Władze Chicago Transit Authority zapowiadają istotną zmianę w podejściu do bezpieczeństwa pasażerów. Z systemu mają zniknąć prywatni, nieuzbrojeni ochroniarze, a ich miejsce zajmą funkcjonariusze policji.
Decyzja zapadła po miesiącach narastających obaw o bezpieczeństwo w komunikacji miejskiej oraz sporów z administracją federalną o możliwe ograniczenie finansowania. CTA tłumaczy, że chce wzmocnić ochronę w sposób bardziej skuteczny i lepiej dopasowany do realnych zagrożeń.
W oficjalnym komunikacie podkreślono, że środki dotychczas przeznaczane na prywatną ochronę zostaną przekierowane na zwiększenie obecności policji, rozwój patroli z psami K-9 oraz działania zespołów reagowania kryzysowego. Jak zaznaczono, „zaprzysiężeni funkcjonariusze i przeszkoleni specjaliści są lepiej przygotowani, by zapewnić bezpieczeństwo pasażerom i pracownikom”.
Zmiana oznacza koniec współpracy z firmą ochroniarską Monterrey Security, która – według jej przedstawiciela – została poinformowana w ubiegły piątek o zakończeniu finansowania usług dla około 250 nieuzbrojonych pracowników. Z tej grupy 159 osób należało do związku zawodowego SEIU Local 1.
Na razie nie wiadomo, ilu dodatkowych policjantów faktycznie pojawi się w systemie CTA. To jedna z kluczowych niewiadomych, zwłaszcza w kontekście oczekiwań pasażerów, którzy od miesięcy zwracają uwagę na poczucie zagrożenia w pociągach i na stacjach.
Eksperci oceniają jednak kierunek zmian pozytywnie. Profesor transportu z DePaul University, Joe Schweiterman, zwraca uwagę, że rosnąca przestępczość i strach przed nią zniechęcają ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej. „Zainwestowaliśmy ogromne środki w rozwój transportu, a jednocześnie pasażerowie zaczęli od niego odchodzić. Reakcja była zbyt powolna, dlatego każda decyzja wzmacniająca bezpieczeństwo to krok w dobrą stronę” – podkreślił.
Tło tej decyzji sięga kilku miesięcy wstecz, gdy Federal Transit Administration zażądała od CTA przedstawienia nowego planu poprawy bezpieczeństwa. W przeciwnym razie zagrożone było finansowanie na poziomie około 50 milionów dolarów.
Na zwiększoną presję wpłynęły również głośne incydenty z ostatniego czasu – w tym napady, ataki nożem, a także wstrząsający przypadek podpalenia młodej kobiety. Choć ogólna liczba przestępstw z użyciem przemocy w systemie CTA spadła w tym roku o około 19 procent w porównaniu z 2025 rokiem, to niektóre kategorie przestępstw rosną. Według miejskich danych liczba przypadków napaści seksualnych wzrosła o ponad 55 procent, a ciężkich pobić o blisko 18 procent.
Władze CTA liczą, że większa obecność policji pozwoli odwrócić ten trend i odbudować zaufanie pasażerów do transportu publicznego.