Elon Musk znów poruszył wyobraźnię swoich odbiorców. Podczas listopadowego spotkania z akcjonariuszami Tesli zasugerował, że humanoidalny robot Optimus mógłby w przyszłości pełnić rolę osobistego strażnika — towarzyszyć ludziom na co dzień i powstrzymywać ich przed popełnieniem przestępstw. W jego wizji towarzyszący nam robot miałby po prostu „iść za nami i nie dopuścić do zrobienia czegoś złego”, a w pozostałych sytuacjach pozostać niewidocznym elementem codzienności.
Wizja, która budzi pytania
Takie podejście wpisuje się w coraz śmielszą narrację Muska o potencjale sztucznej inteligencji i robotyki. Choć dla jednych może to być obietnica futurystycznego bezpieczeństwa, dla innych to zapowiedź świata pełnego wątpliwości moralnych. Pojawiają się pytania o nadzór, prywatność, wolność osobistą i o to, w jaki sposób robot miałby fizycznie powstrzymywać ludzi.
Musk twierdzi, że Optimus mógłby być „bardziej humanitarną formą zapobiegania przestępczości” i że dzięki takim robotom więzienia mogłyby w przyszłości stać się zbędne. Jednak aby robot mógł skutecznie przewidywać i zatrzymywać ludzkie zachowania, musiałby osiągnąć poziom rozumienia i analizy, który dziś pozostaje w sferze science fiction.
Kim jest Optimus?
Tesla po raz pierwszy pokazała prototyp Optimusa w 2022 roku. Humanoidalny robot o wzroście zbliżonym do dorosłego człowieka ma docelowo wykonywać szeroką gamę zadań - od prostych prac fizycznych po bardziej precyzyjne czynności. Musk przekonuje, że w biurze Tesli w Palo Alto roboty już „chodzą po korytarzach 24 godziny na dobę”, bez nadzoru ludzi i potrafią samodzielnie się ładować.
Występ na scenie był widowiskowy: szef Tesli tańczył obok jednego z robotów, starając się udowodnić, że projekt rozwija się dynamicznie. Jednak pomimo śmiałych prognoz Muska, robot Optimus wciąż znajduje się na wczesnym etapie testów. Jak dotąd Tesla pokazała jedynie krótkie nagrania robotów wykonujących ograniczone zadania fabryczne - sortowanie elementów czy składanie ubrań. Analitycy zgodnie podkreślają, że to wciąż bardzo daleko od autonomii, o której mówi Musk.
Produkt wszech czasów?
Ambicje Muska są jednak niezmienne. Na spotkaniu z akcjonariuszami nazwał Optimusa projektem, który może „przerosnąć telefony komórkowe i wszystko, co wymyślono do tej pory”. Słowa te wpisują się w jego charakterystyczny, wielkoskalowy styl myślenia — choć eksperci studzą emocje, przypominając, że droga od prototypu do realnego zastosowania jest długa i wyboista.
Musk deklarował, że Optimus może zacząć pracować wewnątrz Tesli już w 2025 roku, a rok później trafić do produkcji dla innych firm. Od tamtej pory nie przedstawił jednak jasnej aktualizacji harmonogramu, a dostępne doniesienia sugerują, że Tesla wciąż mierzy się z poważnymi wyzwaniami technicznymi.
Wizja humanoidalnych strażników to na razie bardziej eksperyment myślowy niż realny scenariusz. Jednak słowa Muska pokazują, jak daleko sięgają jego ambicje i jaką rolę widzi dla robotów w przyszłości. Pytanie brzmi: czy świat jest gotowy na takie rozwiązania — i czy technologia będzie w stanie im sprostać.