Dziesiątki milionów Amerykanów mogą kwalifikować się do zwrotów pieniędzy lub umorzenia części należności wobec IRS związanych z okresem pandemii COVID-19. Eksperci ostrzegają jednak, że procedura może być skomplikowana, a czasu na złożenie wniosku pozostało niewiele.
O możliwej „dużej szansie na zwrot pieniędzy” poinformowała Erin M. Collins z National Taxpayer Advocate — niezależnej organizacji działającej przy IRS, której zadaniem jest pomoc podatnikom w sporach z urzędem skarbowym.
Według Collins ostatnie decyzje sądowe sugerują, że IRS nie powinien był naliczać części kar i odsetek w czasie obowiązywania federalnego stanu klęski związanej z pandemią COVID-19.
Sprawa dotyczy okresu od 2020 do 2023 roku
Federalny okres nadzwyczajny obowiązywał od stycznia 2020 roku do maja 2023 roku. Dla celów podatkowych dodano jeszcze dodatkowe 60 dni, co oznacza, że kluczowy okres obejmuje czas do 10 lipca 2023 roku.
Zdaniem Taxpayer Advocate Service wiele kar za spóźnione składanie deklaracji podatkowych, opóźnienia w płatnościach czy błędnie naliczane odsetki mogło zostać nałożonych niesłusznie.
Problem może dotyczyć nie tylko osób prywatnych, ale również małych firm, dużych przedsiębiorstw, funduszy powierniczych czy spadków.
Kto może kwalifikować się do zwrotu?
Według TAS prawo do zwrotu lub umorzenia mogą mieć podatnicy, którym IRS naliczył:
- kary za zbyt późne złożenie deklaracji podatkowej,
- kary za opóźnienia w płatnościach podatków,
- kary za brak terminowych zaliczek podatkowych,
- odsetki naliczone wcześniej, niż powinny,
- lub inne błędnie naliczone opłaty związane z tym okresem.
Eksperci podkreślają, że skala problemu może być ogromna, ponieważ w czasie pandemii miliony Amerykanów miały problemy finansowe, opóźnienia w rozliczeniach lub korzystały z różnych ulg i przesunięć terminów.
Jak sprawdzić, czy IRS jest winny ci pieniądze?
Collins zaleca, aby osoby podejrzewające, że mogą kwalifikować się do zwrotu, pobrały i przeanalizowały wyciągi ze swoich kont podatkowych w IRS.
Można je uzyskać przez internetowe konto IRS — zarówno dla osób prywatnych, jak i firm — albo zamówić pocztą.
Takie zestawienie pokazuje m.in.:
- daty złożenia deklaracji,
- wysokość naliczonych podatków,
- dokonane płatności,
- przyznane ulgi i kredyty,
- naliczone kary,
- odsetki,
- oraz ewentualne wcześniejsze zwroty.
Choć dokumenty mogą wyglądać skomplikowanie, Collins radzi skupić się przede wszystkim na datach i wpisach dotyczących kar, odsetek, płatności oraz zmian na koncie między 20 stycznia 2020 roku a 10 lipca 2023 roku.
Jeśli w tym czasie pojawiły się opłaty lub odsetki, które mogły zostać naliczone błędnie, warto rozważyć złożenie wniosku o zwrot.
Termin upływa latem 2026 roku
Osoby ubiegające się o zwrot będą musiały złożyć formularz Form 843. Nie można tego zrobić online — konieczne jest wypełnienie papierowego dokumentu.
W większości przypadków wniosek trzeba złożyć najpóźniej do 10 lipca 2026 roku.
IRS wymaga również, aby zgłoszenie zostało złożone w ciągu trzech lat od złożenia deklaracji podatkowej lub dwóch lat od zapłacenia podatku — w zależności od tego, który termin jest późniejszy.
Eksperci sugerują również rozważenie tzw. „protective claim”, czyli zabezpieczającego wniosku o zwrot. Ma on chronić prawa podatnika w sytuacji, gdy przepisy lub interpretacje prawne nadal mogą się zmieniać.
Eksperci radzą skonsultować się z doradcą podatkowym
Collins podkreśla, że sprawa jest skomplikowana i nadal się rozwija. Departament Sprawiedliwości może jeszcze odwołać się od ostatnich decyzji sądowych, co może wpłynąć na dalszy przebieg całego procesu.
Dlatego osoby, które podejrzewają, że mogą kwalifikować się do zwrotu, powinny rozważyć konsultację z profesjonalnym doradcą podatkowym.
Dla wielu podatników może jednak chodzić o znaczące kwoty — szczególnie jeśli przez lata płacili wysokie kary i odsetki naliczane w czasie pandemicznego chaosu.