Sprawiedliwość naprawcza
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Kontakt przeciętnego obywatela z wymiarem sprawiedliwości ogranicza się głównie do wizyty w sądzie w przypadku otrzymania mandatu drogowego, rozwodu, ewentualnie odebrania domu przez bank. Przeciętny obywatel, o ile nie jest prawnikiem, albo nie ma aktualnie sprawy w sądzie, w sądach nie bywa.

Prawie 2.4 miliona ludzi w Stanach Zjednoczonych w tym momencie przebywa w więzieniu. To wzrost o 500% w ciągu ostatnich 40 lat. Masowe odsiadywanie wyroków w więzieniach i wzrost populacji ludzi za kratkami nie jest tylko wynikiem wzrostu przestępczości, ale również zaostrzenia prawa. Jeden na pięciu osadzonych w więzieniach ma na koncie przestępstwa związane z narkotykami, jest od nich uzależniony albo zmaga się z chorobą psychiczną. Około 12 milionów ludzi rocznie przebywa w więzieniu kilka dni, tygodni lub miesięcy - nie dłużej niż rok.

Roczny koszt pobytu w więzieniu jednego więźnia kształtuje się w zależności od stanu i placówki, w której przebywa osadzony i wynosi od 28 tysięcy do nawet 47 tysięcy dolarów. W Illinois podatnik płaci między 35-38 tysięcy dolarów rocznie za jedną osobę osadzoną w więzieniu. Na koszt pobytu w więzieniu składa się ochrona i utrzymanie więźnia, w tym wyżywienie i opieka medyczna.

Nikt nie ma wątpliwości, że izolowanie od społeczeństwa jednostek groźnych, niebezpiecznych, osób, które popełniły brutalne mordy, napady, zuchwałe kradzieże, gwałty, dopuściły się czynów karygodnych jest słuszne.

Zamykanie ludzi w więzieniach za drobne przewinienia czy nałogi nie prowadzi do ich resocjalizacji, rozbija rodziny, uniemożliwia powrót do społeczeństwa po odbyciu wyroku, bo nikt przecież nie wynajmie mieszkania osobie z przeszłością kryminalną, niewielu chce takich ludzi zatrudniać i koło się zamyka. Osoby po odbyciu nawet krótkich wyroków mają problem ze znalezieniem pracy i miejsca zamieszkania, w związku z tym, o ile nie mają wsparcia bliskich, lądują na ulicy, albo ponownie w towarzystwie, z którym poprzednio wpadli w tarapaty.

Od wielu lat sądy powiatu Cook prowadzą specjalne programy sądowe skierowane do weteranów zmagających się z PTSD, osób uzależnionych od alkoholu czy narkotyków albo osób psychicznie chorych, które weszły w konflikt z prawem. Sądy rozwiązujące problemy – bo tak brzmi ich nazwa (problem solving courts) działają w każdym dystrykcie sądowym w powiecie Cook. Osoby aresztowane, które są weteranami wojennymi, są uzależnione od alkoholu bądź narkotyków, albo mają zdiagnozowaną chorobę psychiczną i kwalifikują się na program – zamiast więzienia zgadzają się na udział w programie. W trakcie trwania programu, osoby są monitorowane przez sąd oraz specjalne agencje, które zajmują się resocjalizacją, przechodzą przez detoks, leczenie psychiatryczne i inne szczeble programu konieczne do jego ukończenia, a także raz w tygodniu „meldują” się w sądzie. Średni okres pobytu na programie to 18 do 24 miesięcy.

Na początku 2020 roku szef sądów powiatu Cook Judge Timothy C. Evans planuje otworzyć dwa nowe sądy w dzielnicy Englewood i dzielnicy Avondale, która obejmuje część dawnej, historycznej polonijnej dzielnicy, zwanej wśród Polonii chicagowskiej Jackowo. Idea tych sądów będzie oparta na idei sprawiedliwości naprawczej (restorative justice). Idea sprawiedliwości naprawczej / restorative justice nie jest ideą nową.

Pierwsi mieszkańcy kontynentu amerykańskiego nie mieli sądów jako takich, ale od czasu do czasu musieli załatwiać swoje niesnaski i konflikty. Jak to robili? Siadali w kręgu (peace circle) i zapraszali do kręgu zwaśnione strony, oraz członków społeczności, którzy w pokojowej dyskusji omawiali swój punkt widzenia dotyczący danego problemu-konfliktu. Członkowie społeczności słuchając opinii dwóch zwaśnionych dochodzili do wspólnego wniosku, jak zakończyć konflikt, aby obie strony były usatysfakcjonowane. Bardzo często w trakcie rozmowy dotyczącej tego, jak obie zwaśnione strony widzą konflikt i jak się czują, albo co prowadziło do ich postępowania, dochodziło do pojednania obu stron.

Metody sprawiedliwości naprawczej od lat stosowane są przez Chicagowskie Szkoły Publiczne (CPS) jako pokojowa forma rozwiązywania konfliktów wśród młodzieży.

Sądy otwarte w dzielnicach będą działały tak, jak normalne sądy, będą kierowane przez sędziego powiatu Cook, posiedzenia będą się odbywały z udziałem prokuratora, obrońcy, agencji współpracujących z sądem, oferujących programy pomocowe dla osób, które stają przed sądem, oraz członków społeczności, którzy będą chcieli zaangażować się w proces.  

Posiedzenia sądu będą odbywały się raz w tygodniu. Program Restorative Justice będzie dotyczył młodych osób w wieku 18-26 lat, które popełniły przestępstwo bez użycia przemocy, kwalifikują się na program, wyrażą zgodę uczestnictwa w programie i chęć poprawy oraz nareperowania szkód wyrządzonych w społeczności. Średni czas trwania programu wynosi od roku do dwóch lat. Młoda osoba w ciągu tego czasu pracuje nad zadośćuczynieniem wyrządzonych szkód oraz własnym rozwojem (powrót do collegeu, albo szkoły średniej, znalezieniem pracy, skończeniem z nałogiem, etc.) Jeżeli wszystkie punkty naprawienia szkód oraz zasugerowane przez społeczność zostaną spełnione, osoba zostaje uniewinniona. Jeżeli nie, to niestety wraca do tradycyjnego systemu sądowego i staje przed sędzia sądu kryminalnego, który w zależności od popełnionego przestępstwa/wykroczenia orzeka wyrok.

Sąd oparty na sprawiedliwości pojednawczej działa już od 2017 roku w dzielnicy North Lawndale. W tym czasie odbyły się dwie graduacje i wiele spraw zostało oddalonych, co pozwoliło osobom, które ukończyły program, zachować czysty record sądowy.

Na Brooklynie w Nowym Jorku od 20 lat działa duży sąd Red Hook oparty na idei sprawiedliwości pojednawczej. W jednym budynku odbywają się posiedzenia sądu, klasy GED dla osób, które nie ukończyły szkoły średniej, działają programy pomocowe. Dzięki tej działalności sądu Brooklyn stał się bezpieczny, z wielu garaży, mostów, wiaduktów i budynków zniknęły graffiti, posprzątano parki, a osoby, które kiedyś mogły być zagrożeniem zaczęły dbać o dzielnicę, w której mieszkają.

Sprawiedliwość pojednawcza oraz sądy rozwiązujące problemy (problem solving courts) to przyszłość wymiaru sprawiedliwości.

Sprawiedliwość pojednawcza nie jest alternatywą dla więzienia, nie jest łatwą ścieżką, bądź drogą wymigania się od więzienia, jest formą resocjalizacji oferowaną osobom młodym, które pogubiły się w życiu, popełniły błąd może nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, które mogą zaważyć na całym życiu, po raz pierwszy weszły w konflikt z prawem, a bardzo często nie posiadają edukacji, środków do życia, rodziny, lub uzależnione są od narkotyków czy alkoholu i nałóg oraz brak stałego zajęcia powoduje, że np. kradną w sklepie, albo okradają garaże czy dewastują mienie publiczne. Młodzi ludzie, którzy otrzymują od losu szansę zakwalifikowania się na program sądowy w trakcie jego trwania muszą nie tylko naprawić szkody, które poczynili, ale także naprawić własne życie.

Margaret Kulujian
Autorka artykułu jest koordynatorem programu Restorative Justice

Udostępnij swoim znajomym: