Za pięknym uśmiechem może kryć się choroba
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----
Dr Dorothy Anasinski

Dr Dorothy Anasinski


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

– czyli o ukrytych chorobach dziąseł

Większość z nas zdrowie zębów kojarzy z pięknym, śnieżnobiałym uśmiechem oraz prostymi, zadbanymi zębami. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że zdrowe zęby to także zdrowe kości i dziąsła utrzymujące zęby w szczęce.

Badania przeprowadzone przez Centers for Disease Control and Prevention (CDC) dowodzą, że co drugi Amerykanin po 30 roku życia cierpi na chorobę dziąseł lub przyzębia. Choroba przyzębia to przewlekła choroba zapalna, która atakuje tkankę dziąseł i kości podtrzymujące zęby. Choroba przyzębia to infekcja wywołana przez bakterie, które gromadzą się między zębami i dziąsłami. Wczesne stadia choroby przyzębia często przebiegają bezobjawowo i dlatego wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że może mieć z tym problem. Pacjent nie odczuwa bólu ani dyskomfortu i jest przekonany, że wszystko jest w porządku. Infekcja dziąseł powoduje coś na kształt krwawiącej zakażonej rany, której rozmiar może przypominać wielkość dłoni. Ponieważ ta infekcja nie powoduje bólu, rozwija się w ustach i jest mało widoczna, często nie zdajemy sobie sprawy, że w ogóle istnieje. W świadomości społecznej utrata zębów kojarzona jest z najgorszym przypadkiem dentystycznym.

Niewielu z nas wie, że cichym zabójcą naszego uśmiechu, zdrowia jamy ustnej oraz zdrowia całego organizmu są choroby przyzębia. Bakterie związane z chorobami dziąseł nie pozostają obojętne dla naszego zdrowia i są powiązane także z cukrzycą, chorobami serca, udarem, przedwczesnym porodem, oraz chorobą Alzheimera. Innym poważnym schorzeniem, które bywa ignorowane, są ropnie, czyli infekcje wypełnione ropą wewnątrz zęba lub między zębem a dziąsłem. Ostatnio widziałam w gabinecie pacjenta ze złamanym zębem. Ząb był złamany, ale wyglądał przyzwoicie na tyle, aby można było go naprawić za pomocą korony. Pacjent nie odczuwał bólu, ani żadnego innego dyskomfortu. Omówiliśmy szczegóły leczenia. Wykonaliśmy zdjęcia rentgenowskie i okazało się, że w zębie jest duży ropień. To całkowicie zmieniło wcześniejsze ustalenia i perspektywę wstawienia korony. Pacjent nie był świadomy, że ma jakąkolwiek infekcję. Nigdy nie odczuwał żadnego bólu. Ból nie jest ostatecznym wskaźnikiem stanu zdrowia. Dzięki prześwietleniu udało nam się w porę wykryć poważną infekcję. Uważam, że nie należy ignorować żadnego bólu i dyskomfortu w jamie ustnej. Trudno to sobie wyobrazić, ale nawet niewielki dyskomfort np. podczas żucia lub wrażliwość na zimno lub gorąco może przekształcić się w poważny stan. Ropień na początku nie boli, potem ból jest niewielki, tylko irytujący z czasem przekształca się w ostry, intensywny, pulsujący, nie do wytrzymania. Ryzyko powstania ropnia istnieje w momencie, kiedy mamy pęknięte szkliwo zęba. Niektóre pęknięcia można usunąć za pomocą klejenia, inne przy pomocy korony. Są też takie pęknięcia, które nie wymagają leczenia, gdyż nie przechodzą do miazgi zęba. Ropień powstaje, gdy bakterie dostają się do wnętrza zęba. Objawy ropnia to nieświeży oddech, ból, lub jego brak, obrzęk twarzy, szczęki, gorączka. Ropień nie znika sam. Potrzebna jest interwencja lekarza. Infekcja ropna może rozprzestrzeniać się bardzo szybko albo powoli. Ropień może powodować śmiertelne zagrożenie, kiedy rozprzestrzenia się do mózgu, serca albo dróg oddechowych. Pacjenci często zadają pytania dotyczące antybiotyków. W przypadku infekcji zęba zastosowanie samego antybiotyku nie wystarczy. Martwa miazga, która powoduje infekcję, nie znika po podaniu antybiotyku i może powodować kolejne problemy. Martwą miazgę usuwa się z zęba przy pomocy leczenia kanałowego, lub usuwa się ząb, jeżeli jego stan nie pozwala na kontynuowanie leczenia lub jego odbudowę.

W ciągu ostatnich ośmiu lat wzrosła liczba Amerykanów hospitalizowanych z powodu bólu wywołanego przez ropień w jamie ustnej. Eksperci badający ten trend są zdania, że brak ubezpieczenia dentystycznego i niekorzystanie z usług dentystycznych powodują sytuację, że pacjenci z bólem w jamie ustnej trafiają na pogotowie do szpitala. Rzeczywistość jest taka, że wiele planów ubezpieczeniowych oferuje bardzo ograniczone pokrycie opieki stomatologicznej. Pacjenci regularnie dbający o zęby mogą nigdy nie rozwinąć chorób przyzębia ani ropnia. Codzienne szczotkowanie i nitkowanie zębów, kontrole dentystyczne, unikanie napojów słodzonych i cukru, czyszczenie zębów w gabinecie, to podstawa dbania o zęby. Choroby przyzębia rozpoznawane są w gabinecie dentystycznym przez lekarza dentystę, który bada zęby powyżej linii dziąseł. Pomocne w wykryciu ropni są zdjęcia rentgenowskie, których nie należy ignorować i przekładać w nieskończoność.  

Dr Dorothy Anasinski

Doktor Anasinski specjalizuje się w periodontologii i implantach dentystycznych. Doktor jest profesorem w zaawansowanym programie nauczania periodontologii na University of Illinois. Posiada tytuł Dyplomaty przyznawany przez American Board of Periodontology and Dental Implant Surgery, który jest najwyższym wyróżnieniem w tej dziedzinie. Tylko niespełna 1/3 periodontologów praktykujących w USA posiada tak wysokie kwalifikacje uznane przez branżę stomatologiczną i tytuł Dyplomaty.

Doktor Anasinki przyjmuje pacjentów w klinice Dental Specialists of Niles pod adresem 8216 W. Oakton w Niles. Numer telefonu 847-685-6686, w internecie www.dentalspecialistsofniles.com