----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

13 kwietnia 2026

Udostępnij znajomym:

Poczucie samotności może być groźniejsze, niż dotąd sądzono. Nowe badanie sugeruje, że nie jest ono jedynie nieprzyjemnym stanem emocjonalnym, ale może odgrywać istotną rolę w mechanizmie prowadzącym do myśli samobójczych – obok dobrze znanych czynników, takich jak depresja czy lęk.

W Stanach Zjednoczonych ponad 48 tysięcy osób rocznie umiera w wyniku samobójstwa. Jednak skala problemu jest znacznie większa, bo myśli samobójcze dotykają o wiele większej liczby osób i są powiązane z problemami poznawczymi, uzależnieniami i wyższą śmiertelnością, nawet jeśli nie prowadzą do samego samobójstwa. Przez dekady naukowcy koncentrowali się przede wszystkim na depresji i zaburzeniach lękowych jako głównych czynnikach ryzyka. Nowe badanie sugeruje jednak, że w tym równaniu brakowało jeszcze jednego ważnego elementu – samotności, łączącej odczuwanie lęku lub depresji z myślami o odebraniu sobie życia.

Amerykański kryzys samotności trudniejszy do zignorowania

Poczucie osamotnienia stało się w ostatnich dekadach coraz powszechniejsze. Eksperci ds. zdrowia, w tym U.S. Surgeon General's Office, określiły je mianem epidemii. Wcześniejsze badania łączyły samotność m.in. z stanami zapalnymi w mózgu czy spadkiem zdolności poznawczych, a obecnie – wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej – z myślami samobóczymi.

Naukowcy z Vanderbilt University Medical Center przeanalizowali dane ponad 62 tysięcy dorosłych mieszkańców USA, którzy wzięli udział w projekcie badawczym All of Us Research Program prowadzonym przez National Institutes of Health. Wyniki opublikowano w czasopiśmie JAMA Network Open. Badanie sugeruje, że przeciwdziałanie samotności mogłoby realnie zmniejszyć ryzyko występowania myśli samobójczych – zwłaszcza w kraju, gdzie dostęp do opieki psychologicznej wciąż bywa ograniczony.

Uczestnicy badania wypełnili kwestionariusze dotyczące lęku, depresji, samotności (z użyciem skali UCLA Loneliness Scale) oraz myśli samobójczych. Choć przeciętny poziom depresji i lęku w grupie nie przekraczał progów klinicznych, wyniki dotyczące samotności wskazywały na istotne problemy. Około 6% uczestników – czyli około 3750 osób – zgłosiło myśli samobójcze.

Depresja okazała się najsilniej powiązana z myślami samobójczymi, za nią znalazł się lęk, a następnie samotność. Najbardziej wymowny był jednak inny wynik: samotność odpowiadała za około jedną czwartą związku między lękiem a myślami samobójczymi oraz za około jedną dziesiątą związku między depresją a takimi myślami. Innymi słowy, samotność nie jest jedyną przyczyną, ale może istotnie wzmacniać negatywny wpływ problemów psychicznych.

Ten wzorzec utrzymywał się zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. W przypadku osób transpłciowych i niebinarnych – ze względu na mniejszą liczebność tej grupy – samotność nie okazała się równie wyraźnym czynnikiem pośredniczącym, choć bezpośredni związek między lękiem, depresją i myślami samobójczymi nadal był widoczny. Badacze zauważyli również, że wyższe poziomy depresji i lęku były silniej związane z myślami samobójczymi u młodszych osób niż u starszych.

Choć leczenie depresji i zaburzeń lękowych pozostaje fundamentem terapii, badacze podkreślają, że ignorowanie samotności może oznaczać pomijanie ważnego elementu układanki. Jeśli samotność rzeczywiście jest częścią mechanizmu prowadzącego do myśli samobójczych, przeciwdziałanie jej nie jest jedynie kwestią komfortu psychicznego, lecz może mieć znaczenie dosłownie ratujące życie.

Wyzwaniem pozostaje jednak znalezienie skutecznych i powszechnie dostępnych sposobów radzenia sobie z samotnością – bo samo rozpoznanie problemu to jedno, a jego rozwiązanie to zupełnie inna sprawa.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor