Co cię dręczy: kiedy dziecko idzie na studia
----- Reklama -----
Katarzyna Krzykala

Katarzyna Krzykała


 

Udostępnij swoim znajomym:

Drodzy czytelnicy, dziękuję za zainteresowanie naszym nowym pomysłem, zadawania mi pytań, na które chętnie odpowiem i podam kilka pomysłów do dalszej refleksji.

Tym razem odpowiem na pytanie, z którym boryka się wielu rodziców, kiedy nasze dorosłe dzieci wybierają się na studia.

Droga Pani Katarzyno, proszę nam pomóc, bo nie chcemy, aby nasza córka się na nas pogniewała, ale powiedzieliśmy jej, że jeżeli nie pójdzie na studia na ten kierunek, który my uważamy za lepszy dla niej niż na ten, który ona chce, to nie zapłacimy. Ona jest tak dobra w science (honor student), a chce studiować art. Nie wiemy, jak jej wytłumaczyć, że robi błąd.

Drodzy Rodzice-Czytelnicy,

Gratuluję zdolnej i ambitnej córki! Studiowanie jest godne podziwu, bo jest to duże poświecenie - czasochłonne, finansowe i emocjonalne. Proponuję, abyście jako rodzice zainteresowali się powodem wyboru szkół i kierunków córki. Zbierzcie jak najwięcej informacji o kilku szkołach, które podobają się córce i do których chce wysłać aplikacje. Badania podają, że studenci przeciętnie zmieniają kierunek cztery razy od zaczęcia nauki. Jest to spowodowane tym, że pierwsze dwa lata to czas na studiowanie podstawowych ogólnych klas wstępnych (Gen Ed). Dzięki tym klasom uczymy się, co nas interesuje, a co nie. Jaką wiedzę chcemy pogłębiać, a z czego zrezygnować. Dopiero pod koniec drugiego roku ukierunkowujemy się i koncentrujemy na tym, co sprawia nam najwięcej przyjemności. Niektórzy studenci dokładnie wiedzą, co chcą studiować i tym się kierują, np. pre-med, pre-law, biznes, edukacja lub psychologia, a niektórzy nie chcą podejmować szybko takiej decyzji w pierwszym roku. Bardzo ważne jest studiowanie tego, co lubimy, a nie w czym zarobimy najwięcej pieniędzy. Znamy osoby, które nie lubią swoich zawodów albo nie są w nich dobre. Nawet jeżeli ukończyli najlepsze uniwersytety lub kursy z myślą o tym, że będą zarabiali miliony, ale nie posiadając do tego talentu, chęci albo pasji, nie dochodzą do wielkich sukcesów. Praca, w której czujemy się spełnieni, pobudza w nas najlepsze uczucia i myśli, które wpływają pozytywnie na nasze zdrowie psychiczne, kontakty z innymi, spełnienie finansowe i profesjonalne. Lepiej, aby dziecko wybrało swój kierunek samo, bo jeżeli popełni błąd, to nie będzie was winić, tylko samo znajdzie wyjście z sytuacji. Uczciwą i otwartą rozmową, zadając wiele pytań swojemu dziecku, możecie pomóc ukierunkować jego wybór, ale dajmy jemu szansę podjąć decyzję i ją zmienić, jeśli będzie taka potrzeba. Niestety kontrola finansowa nad naszymi dorosłymi dziećmi może tylko utrudnić kontakty z nimi i popsuć nasze relacje.

My, rodzice, również często martwimy się tym, że nie mamy pieniędzy, aby zapłacić za naukę naszych dzieci. Najważniejsze jest to – że nazwa szkoły nie jest jedynym czynnikiem, który wpływa na sukces naszych dzieci. Dużo ważniejsze jest to, co nasz uczeń osiągnie i czy skorzysta z wielu możliwości oferowanych podczas 4 lat nauki na swoim uniwersytecie. Ja często mówię, że „zabłysnąć można w każdej szkole, jeżeli wykorzystasz swoje pasje i umiejętności”. To nasze osiągnięcia są naszą wizytówką i one maja dużo więcej znaczenia niż tylko nazwa szkoły. Trzeba pamiętać, aby pomóc dziecku w uzyskaniu stypendium, aby samo mogło sobie zapłacić za część nauki. Zaangażowany młody uczeń poczuje odpowiedzialność za swoją przyszłość i inwestycję, którą są studia.

41

Pamiętajmy, że wybór uniwersytetu lub zawodu w Ameryce jest największa decyzją w pierwszych latach dorosłości naszych dzieci. Często one bardzo cierpią, jeśli nie dostana się do wymarzonej szkoły. Pojawia się naturalna zazdrość, że inni się dostali albo że mają lepsze możliwości finansowe. Studia stają się częstym problemem, który może powodować depresję i niepokój. Obawy dotyczące tego, do której szkoły iść, jaki kierunek i jaki zawód wybrać i do tego brak wsparcia ze strony rodziców, może się skończyć wielkim zawodem dla całej rodziny. Sam wyjazd z domu, wolność, zmiana jedzenia, kultury, tęsknota i dostosowanie się do nowego środowiska są przyczynami negatywnych symptomów dotyczących w zdrowia psychicznego naszej młodzieży. Nasze dzieci potrzebują wsparcia i zrozumienia.

Nie zapominając o nas, rodzicach, pozwolę sobie wspomnieć o tzw. syndromie ‘pustego gniazda’. Rodzicom też jest smutno, kiedy ich dzieci wyjeżdżają z domu. Zmienia się dynamika rodzinna. Proponuję wizytę u psychoterapeuty, aby przeprocesować i przygotować się na tę zmianę w naszym otoczeniu. A z własnego doświadczenia mogę dodać, że szybko można przyzwyczaić się do dłuższego spania, niekoniecznie codziennego gotowania i sprzątania, do robienia tego, co się chce, do oglądania programów, jakie się chce, do spędzenia czasu z bliską osobą i do tego, że nie musimy się ciągle martwić o to, co robi nasze dziecko i gdzie przebywa. Nasze pociechy potrzebują ‘odejść, żeby wrócić’. Studia i mieszkanie poza domem rozwijają, udzielają bardzo cennych lekcji i podwyższają u dziecka poczucie własnej wartości. Studia lub zdobycie zawodu, w którym wykorzystujemy swoje talenty i umiejętności - to najlepsza inwestycja naszego życia.

Katarzyna Krzykala, LCSW, CGCS, CAMS II
Living Well Clincal Care, LLC
Telefon do kliniki: 312-833-1004

Psychoterapeuta, Licensed Clinical Social Worker, Certified Anger Management Specialist, absolwentka Loyola University School of Social Work specjalizująca się w pracy klinicznej, prowadząca psychoterapię indywidualną, małżeńską/partnerską, rodzinna i grupową. Mgr Krzykala specjalizuje się w żałobie, śmierci, stratach, zmianach, nerwicy i lękach (anxiety)oraz depresji, które często powodują chroniczne choroby mentalne. Mgr Krzykala od ponad 16 lat prowadzi Klub Solo Rodzica, pomaga w Domu Samotnej Matki i jest wolontariuszem w Rainbow Hospice. Przyjmuje ubezpieczenia: Medicare, BCBS, Cigna.