Park Narodowy Wielkich Piaszczystych Wydm, część 2
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Z Andrzejem Kulką w świat

Park Narodowy Wielkich Piaszczystych Wydm składa się z dwóch wyraźnie odmiennych części: dna doliny San Luis z bohaterem głównym, czyli polem wydm oraz z fragmentu pasma górskiego Sangre de Cristo. Ta pierwsza, łatwo dostępna samochodem część, przyciąga najwięcej turystów, druga pozostaje w dużej mierze do wyłącznej dyspozycji miłośników górskiej włóczęgi.

Park jako całość cechuje ogromne zróżnicowane przyrodnicze, od fauny i flory typowej dla pustyni, poprzez gęste lasy, aż po wysokogórskie łąki i nagie turnie.

Może to się wydać zdumiewające dla turystów z Polski, ale po wydmach tego parku narodowego wolno spacerować bez ograniczeń! Nie ma tutaj żadnych wytyczonych ścieżek, można chodzić gdzie tylko dusza zapragnie. Jest to niewątpliwie jedna z większych atrakcji ogromnych wydm - pójść prosto przed siebie na cały dzień obserwując światło igrające na krzywiznach wzgórz.

Nasze pierwsze spotkanie z wydmami parku ma przeważnie miejsce podczas dojazdu od południa szosą nr 150. Już z daleka, zanim dojedziemy do oficjalnej granicy parku narodowego, ujrzymy po lewej stronie wielkie wzgórza usypane z piachu. Cały obszar wydm mierzy 82 kilometry kwadratowe (30 mil kw.) i tworzy na planie półkole o średnicy około 12 kilometrów (7 mil), ograniczone od wschodu strumieniem Medano Creek, od północy stokami gór a od zachodu strumieniem Sand Creek.

Po minięciu wjazdu i uiszczeniu opłaty za wstęp zobaczymy nowoczesny budynek ośrodka informacji turystycznej. Należy absolutnie wejść do środka, aby zapoznać się z ekspozycją doskonale obrazującą mechanizm powstania wydm. Widok przez okno jest fantastyczny, zwłaszcza późnym popołudniem. Można tutaj nabyć widokówki, interesujące albumy i książki.

Kilkaset metrów dalej droga ulega rozgałęzieniu; jadąc na wprost trafimy na kemping Pinyon Flats, skręcając na lewo dojedziemy do głównego parkingu, skąd proponuję rozpocząć właściwe zwiedzanie.

Naprzeciw parkingu Dunes Parking Lot widnieje wysoka na 198 metrów (650 stóp) wydma zwana adekwatnie High Dune. Do niej to właśnie wspina się trawersem po sypkim piasku 80% turystów odwiedzających ten park. Kiedy po 2-kilometrowym marszu wdrapiemy się w końcu na szczyt, ujrzymy 360-stopniowa panoramę tej “mini Sahary” i... wydmę, która ku naszemu zaskoczeniu, jest jeszcze wyższa - Star Dune, wznoszącą się aż na 229 metrów (750 stóp) ponad dno doliny. Pokusa zdobycia piaskowego szczytu (niewidocznego z parkingu) jest wielka, i - o ile upał nie zwala nas z nóg - warto podejść kolejne 2 kilometry w sypkim piasku, chociażby po to, aby w jeszcze większej izolacji podziwiać ten zadziwiający w Kolorado twór przyrody. Do Star Dune można też podejść wzdłuż strumienia Medano, do podstawy wydmy, a następnie w górę. Trasa wydłuża się wtedy do 6 km w jedną stronę. Na takim - krótszym lub dłuższym - spacerze kończy się zwiedzanie Wielkich Wydm dla większości przyjezdnych.

Nie dajmy się jednakże zwieźć odległościom i temperaturom. Do wspinaczki absolutnie należy zabrać ze sobą kilka litrów wody pitnej, nakrycie głowy, obuwie, z którego łatwo można wysypać piasek i okulary chroniące oczy. Najłatwiejsze wyjście prowadzi z parkingu na wprost, ale kiedy zboczymy dużym łukiem od lewej, sceneria staje się z jednej strony znacznie ciekawsza, a z drugiej - łatwo jest ugrzęznąć w sypkim piachu, gdzie wyrywanie nóg po każdym kroku potrafi nas wyczerpać już po pierwszej godzinie.

   Kiedy zdobywanie piaskowych szczytów mamy już za sobą, a ochota i siły nadal dopisują, warto podejść pół godziny w górę strumienia dochodząc do miejsca Escape Dunes i Ghost Forest z okazałymi drzewami zniszczonymi przez ruchome piaski.

Jeżeli jednak zaczynamy odczuwać fascynujący smak pustynnej przygody, proponuję kilkukilometrową jazdę do miejsca “bez powrotu” czyli Point of No Return. Co prawda od połowy dojazdu - tzn. od kempingu Pinyon Flats - droga przestaje być asfaltowa, ale większość pojazdów w normalnych warunkach jest w stanie tutaj dotrzeć. Idąc ścieżką (jest to właściwie droga dla jeepów) na piechotę jesteśmy w stanie w ciągu niecałej godziny zaliczyć dwa ciekawe miejsca: Sand Pit oraz Castle Creek, z imponującą ścianą stromej wydmy w tym drugim. Podobnie jak poprzednio, możemy wędrować po piasku, gdzie nas tylko oczy poniosą, z tą korzyścią, że... im dalej od Visitor Center, tym mniej ludzi spotykamy na szlaku.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka. Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie, w tym do Kolorado z Parkiem Narodowym Wielkich Piaszczystych Wydm włącznie, 25 sierpnia oraz 25 września 2020. Bliższe informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, 6741 W.Belmont, Chicago IL 60634, tel. (773) 237 7788, strona internetowa: www.andrzejkulka.com.