Ceny energii elektrycznej rosną szybciej niż ogólna inflacja, a nowe prognozy wskazują, że tego lata Amerykanie zapłacą jeszcze więcej za chłodzenie swoich domów.
Średnie gospodarstwo domowe wyda na prąd od czerwca do września około 778 dolarów. To o blisko 60 dolarów, czyli 8,5 procent więcej niż rok temu i aż o 37 procent więcej niż w 2020 roku – wynika z prognozy przygotowanej przez National Energy Assistance Directors Association.
Organizacja, która reprezentuje stanowe agencje zajmujące się pomocą energetyczną, wskazuje na dwa główne powody wzrostów: wyższe ceny energii oraz coraz cieplejsze lato.
„Rodziny są przyciskane z dwóch stron” – powiedział w komunikacie dyrektor wykonawczy NEADA, Mark Wolfe. „Płacą więcej za energię elektryczną, a jednocześnie potrzebują jej więcej, by bezpiecznie przetrwać coraz gorętsze miesiące”.
Największe podwyżki w południowych stanach
Najbardziej odczują to mieszkańcy południowej części kraju, gdzie temperatury są najwyższe, a klimatyzacja używana niemal bez przerwy.
W regionie South Atlantic – obejmującym stany od Maryland po Florydę – rachunki za chłodzenie mają wzrosnąć o około 13,5 procent, do średnio 860 dolarów za sezon. To ponad 100 dolarów więcej niż rok wcześniej.
Również w regionie West South Central, czyli w stanach takich jak Teksas, Luizjana, Arkansas i Oklahoma, koszty mają rosnąć szybciej niż średnia krajowa – o około 11,5 procent, do poziomu 924 dolarów za nadchodzące lato.
Na tle kraju korzystniej wypada Środkowy Zachód. W tym regionie – obejmującym m.in. Illinois – wzrost rachunków ma wynieść około 4,8 procent. Na Zachodnim Wybrzeżu przewidywane podwyżki będą zbliżone do średniej krajowej: około 8 procent w regionie Pacyfiku i 8,8 procent w rejonach górskich.
Coraz większe obciążenie dla gospodarstw domowych
Zdaniem NEADA, prognozy te wskazują na pogarszającą się sytuację najbardziej wrażliwych gospodarstw domowych. Już dziś co szóste gospodarstwo w USA zalega z rachunkami za energię, a łączne zadłużenie z tytułu dostaw energii sięga około 25 miliardów dolarów.
W ostatnich latach ceny energii elektrycznej dla odbiorców detalicznych rosły szybciej niż inflacja. Wpływ na to mają m.in. wyższe koszty paliw, inwestycje w infrastrukturę energetyczną oraz rosnące zapotrzebowanie ze strony centrów danych.
Skutki odczuwają zwykli Amerykanie. W badaniu Consumer Reports niemal 70 procent respondentów przyznało, że koszty energii w domu obciążyły ich budżet. Około jedna czwarta stwierdziła, że było to obciążenie „bardzo duże”.
Analiza NEADA opiera się na danych Energy Information Administration oraz prognozach temperatur przygotowanych przez National Oceanic and Atmospheric Administration.