szacunku do siebie. Doceniamy swój wkład pracy i starania poprzez chwalenie siebie w różnych momentach np. „jak ładnie w tym wyglądam, jak dobrze wyszło mi to ciasto, jak milo popatrzeć, jak posprzątałam, jak lubię siedzieć i relaksować się z dobrą ksiązka i herbatką”. Zamiast krytykowania lub obraźliwego wyrażania się o sobie np. „znowu mi nie wyszło, okropnie wyglądam, utyłam, strasznie wyglądam w tych włosach”. Nasi bliscy oceniają nas tak, jak my oceniamy siebie. Bardzo ważne jest to, abyśmy umiały docenić i chwalić siebie właśnie w ich obecności. Słyszę często podczas terapii „oni nie pamiętali, nic specjalnego nie zrobili, było tak jak zawsze, nic ciekawego, to nieważne”, ale w oczach są często łzy, żal, ze o mnie zapomniano lub myśl, że nie jestem ważna. Drogie mamy! Musimy komunikować nasze potrzeby i uczucia po to, aby nasi najbliżsi wiedzieli, jak nas traktować i celebrować. 

Jest też inne spojrzenie na funkcję bycia Matką i Rodzicem. Może to my matki zadajemy sobie za dużo trudu, wymagamy, kontrolujemy, złościmy się na siebie jak popełnimy błąd, martwimy się, że brakuje nam wiedzy i winimy się za niepowodzenia w naszych rodzinach. Może się bardzo mylimy. Może bycie Matką nie oznacza, że my musimy nasze dzieci uczyć, ale właśnie to one maja być naszymi nauczycielami. Zastanawiałam się owego czasu nad tym, że jeżeli matka i ojciec mają nauczyć dziecko wszystkiego, aby miało dogodne życie, to dlaczego mamy dzieci w tak młodym wieku? Teraz, po czterdziestce, gdy porównuję to, co wiedziałam, kiedy urodziły się moje dzieci, do tego, co wiem teraz, to myślę, że dużo większy sens miałoby mieć dzieci około pięćdziesiątki. Wszystkiego nigdy nie będziemy wiedzieć, ale nie popełnilibyśmy błędów, których teraz żałujemy. W związku z powyższym może trzeba zmienić teorie, że to nie my mamy być nauczycielami naszych dzieci, ale to właśnie one przychodzą na świat, aby nas nauczać, zmieniać, dokształcać i wzbogacać nasze istnienie.

W ten ważny Dzień Matki proponuję zwrócić uwagę na to, czego nauczyły nas nasze dzieci. Jakimi kobietami, żonami, matkami, mężczyznami, mężami, ojcami jesteśmy dzięki naszym dzieciom. Jak ich obecność nas zmieniła i zmienia. Zwróćmy uwagę na te podstawowe zmiany, których doświadczyliśmy dzięki dzieciom. Nabraliśmy odwagi, cierpliwości, zaufania, konsekwencji, umiejętności czekania, relaksu, gustu, szybkości, motywacji, odpowiedzialności, podzielnej uwagi i kompromisu. Nauczyliśmy się słuchania, poświecenia, płakania, wsparcia, współczucia, zrozumienia, trudnych rozstań, ciężkich wyborów, dbania o siebie i innych, komunikowania, dopingowania, odkrywania nowych własnych umiejętności, jedzenia ciekawych rzeczy, bycia taksówką, pozbycia się kompleksów i cieszenia z błahych rzeczy. Dzięki dzieciom wiemy, co lubimy, a czego nie. Dzieci są naszymi najlepszymi nauczycielami i to właśnie im powinniśmy być wdzięczni za te lekcje, które są nam niezbędne, abyśmy mieli godne i dojrzałe życie. 

Zastanów się, czego nauczyły cię twoje dzieci, a czego ci jeszcze brakuje, abyś była szczęśliwą osobą, tryskającą miłością, uśmiechem, lubiącą siebie i swoje życie. Zastanów się, co powinnaś zmienić, z kim się zjednoczyć, a z kim rozstać, czego pragniesz i co by upiększyło twój świat. Natomiast jeżeli za wszelką cenę to właśnie ty chcesz zmieniać swoje dzieci nie patrząc na ich potrzeby, to najpierw zastanów się, co musisz zmienić w sobie i swoim życiu. Jeżeli denerwuje cię coś w twoim dziecku, to pomyśl, czy ty się tak samo nie zachowujesz. Po co się oszukiwać, że masz kontrolę nad wszystkim, jeżeli prawda jest tylko jedna, kontrolować możesz tylko siebie i swoje reakcje. Naucz się więc od swoich dzieci, że one najbardziej potrzebują miłości, bezpieczeństwa, wysłuchania, stabilizacji i konsekwencji. Pozwól dzieciom uczyć siebie i zmieniać na lepsze, bo to może przynieść ci wielką satysfakcję i radość z życia. Mojej Kochanej Mamie i wszystkim mamom życzę radości ze wszystkich lekcji życia, których mamy zaszczyt doświadczać. I jak napisała moja babcia Nina w swoim wierszu „Matka”: „Jeśli Matkę masz na świecie, bogatą czy też biedną, to pamiętaj zawsze o niej, bo matkę masz tylko jedną...”.

Mgr Katarzyna Krzykala, L.C.S.W., C.A.M.S II

Living Well Clincal Care, LLC
Telefon do kliniki: 312-833-1004

Psychotherapeuta, Licensed Clinical Social Worker, Certified Anger Management Specialist, absolwentka Loyola Univeristy School of Social Work specjalizująca się w pracy klinicznej, prowadząca psychoterapię indywidualną, małżeńską/partnerską, rodzinna i grupową. Mgr Krzykala specjalizuje się w żałobie, śmierci, stratach, zmianach, nerwicy i lękach (anxiety)oraz depresji, które często powodują chroniczne choroby mentalne. Mgr Krzykala od ponad 16 lat prowadzi Klub Solo Rodzica, pomaga w Domu Samotnej Matki i jest wolontariuszem w Rainbow Hospice. Przyjmuje ubezpieczenia: Medicare, BCBS, Cigna. 

Udostępnij swoim znajomym: