Coraz więcej Amerykanów staje przed trudnym wyborem między codziennymi wydatkami a kosztami leczenia. Najnowsze badanie pokazuje, że dla milionów rodzin rachunki medyczne stają się na tyle dużym obciążeniem, iż zmuszają do ograniczania podstawowych potrzeb – takich jak jedzenie, energia czy transport.
Według sondażu przeprowadzonego przez West Health–Gallup Center on Healthcare in America około jedna trzecia dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych przyznała, że w ostatnim roku musiała zrezygnować z części codziennych wydatków, aby móc zapłacić za opiekę zdrowotną. Badanie opublikowane 12 marca wskazuje, że ponad 80 milionów Amerykanów stanęło w tym czasie przed przynajmniej jednym takim finansowym kompromisem.
Najczęściej chodziło o ograniczanie lub opóźnianie leczenia. Około 15 procent respondentów przyznało, że zmniejszało dawki przepisanych leków lub nie stosowało się w pełni do zaleceń lekarzy, aby obniżyć koszty. Taki sam odsetek badanych mówił o konieczności pożyczania pieniędzy na pokrycie rachunków medycznych.
Gdy rachunki medyczne wypierają codzienne potrzeby
Badanie pokazuje, że problem nie kończy się na samym leczeniu. Dla wielu osób rosnące koszty opieki zdrowotnej oznaczają konieczność ograniczania wydatków na podstawowe potrzeby życiowe.
Jedenaście procent uczestników badania – czyli około 28 milionów ludzi – przyznało, że zdarzyło im się pominąć posiłek, aby zaoszczędzić pieniądze na leczenie. Taki sam odsetek Amerykanów mówił o ograniczaniu jazdy samochodem, by zmniejszyć wydatki na paliwo i przeznaczyć więcej środków na opiekę zdrowotną.
Inni ograniczali rachunki za energię czy ogrzewanie. Dziewięć procent respondentów, co odpowiada około 23 milionom osób, deklarowało, że zmniejszało zużycie prądu lub ogrzewania właśnie z powodu kosztów medycznych.
Wyniki te wpisują się w szerszy obraz rosnących kosztów życia w Stanach Zjednoczonych. W ostatnich miesiącach eksperci zwracają uwagę zarówno na wzrost cen opieki zdrowotnej, jak i na drożejącą żywność oraz rachunki za energię. Prognozy wskazują, że ceny produktów spożywczych mogą nadal rosnąć w tym roku.
Problem nie tylko dla najbiedniejszych
Największe obciążenie finansowe widać oczywiście w gospodarstwach o najniższych dochodach. W badaniu szczególnie często trudności zgłaszały osoby zarabiające mniej niż 24 tysiące dolarów rocznie oraz osoby bez ubezpieczenia zdrowotnego.
Jednak wyniki pokazują, że presja kosztów medycznych coraz częściej dotyka także klasę średnią, a nawet osoby z wyższymi dochodami. Jedna czwarta respondentów z gospodarstw domowych zarabiających od 90 do 120 tysięcy dolarów rocznie również przyznała, że musiała dokonywać finansowych kompromisów z powodu kosztów leczenia.
Nawet wśród gospodarstw zarabiających ponad 240 tysięcy dolarów rocznie 11 procent ankietowanych deklarowało podobne doświadczenia.
Rosnący niepokój o przyszłość
Wcześniejsze badanie przeprowadzone przez West Health i Gallup pokazuje, że obawy dotyczące kosztów leczenia są coraz powszechniejsze. Niemal połowa dorosłych Amerykanów przyznała, że martwi się, czy w 2026 roku będzie w stanie pozwolić sobie na niezbędną opiekę zdrowotną. To najwyższy poziom niepokoju od 2021 roku, kiedy rozpoczęto prowadzenie tego typu analiz.
Rosnące ceny opieki zdrowotnej nie wpływają tylko na codzienne wydatki. Coraz częściej zmieniają także długoterminowe decyzje życiowe.
W innym badaniu West Health–Gallup, przeprowadzonym pod koniec 2025 roku na grupie blisko sześciu tysięcy dorosłych Amerykanów, aż 26 procent respondentów przyznało, że z powodu kosztów odkłada zabiegi chirurgiczne lub inne formy leczenia.
Osiemnaście procent ankietowanych opóźnia zmianę pracy, a 14 procent odkłada decyzję o zakupie domu. Dziewięć procent respondentów przyznało również, że przesunęło w czasie przejście na emeryturę, a sześć procent odłożyło decyzję o posiadaniu lub adopcji dziecka.
Łącznie aż 78 procent badanych przyznało, że w ostatnich latach odłożyło przynajmniej jedną ważną decyzję życiową z powodu rosnących kosztów opieki zdrowotnej.
Eksperci: to problem systemowy
Zdaniem ekspertów wyniki badań pokazują, że problem nie dotyczy jedynie indywidualnych budżetów domowych, lecz całego systemu opieki zdrowotnej.
Tim Lash, prezes West Health Policy Center, zwraca uwagę, że sytuacja, w której rodziny muszą wybierać między rachunkami za leczenie a opłatami za prąd czy ogrzewanie, jest sygnałem głębszych problemów.
Podkreśla on, że rozwiązania powinny koncentrować się na przyczynach wysokich kosztów opieki zdrowotnej, a nie tylko na łagodzeniu ich skutków.
Podobną opinię wyraża Joe Daly z firmy Gallup. Jego zdaniem dane pokazują wyraźny związek między kosztami opieki zdrowotnej a planowaniem przyszłości przez Amerykanów. Presja finansowa związana z leczeniem zaczyna wpływać nie tylko na bieżące wydatki, ale również na decyzje dotyczące pracy, mieszkania czy życia rodzinnego.