----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

05 marca 2026

Udostępnij znajomym:

Według najnowszych prognoz meteorologicznych tegoroczny sezon alergiczny w Stanach Zjednoczonych może być dłuższy i bardziej intensywny niż zwykle. Eksperci wskazują, że cieplejsza pogoda, silniejsze opady oraz wydłużający się okres wegetacji sprzyjają zwiększonej produkcji pyłków roślin. W efekcie miliony osób cierpiących na alergie sezonowe mogą w tym roku odczuwać objawy przez dłuższy czas.

Prognozy przygotowane przez AccuWeather pokazują, że poziom pyłków w najbliższych tygodniach będzie się wyraźnie wahał. Sezon pylenia już rozpoczął się w części zachodnich i południowych stanów, a wraz z napływem cieplejszego powietrza będzie stopniowo przesuwał się na północ kraju.

Meteorolodzy podkreślają, że intensywność alergii w danym roku zależy od wielu czynników. Kluczową rolę odgrywają temperatury wiosną, przebieg opadów, aktywność wiatru oraz ewentualne późne przymrozki. Wszystkie te elementy wpływają na to, ile pyłku rośliny produkują i jak szybko jego stężenie w powietrzu rośnie.

Jak wyjaśnia meteorolog AccuWeather Alan Reppert, nawet pogoda oddalona o setki mil od miejsca zamieszkania może wpływać na nasilenie objawów alergii. Wiatr potrafi przenosić pyłki na ogromne odległości – unosząc je wysoko w atmosferze i transportując setki kilometrów, zanim opadną z powrotem na ziemię. Z kolei intensywne opady mogą na krótko oczyścić powietrze, ale już kilka suchych i wietrznych dni potrafi gwałtownie zwiększyć ich stężenie.

Drzewa zaczynają pierwsze

Pierwsza fala sezonowych alergii związana jest z pyleniem drzew. W wielu częściach południowych i zachodnich Stanów Zjednoczonych proces ten już się rozpoczął, a w najbliższych tygodniach poziom pyłków będzie stopniowo wzrastał.

Według prognoz szczególnie silne epizody mogą pojawić się w dolinie rzeki Ohio, gdzie największe stężenia pyłków drzew przewidywane są po wiosennych opadach w kwietniu. Jednocześnie eksperci zaznaczają, że ewentualne późne przymrozki mogą przesunąć moment szczytu sezonu.

W północno-zachodniej części kraju sezon pylenia drzew ma rozpocząć się wcześniej niż zwykle i utrzymać się na wysokim poziomie przez kilka tygodni. Miasta takie jak Portland czy Seattle mogą w tym czasie doświadczać okresów bardzo wysokiego stężenia pyłków.

Inaczej sytuacja może wyglądać w części Nowej Anglii. Tam chłodniejsza wiosna oraz ograniczone opady mogą sprawić, że poziom pyłków drzew będzie niższy niż przeciętnie. Według meteorologów nawet trwająca susza nie musi jednak znacząco ograniczyć pylenia, ponieważ wiele gatunków drzew potrafi magazynować wodę wewnątrz tkanek.

Gwałtowny wzrost stężenia pyłków traw

Gdy sezon pylenia drzew zacznie wygasać, jego miejsce zajmą pyłki traw. Zjawisko to zwykle nasila się wczesnym latem, a w tym roku szczególnie wysokie stężenia mogą pojawić się w czerwcu i lipcu na północnych równinach oraz w rejonie Wielkich Jezior.

Prognozy wskazują, że okresy wysokiego, a nawet ekstremalnego stężenia pyłków traw mogą dotknąć między innymi Chicago, St. Louis oraz Minneapolis. W północnych stanach sezon ten może być także dłuższy niż na południu kraju.

W Teksasie spodziewany jest krótszy sezon pylenia traw, choć w jego trakcie mogą pojawić się krótkie okresy wyższych niż zwykle stężeń. Z kolei w części Florydy, na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej oraz w południowo-wschodnich stanach poziom pyłków może pozostać niższy od średniej ze względu na utrzymującą się suchą pogodę.

Jesienią wracają chwasty

Ostatnią falę sezonowych alergii przynoszą zwykle chwasty, takie jak ambrozja, osty, bylica czy szałwia. Ich pylenie osiąga najwyższy poziom pod koniec lata i na początku jesieni.

W tym roku najwyższe stężenia pyłków chwastów mogą wystąpić w regionie Gór Skalistych. Z kolei chłodniejsze warunki pogodowe od wschodniego Teksasu przez Kentucky aż po Alabamę mogą sprawić, że w tych rejonach poziom pyłków pozostanie poniżej typowych wartości sezonowych.

W północno-wschodniej części kraju, w tym w Nowej Anglii, początkowy okres suchej pogody, a następnie szybkie ochłodzenie w drugiej części sezonu mogą również ograniczyć produkcję pyłków przez chwasty.

Na wybrzeżu stanów Waszyngton i Oregon częste burze i opady dostarczą chwastom wystarczającej wilgoci do wzrostu. Jednocześnie regularny deszcz może jednak częściowo wypłukiwać pyłki z powietrza, utrzymując ich ogólne stężenie na niższym poziomie.

Sezon alergii się wydłuża

Eksperci zwracają uwagę, że zmiany w długości sezonu alergicznego są coraz bardziej zauważalne. W wielu regionach Stanów Zjednoczonych zaczyna się on wcześniej niż dawniej i kończy później.

Jak podkreśla meteorolog Brett Anderson z AccuWeather, łagodniejsze zimy i cieplejsze wiosny powodują, że rośliny rozpoczynają okres wegetacji wcześniej. Z kolei późniejsze przymrozki sprawiają, że sezon pylenia kończy się dopiero późną jesienią.

Gdy wysokie temperatury łączą się z odpowiednią wilgotnością, drzewa, trawy i chwasty mogą produkować więcej pyłków i robić to częściej. Dla osób cierpiących na alergie oznacza to jedno – coraz dłuższy sezon walki z katarem siennym, łzawieniem oczu i innymi uciążliwymi objawami.

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GŁOSOWANIE 2026 - 950 x 300

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GŁOSOWANIE 2026 - 950 x 300

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GLOSOWANIE 2026 - 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor