----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

30 kwietnia 2026

Udostępnij znajomym:

Purdue Pharma znika, ale pytanie o sprawiedliwość pozostaje

Po blisko trzech dekadach kłamstw, miliardowych zysków, wprowadzającego w błąd marketingu i setek tysięcy zgonów związanych z kryzysem opioidowym federalny sąd w New Jersey zatwierdził ugodę zamykającą jeden z najbardziej ponurych rozdziałów w historii amerykańskiej farmacji. Purdue Pharma, producent przeciwbólowego OxyContinu, zostanie rozwiązana i zastąpiona nową spółką mającą wspierać walkę z uzależnieniami, a kontrolująca spółkę rodzina Sacklerów zapłaci nawet do 7 miliardów dolarów.

Nikt z jej członków nie poniesie jednak odpowiedzialności karnej — i właśnie to dla wielu ofiar sprawia, że sprawa pozostawia raczej poczucie niedosytu niż sprawiedliwości.

Lek, który stał się paliwem epidemii

Historia kryzysu opioidowego w USA od lat splata się z historią OxyContinu. Gdy lek wszedł na rynek w 1995 roku, reklamowano go jako nowoczesny, bezpieczniejszy środek przeciwbólowy o niskim ryzyku uzależnienia. Twierdzenia te okazały się co najmniej głęboko mylące.

Purdue prowadziła agresywną kampanię marketingową skierowaną do lekarzy, przekonując, że opioid może być szeroko stosowany także w leczeniu przewlekłego bólu. Liczba recept eksplodowała — z kilkuset tysięcy rocznie do milionów.

Z czasem okazało się, że lek, który miał uśmierzać ból, stał się jednym z motorów uzależnienia.

Według danych rządowych kryzys opioidowy powiązano od 1999 roku z ponad 900 tysiącami zgonów w Stanach Zjednoczonych. Wielu uzależnionych zaczynało od legalnie wypisanej recepty, a część przechodziła później na heroinę lub fentanyl.

To nie była wyłącznie historia jednego produktu. Był to także przejaw systemowej porażki — regulatorów, części środowiska medycznego i modelu opieki, który przez lata premiował leczenie bólu tabletką.

Lata sądowych batalii

Przez lata Purdue Pharma skutecznie unikała pełnej odpowiedzialności. W 2007 roku firma przyznała się do stawiania fałszywych oświadczeń dotyczących leku i zapłaciła ponad 600 milionów dolarów w ramach kar — jednak przez kolejną dekadę kontynuowała swoje praktyki, jak gdyby nic się nie stało.

Rodzina Sacklerów wypłaciła z firmy ponad 10 miliardów dolarów w latach 2008–2018, kiedy epidemia opioidowa narastała — pieniądze trafiły głównie do zagranicznych kont i trustów niedostępnych dla poszkodowanych Amerykanów.

W 2019 roku, wobec tysięcy pozwów Purdue Pharma ogłosiła upadłość. W 2020 roku zawarła ugodę z Departamentem Sprawiedliwości, przyznając się do oszukiwania DEA co do skuteczności programów zapobiegających trafianiu leków na czarny rynek oraz do płacenia lekarzom za przepisywanie opioidów.

Miliardy kar, zero więzienia

Ugoda karna i cywilna obejmuje łącznie 8,3 miliarda dolarów w konfiskatach, grzywnach i karach — jednak rząd zgodził się faktycznie pobrać jedynie 225 milionów, w zamian za zawarcie przez Purdue odrębnej ugody z tysiącami pozwów.

Rodzina Sacklerów zachowuje znaczną część swojego majątku. Żaden z jej członków nie stanie przed sądem karnym, a struktura ugody sprawia, że większość kar nigdy nie zostanie wyegzekwowana.

Co dostaną ofiary?

Wypłaty dla indywidualnych ofiar lub ich rodzin mają wynieść od około 8 tysięcy do 16 tysięcy dolarów. Łączna wartość wszystkich ugód przekracza 50 miliardów dolarów, z czego większość przeznaczona jest na walkę z epidemią przedawkowań.

Członkowie rodziny Sacklerów wpłacą do 7 miliardów dolarów przez 15 lat — głównie na rzecz jednostek rządowych przeznaczających te środki na walkę z kryzysem opioidowym. W zamian zostaną objęci ochroną przed pozwami cywilnymi ze strony tych, którzy przyjmą warunki ugody.

Na sali sądowej nie brakowało emocji. Matki, które straciły synów, nastolatkowie urodzeni w zespole odstawiennym, osoby, u których uzależnienie zaczęło się od recepty po wypadku — wielu z nich domagało się odrzucenia ugody.

Koniec Purdue, początek Knoa

Purdue Pharma przestanie istnieć 1 maja. Zastąpi ją Knoa Pharma — spółka pożytku publicznego, która ma dostarczać terapie dla osób uzależnionych od opioidów oraz leki odwracające skutki przedawkowania. Zarząd nowej spółki mianowany zostanie przez stany. Miliony wewnętrznych dokumentów Purdue mają zostać upublicznione.

Członkowie rodziny Sacklerów zgodzili się też nie sprzeciwiać usunięciu ich nazwisk z muzeów i innych instytucji, które wspierali finansowo. Nazwisko Sacklerów zdobiło dotychczas galerie i skrzydła m.in. w Metropolitan Museum of Art, Luwrze czy na Uniwersytecie Oksfordzkim.

Pytania zostają

Ugoda ma finansować leczenie i ograniczanie skutków epidemii, ale rozlicza przede wszystkim instytucję, nie ludzi. To zasadnicza moralna luka tej historii.

Bo nawet jeśli Purdue znika, pytanie pozostaje: czy można zamknąć jeden z największych skandali zdrowia publicznego w historii USA bez skazania kogokolwiek, kto nim kierował?

Dla wielu Amerykanów odpowiedź brzmi: nie.

źródła: Associated Press, NBC News, CBS News, CDC.

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor