----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

10 kwietnia 2026

Udostępnij znajomym:

Zmiana przepisów w Kanadzie – szeroko opisywana ostatnio w mediach – uruchomiła lawinę pytań po obu stronach granicy. Ilu Amerykanów może dziś nagle odkryć, że ma prawo do drugiego obywatelstwa? Jak wielu z nich ma, choćby odległe, kanadyjskie korzenie? A ilu z nich to osoby polskiego pochodzenia?

Nowe prawo znacząco rozszerza możliwość uzyskania obywatelstwa po przodkach. O ile wcześniej obowiązywała zasada pierwszego pokolenia urodzonego poza Kanadą, dziś obejmuje ono także wnuki i prawnuki emigrantów. W praktyce oznacza to, że tysiące – a potencjalnie miliony – Amerykanów mogą się kwalifikować, nawet jeśli ich związek z Kanadą jest bardzo odległy.

Niewidoczna migracja

To prowadzi do ciekawszego pytania: dlaczego w statystykach Amerykanów kanadyjskiego pochodzenia jest tak niewielu?

Oficjalnie to około 1 proc. populacji. Ale ten wynik jest mylący. Kanada przez dziesięciolecia była raczej „korytarzem migracyjnym” niż celem samym w sobie. Wielu przybyszów z Europy – w tym Polaków – trafiało najpierw do Kanady, a dopiero potem przenosiło się do Stanów Zjednoczonych.

W XIX i na początku XX wieku była to praktyka wręcz powszechna. Kanada oferowała łatwiejszy dostęp do ziemi i mniej restrykcyjne przepisy imigracyjne. Po kilku latach część osadników ruszała dalej na południe, do dynamicznie rozwijających się ośrodków przemysłowych USA, takich jak Chicago, Detroit czy Buffalo.

Efekt? Formalnie ich potomkowie są dziś „Polish-American”, „German-American”, „Irish-American” lub „Italian-American”, ale ich ścieżka migracyjna wiodła przez Kanadę.

Polonia i kanadyjski epizod

Ten wątek szczególnie ciekawie wygląda w kontekście Polonii. Polacy zaczęli osiedlać się w Kanadzie już w XIX wieku – – pierwsza większa grupa Kaszubów dotarła do Ontario w 1858 roku. Kolejne fale obejmowały zarówno osadników szukających ziemi pod uprawę w zachodnich prowincjach, jak i robotników zatrudnianych przy budowie kolei na przełomie XIX i XX wieku. Po II wojnie światowej do Kanady trafiali także uchodźcy polityczni i osoby z obozów dla przesiedleńców, a następne fale pojawiły się jeszcze w latach 80. i po 1989 roku.

Część z tych migrantów nie zatrzymywała się jednak w Kanadzie na stałe. Z czasem przenosili się do Stanów Zjednoczonych, do dużych ośrodków przemysłowych i dużych miast, jak Chicago, Buffalo, Detroit, Nowy Jork.

Możliwy scenariusz mógł wyglądać tak: pradziadek przybywa z Polski do Kanady → jego potomkowie dorastają już częściowo w Stanach Zjednoczonych → a kolejne pokolenia identyfikują się wyłącznie jako Amerykanie europejskiego pochodzenia. W statystykach „kanadyjskich korzeni” taka historia łatwo się rozmywa.

A dziś – po zmianie prawa – może nagle wrócić. Jeśli w dokumentach rodzinnych pojawi się ślad kanadyjskiego obywatelstwa przodka, potomkowie mogą ubiegać się o paszport Kanady, nawet jeśli sami nigdy tam nie mieszkali.

Obywatelstwo jako rodzaj zabezpieczenia

Eksperci prawa imigracyjnego podkreślają, że dla wielu Amerykanów drugie obywatelstwo to nie plan przeprowadzki, lecz raczej forma zabezpieczenia. Kanada oferuje stabilność, dostęp do rynku pracy i – co nie bez znaczenia – paszport postrzegany na świecie jako mniej kontrowersyjny niż amerykański.

Dlatego zainteresowanie jest ogromne, zwłaszcza wśród obywateli USA, którzy stanowią większość nowych wnioskodawców.

Ilu ich naprawdę jest?

Trudno dokładnie oszacować skalę zjawiska. Oficjalne dane mówią o kilku milionach Amerykanów deklarujących kanadyjskie pochodzenie, ale rzeczywista liczba osób z kanadyjskim epizodem w historii rodziny może być znacznie wyższa.

To jedna z tych migracji, które nie zostawiły wyraźnego śladu w statystykach, bo Kanada była często tylko przystankiem.

Nowe przepisy sprawiają, że historia sprzed pokoleń nabiera dziś praktycznego znaczenia. Dla części Amerykanów – także tych o polskich nazwiskach – może się okazać, że w dokumentach rodzinnych istnieje związek z Kanadą, który wcześniej nie miał większego znaczenia.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor