Zakłady online stały się w Stanach Zjednoczonych tak powszechne, jak zakupy w sieci. Według badania Associated Press-NORC Center for Public Affairs Research z lutego, już 14% dorosłych Amerykanów przyznaje, że obstawia wyniki zawodów sportowych – zawodowych lub uniwersyteckich – w Internecie, regularnie lub okazjonalnie. Popularność tego rodzaju rozrywki rośnie wraz z kolejnymi legalizacjami hazardu w poszczególnych stanach, a także z nagłówkami o skandalach bukmacherskich, które coraz częściej trafiają do mediów.
Specjaliści od zdrowia publicznego i finansów osobistych ostrzegają jednak: im łatwiejszy dostęp do hazardu, tym większe ryzyko. Jak podkreśla Caleb Silver, redaktor naczelny portalu finansowego Investopedia, „hazard i odpowiedzialność to niemal sprzeczne pojęcia – bo sama istota hazardu polega na ryzyku. A mimo to ludzie grają, i to coraz częściej”.
Od zakazu do pełnej dostępności
Jeszcze dekadę temu obstawianie meczów było w USA zakazane. Sytuacja zmieniła się w 2018 roku, kiedy Sąd Najwyższy uchylił federalny zakaz, otwierając drogę do legalizacji zakładów sportowych w poszczególnych stanach. Dziś hazard online jest dozwolony już w 38 stanach oraz w Dystrykcie Kolumbii. Największe platformy, takie jak FanDuel czy DraftKings, stały się rozpoznawalnymi markami, a bukmacherzy zaczęli reklamować się w podczas transmisji sportowych i w mediach społecznościowych.
Z pozoru wydaje się, że obstawianie w sieci nie różni się wiele od wizyty w kasynie. W rzeczywistości jednak może być znacznie bardziej niebezpieczne. Jak zauważa Heather Eshleman z Maryland Center for Excellence on Problem Gambling, w świecie cyfrowym „straty mogą nastąpić o wiele szybciej, bo obstawianie jest błyskawiczne, pozbawione oporu i anonimowe”. Wystarczy kilka kliknięć, by w kilka minut przegrać kwotę, którą w kasynie trzeba by stawiać godzinami.
Kiedy zabawa staje się problemem
Najbardziej oczywistym sygnałem ostrzegawczym jest moment, gdy obstawianie zaczyna wypierać inne sfery życia – rodzinę, przyjaciół, pracę czy sen. Jeśli ktoś wydaje na zakłady pieniądze, które powinny pokrywać rachunki lub jedzenie, to znak, że pojawia się problem. „Zachęcamy ludzi, by używali wyłącznie pieniędzy przeznaczonych na rozrywkę, nigdy tych, które służą do opłacenia czynszu czy kredytu hipotecznego” – mówi Eshleman.
Silver dodaje, że podstawą jest ustalenie własnych granic zanim jeszcze zacznie się grać. „Trzeba wiedzieć, ile można przegrać i gdzie jest punkt, w którym się wycofujesz. Bez tego zasady przestają działać, gdy włączy się emocja rywalizacji” – tłumaczy.
Nowa popularność rynków predykcyjnych, takich jak PredictIt i Kalshi, stworzyła również nowe możliwości obstawiania zakładów online na wszystko, od wyników wyborów, przez wiadomości o celebrytach, po pogodę.
Jak ograniczyć ryzyko
Większość platform bukmacherskich oferuje dziś tzw. narzędzia odpowiedzialnego grania. Użytkownicy mogą ustawić limity czasu, kwoty depozytu, wysokości wygranych lub strat. Problem w tym, że skuteczne są tylko wtedy, gdy ustali się je zanim zacznie się obstawiać. „Kiedy już znajdziesz się w ferworze emocji, trudno będzie zatrzymać się i kliknąć – stop” – mówi Eshleman.
Pomóc mogą także zewnętrzne aplikacje, takie jak GambBan czy BetBlocker, które blokują dostęp do serwisów hazardowych. Osoby podejrzewające u siebie uzależnienie mogą skorzystać z anonimowego telefonu 1-800-GAMBLER lub zgłosić się do organizacji Gamblers Anonymous.
Eksperci radzą, by zanim ktokolwiek założy konto u bukmachera, zrozumiał podstawowe pojęcia: czym jest „money line”, „parlay” czy „spread”, jak działają kursy i jaka jest maksymalna kwota potencjalnej straty. Silver zwraca uwagę, że coraz częściej granie w zakłady sportowe przenika się z day tradingiem, inwestowaniem w akcje czy kryptowaluty – wszystkie te aktywności opierają się na emocjach i szybkich decyzjach finansowych.
„Najrozsądniejsze podejście to gra bez oczekiwania zysku” – mówi Silver. „Zakładaj, że przegrasz. Jeśli jesteś gotów przegrać, zadaj sobie pytanie: ile możesz stracić, nie żałując tego?”.
Branża próbuje się bronić
Przedstawiciele platform hazardowych podkreślają, że chcą promować „bezpieczne granie”. Cory Fox z FanDuel porównuje korzystanie z opcji ograniczeń do zapinania pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Lori Kalani z DraftKings używa innej metafory: to jak zamówienie Ubera po imprezie, zamiast samemu prowadzić. Obie firmy zapewniają, że dbanie o bezpieczeństwo graczy leży także w ich interesie – chodzi o utrzymanie zaufania i „społecznej licencji na działanie”.
Gdy hazard staje się sposobem na ucieczkę
Specjaliści przestrzegają również przed emocjonalną stroną hazardu. Jeśli ktoś sięga po zakłady, by rozładować stres, nudę czy smutek, ryzyko uzależnienia rośnie. „Dbanie o zdrowie psychiczne to najprostsza profilaktyka” – podkreśla Eshleman. „Zamiast uciekać w emocje związane z obstawianiem, warto znaleźć inne sposoby na odprężenie: spacer, muzykę, rozmowę z przyjaciółmi, sen czy ruch”.
Jej zdaniem gra w towarzystwie jest znacznie bezpieczniejsza niż w samotności. „Jeśli grasz w ukryciu, to sygnał ostrzegawczy” – mówi. „Wszystko sprowadza się do ogólnego dobrostanu. Jeśli dbasz o siebie, dużo łatwiej uniknąć problemu z hazardem”.