----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

06 maja 2026

Udostępnij znajomym:

Szkoły w Illinois nie będą już otrzymywać niższych ocen za tzw. chroniczne opuszczanie zajęć przez uczniów. Stanowe władze edukacyjne planują zmienić system oceniania szkół, argumentując, że nowy model ma lepiej pokazywać postępy placówek i skupiać się bardziej na pozytywnych wynikach niż na karaniu za problemy, które często pozostają poza kontrolą nauczycieli.

Obecnie około 40 procent uczniów szkół publicznych w Chicago opuszcza co najmniej 10 procent zajęć bez usprawiedliwienia. Dane te pochodzą z raportów publikowanych przez Illinois State Board of Education (ISBE), czyli stanowy departament edukacji, który przygotowuje dla każdej szkoły specjalną „kartę wyników”.

Teraz system ma jednak przejść poważną przebudowę.

Jedną z najważniejszych zmian będzie usunięcie z ocen szkół pojęcia „chronic absenteeism”, czyli chronicznej absencji uczniów.

Zamiast tego ISBE chce wprowadzić wskaźnik nazwany „consistent attendance”, czyli regularna obecność na zajęciach. Oznacza to, że szkoły nie będą już automatycznie otrzymywać gorszych ocen za wysoką liczbę nieobecności uczniów. Jednocześnie placówki będą mogły poprawić swoje wyniki, jeśli uda im się zwiększyć regularność uczęszczania dzieci do szkoły.

Stanowy departament edukacji tłumaczy, że zmiana ma pomóc szkołom prowadzić bardziej konstruktywne rozmowy z rodzinami uczniów.

„Przebudowa systemu odpowiedzialności odzwierciedla szerokie konsultacje z nauczycielami, dyrektorami szkół i innymi środowiskami edukacyjnymi w Illinois” — przekazało ISBE. „Przechodzimy od wskaźnika chronicznej absencji do regularnej obecności, ponieważ chcemy skupić się na efekcie, który chcemy osiągnąć — regularnym uczęszczaniu wszystkich uczniów do szkoły”.

Rodzice mają większy wpływ niż szkoły

Zmiana odzwierciedla również rzeczywistość, o której coraz częściej mówi się w środowisku edukacyjnym — to rodzice i sytuacja domowa w dużej mierze decydują o tym, czy dziecko regularnie pojawia się w szkole.

Nauczyciele i dyrektorzy od lat podkreślają, że po pandemii problem absencji znacząco się pogłębił, a same szkoły mają ograniczone możliwości wpływania na frekwencję uczniów.

Czy nowe zasady obniżą standardy?

Pojawiają się jednak pytania, czy zmiana systemu nie sprawi po prostu, że szkoły będą wyglądały lepiej w statystykach.

Według danych przedstawionych przez ISBE odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Choć zmieniają się same etykiety ocen i sposób klasyfikowania szkół, liczba liceów znajdujących się w dwóch najniższych kategoriach ma wzrosnąć z 17 do 24 procent. Teoretycznie oznacza to, że więcej szkół będzie mogło otrzymać stanowe granty i dodatkową pomoc.

Jednocześnie liczba szkół zaliczanych do najwyższej kategorii „exemplary” znacząco wzrośnie. W starym systemie do tej grupy mogło trafić maksymalnie 10 procent szkół. Według danych za 2025 rok po zmianach byłoby to już 22 procent liceów.

Rzecznik ISBE poinformował, że proponowane zmiany są obecnie analizowane przez federalny Departament Edukacji USA. Ostateczna akceptacja nowego systemu spodziewana jest latem.

Jeśli projekt zostanie zatwierdzony, Illinois dołączy do grupy stanów próbujących odejść od systemów oceniania opartych głównie na karaniu szkół za problemy społeczne i frekwencyjne, na które placówki często mają ograniczony wpływ.

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor