Z najnowszych analiz wynika, że coś wyraźnie się zmienia w życiu Amerykanów w średnim wieku – i nie jest to zmiana na lepsze. Osoby między 50. a 65. rokiem życia coraz częściej zmagają się z samotnością, depresją i pogarszającą się kondycją fizyczną. Co istotne, podobnego trendu nie widać w większości innych bogatych krajów.
Badanie opublikowane w Current Directions in Psychological Science pokazuje, że kolejne pokolenia Amerykanów radzą sobie gorzej niż ich rówieśnicy sprzed kilku dekad. Dotyczy to zarówno zdrowia psychicznego, jak i fizycznego.
Amerykański wyjątek na tle świata
Analiza objęła dane z wielu krajów, w tym z Europy, Azji i Ameryki Północnej, zbierane w ramach projektu Gateway to Global Aging. Dzięki temu możliwe było porównanie zmian zachodzących w różnych społeczeństwach na przestrzeni lat.
Wnioski są jednoznaczne: podczas gdy mieszkańcy Europy Północnej z czasem stają się zdrowsi i mniej samotni, w Stanach Zjednoczonych trend idzie w przeciwnym kierunku.
Amerykanie w średnim wieku częściej zgłaszają objawy depresji, cierpią z powodu samotności, osiągają gorsze wyniki w testach pamięci i mają słabszą siłę uścisku dłoni – wskaźnik uznawany za ważny miernik ogólnej kondycji fizycznej.
Dlaczego sytuacja się pogarsza?
Naukowcy nie wskazują jednej przyczyny, ale raczej zestaw czynników, które razem tworzą coraz trudniejsze warunki życia.
Jednym z nich jest polityka społeczna. W wielu krajach europejskich od lat rosną wydatki na wsparcie rodzin – od zasiłków po subsydiowaną opiekę nad dziećmi. W USA takie wsparcie jest znacznie ograniczone. Badania wykazały, że w krajach inwestujących więcej w świadczenia rodzinne, dorośli w średnim wieku zgłaszali niższy poziom samotności i mniej gwałtowny wzrost zachorowań w czasie, przy czym ten efekt ochronny jest silniejszy w przypadku grup urodzonych później.
Do tego dochodzi rosnąca nierówność dochodowa oraz wysokie koszty opieki zdrowotnej. Choć Stany Zjednoczone wydają na ochronę zdrowia ogromne środki, system pozostaje trudny do dostępny i kosztowny dla wielu rodzin.
Istotne są również czynniki kulturowe. W porównaniu z innymi krajami o podobnym statusie, Stany Zjednoczone charakteryzują się wyższym wskaźnikiem mobilności mieszkaniowej. Ludzie przeprowadzają się częściej, co utrudnia nawiązywanie trwałych więzi społecznych i zwiększa prawdopodobieństwo konieczności sprawowania opieki nad starzejącymi się rodzicami na odległość. Z kolei kraje Europy Północnej szczycą się wieloletnimi tradycjami aktywnego fizycznie stylu życia na świeżym powietrzu oraz bliskiej relacji z naturą – są to czynniki, które w połączeniu z silną polityką społeczną mogą przyczyniać się do lepszych wyników zdrowotnych w tym regionie.
Pokolenie pod presją
Codzienność osób w średnim wieku w USA staje się coraz bardziej wymagająca. Dzisiejsi rodzice w średnim wieku mierzą się z rosnącą presją na to, by ich dzieci odniosły sukcesy akademickie i zawodowe; towarzyszy temu sytuacja, w której dorosłe dzieci dłużej pozostają na ich utrzymaniu – co wynika z rosnących kosztów edukacji, drogich mieszkań, ograniczonego bezpieczeństwa zatrudnienia oraz wysokich kosztów ubezpieczenia zdrowotnego. W raporcie Naczelnego Lekarza Stanów Zjednoczonych z 2024 roku odnotowano, że w ciągu ostatniej dekady rodzice doświadczali wysokiego poziomu stresu w porównaniu z innymi dorosłymi; stres ten napędzany był przez napiętą sytuację finansową, rosnące wymagania czasowe oraz izolację rodzicielską – a wszystko to pogarszał brak silnego wsparcia ze strony polityki publicznej i społeczności lokalnych.
Jednocześnie coraz więcej osób w średnim wieku podejmuje się obowiązków opiekuńczych nad starzejącymi się rodzicami i krewnymi, pracując przy tym w pełnym wymiarze godzin. Te dodatkowe obowiązki prowadzą do nasilenia konfliktów między życiem zawodowym a rodzinnym, stresu psychicznego, problemów ze snem oraz częstszego korzystania z usług medycznych.
Finanse i zdrowie idą w parze
Niestabilność finansowa potęguje wszystko. Później urodzone grupy amerykańskich dorosłych zgromadziły mniejszy majątek i borykają się z większymi problemami finansowymi niż grupy urodzone wcześniej, co jest spowodowane stagnacją płac i utrzymującymi się skutkami Wielkiej Recesji. Badania cytowane w przeglądzie pokazują, że amerykańscy dorośli w średnim wieku są szczególnie narażeni na kryzysy gospodarcze (w tym zagrożenia zdrowotne związane z utratą pracy i przejęciem domu przez bank), podczas gdy silniejsze systemy zabezpieczeń społecznych w krajach europejskich pomogły uchronić ich populację przed podobnymi problemami. Badania zespołu wykazały, że historyczne spadki w akumulacji bogactwa są powiązane z historycznym wzrostem samotności w średnim wieku w Stanach Zjednoczonych.
Zachowania zdrowotne dodają kolejny aspekt. Większy odsetek amerykańskich dorosłych w średnim wieku jest nieaktywny fizycznie i zgłasza więcej chorób przewlekłych w porównaniu z ich europejskimi rówieśnikami. Aktywność fizyczna przynosi korzyści zarówno krótko-, jak i długoterminowe, a także może zapewnić poczucie przynależności i wspólnoty, gdy jest uprawiana w grupie.
Na tle USA szczególnie dobrze wypadają kraje Europy Północnej, gdzie obserwuje się spadek poziomu depresji i samotności oraz poprawę zdrowia fizycznego.
W innych regionach – jak Anglia czy Meksyk – również widać pozytywne zmiany, choć nie są one tak wyraźne. Najbliżej amerykańskiego scenariusza znajduje się Europa Południowa, gdzie także rośnie poziom samotności i pogarsza się kondycja fizyczna, choć pamięć nadal się poprawia.
Co dalej?
Badacze podkreślają, że ich analiza dotyczy głównie osób między 50. a 65. rokiem życia. Nie wiadomo jeszcze, czy podobne trendy będą widoczne w młodszych pokoleniach.
Jedno jest jednak pewne: pogarszająca się kondycja Amerykanów w średnim wieku nie jest nieunikniona. W innych krajach przyjęto inne rozwiązania – szczególnie w zakresie wsparcia rodzin, opieki zdrowotnej i polityki społecznej – które przynoszą lepsze efekty.