Ataki na lekarzy
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Od kilku miesięcy w internecie można znaleźć coraz więcej „śmiesznych” grafik oraz obraźliwych komentarzy skierowanych w kierunku medyków. Chociaż takie zachowania obserwują internauci na całym świecie, to w Stanach Zjednoczonych jest to mocno uwydatnione. Naukowcy z chicagowskich uniwersytetów stwierdzili, że co czwarty lekarz jest atakowany w mediach społecznościowych, takich jak Facebook, Twitter czy Instagram. Hejt nasilił się wraz z początkiem pandemii koronawirusa.

Wspólne badanie przeprowadzone przez Northwestern University i University of Chicago jasno pokazało, że pozornych powodów ataków jest wiele. Najczęściej wymienia się rasę, religię czy kraj pochodzenia. Naukowcy zauważają, że ataki na medyków można było zaobserwować już przed pandemią koronawirusa, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy zdecydowanie się przybrały na sile.

„Nasze dane nie są prawdopodobnie najdokładniejsze, ponieważ większość ataków na medyków obserwujemy w dobie pandemii koronawirusa. Hejterzy przeważnie atakują tych lekarzy, którzy otwarcie i zdecydowanie wypowiadają się w kwestiach związanych z epidemią. Opinie grupy osób często biorą górę nad czysto medycznymi faktami” – mówi zaangażowana w projekt Dr. Vineet Arora z University of Chicago.

44

Na początku epidemii dochodziło też do bezpośrednich ataków na medyków w związku z obawą, szczególnie ze strony sąsiadów, że pracownicy ochrony zdrowia stanowią główne źródło transmisji koronawirusa ze względu na miejsce pracy. Przebite opony z samochodach czy drzwi do domu oblane farbą – tego typu zdarzenia były na porządku dziennym. Teraz, wraz z upływem czasu, fala nienawiści przeniosła się do internetu, a celem nadal jest lekarz, a właściwie jego poglądy natury medycznej. Nie ma znaczenia specjalizacja, wiek czy płeć. Naukowcy zaobserwowali, że jedna na sześć lekarek jest molestowana w mediach społecznościowych – chodzi o zaczepne komentarze i prywatne wiadomości o charakterze seksualnym. Oprócz tego w stosunku do lekarzy obu płci hejterzy kierują groźby pozbawienia życia czy publicznie udostępniają ich dane osobowe. Do tej listy należy dodać negatywne – fałszywe opinie wystawiane w internecie dotyczące usług i kompetencji danego lekarza.

Chicagowskie badanie było pierwszym tego typu, które pokazało stosunek części społeczeństwa do medyków – szczególnie w dobie pandemii koronawirusa. Koledzy i koleżanki z przychodni i szpitali zachęcają, żeby do wpisów, których autorami są medycy dodawać hasztag  #medtwitter. „W grupie łatwiej jest się bronić” – kończą medycy.

fk