----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

01 maja 2026

Udostępnij znajomym:

Dług publiczny po raz pierwszy od II wojny światowej przewyższył roczny produkt krajowy brutto. Nikt nie wie, co wydarzy się dalej.

Stany Zjednoczone przekroczyły psychologiczną i ekonomiczną granicę, której większość ekspertów wolałaby nigdy nie widzieć. Pod koniec marca 2026 roku dług publiczny USA osiągnął 100,2 procent produktu krajowego brutto — po raz pierwszy od bezpośrednich lat powojennych kraj wydaje i pożycza więcej, niż wytwarza w ciągu roku. Biuro Analiz Ekonomicznych potwierdziło: dług w rękach publicznych wyniósł 31,27 biliona dolarów, podczas gdy PKB za ostatnie cztery kwartały to 31,22 biliona.

Liczby robią wrażenie same w sobie, ale dopiero w zestawieniu stają się naprawdę porażające. Rząd federalny wydaje dziś 1,33 dolara na każdego dolara zebranego z podatków i innych przychodów — donosi „Wall Street Journal". Deficyt budżetowy ma w tym roku sięgnąć 1,9 biliona dolarów. Łączny dług przekroczył już 39 bilionów — pułap 38 bilionów pokonano zaledwie pięć miesięcy wcześniej. Za przyspieszenie tego procesu Biuro Budżetowe Kongresu obarcza częściowo ustawę podatkową podpisaną przez prezydenta w lipcu ubiegłego roku, a także wyższe cła i niższą imigrację — czynniki, które zmniejszają wpływy do budżetu i hamują wzrost gospodarczy. Nikt nie wie, co wydarzy się dalej.

„Stało się. Dług narodowy jest teraz większy niż cała gospodarka USA. Mniej więcej dwukrotnie przekracza historyczną średnią." — Maya MacGuineas, prezes Komitetu ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego

To, co szczególnie niepokoi ekonomistów, to kontekst. Poprzedni rekord — 106 procent PKB — Ameryka osiągnęła tuż po II wojnie światowej, finansując największy wysiłek militarny w historii. Dziś nie ma globalnego konfliktu zbrojnego.

„Nie wynika to z wstrząsającego globalnego konfliktu, lecz z całkowitego, dwupartyjnego zaniechania podejmowania trudnych wyborów" — ocenia MacGuineas. Marc Goldwein z tego samego komitetu mówi wprost: to „nieznane wody" i „straszne miejsce, w którym się znaleźliśmy".

Co dalej?

Biuro Budżetowe Kongresu (CBO) ostrzegło w lutym, że jeśli polityka fiskalna pozostanie niezmieniona, dług sięgnie 108 procent PKB już w 2030 roku, a w 2036 — 120 procent. Deficyt ma wtedy przekroczyć 3,1 biliona dolarów rocznie. Dyrektor CBO Phillip Swagel przyznał bez ogródek: „Nasze prognozy budżetowe nadal wskazują, że trajektoria fiskalna nie jest zrównoważona."

MacGuineas przestrzega, że rosnący dług to nie tylko abstrakcyjna liczba w tabelce. „Rosnący dług zagraża dostępności finansów publicznych, spowalniając wzrost dochodów, podbijając stopy procentowe i nasilając presję inflacyjną. Dług dusi budżet ogromnymi kosztami odsetkowymi. Dodaje, że podatność na naciski geopolitycznych rywali rośnie wraz z każdym kolejnym bilionem, a bez działań korekcyjnych Stany Zjednoczone ryzykują kryzys fiskalny, który ekonomistka nazywa „katastrofalnym”.

Pytanie, które wisi w powietrzu nad Waszyngtonem, brzmi tak samo jak zawsze — czy tym razem politycy będą gotowi podjąć decyzje, których dotąd unikali?

Źródła: The Hill, Wall Street Journal, Bureau of Economic Analysis, Congressional Budget Office, Committee for a Responsible Federal Budget

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor