W intencji ofiar Katynia i Smoleńska
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Polonijne uroczystości rocznicowe upamiętniające polskich oficerów zamordowanych przez stalinowskich oprawców w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie i Starobielsku oraz 96 osób, które 9 lat temu udając się na obchody 70. rocznicy mordu katyńskiego zginęły w katastrofie prezydenckiego samolotu nad Smoleńskiem, odbyły się w uroczystość Niedzieli Palmowej w kościele pw. św. Konstancji oraz przy Pomniku Katyńskim na cmentarzu św. Wojciecha w Niles.

W ławach dla wiernych zasiedli organizatorzy uroczystości rocznicowych ze Związku Klubów Polskich z prezesem Janem Kopciem na czele. Obecny był konsul generalny Piotr Janicki oraz wiceprezes wydziału stanowego Kongresu Polonii Amerykańskiej Bogdan Strumiński oraz liczne grono związkowych działaczy z różnych klubów polonijnych.

W wygłoszonym kazaniu ks. proboszcz Ryszard Miłek, kapelan ZKP między innymi nawiązał do symboliki palm przynoszonych przez wiernych do kościoła, aby je poświęcić i upamiętnić wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy. Mówił o tym, że są na świecie ludzie źli, którzy tak jak ci, co dwa tysiące lat temu krzyczeli ukrzyżuj Go, ale są też dobrzy, którzy chcą oddawać chwałę Bogu, służą na chwałę swojej ojczyźnie, dla dobra swojej rodziny, a nie krzyczą ukrzyżuj Go. „Dzisiaj oddajemy cześć ludziom, których lista jest tutaj wystawiona przed flagą narodową obok ołtarza. Ludzie, którzy służyli przez każdy dzień swojego życia ku chwale ojczyzny (...). Ten Pomnik Katyński będzie wołał i on woła do tych wszystkich przejeżdżających obok najpiękniejszego i największego polskiego cmentarza na ziemi, cmentarza św. Wojciecha. On woła do wszystkich, przemawia i wzywa do pokoju. Wzywa do tego, żeby ludzie na ziemi rozluźnili pięści, bo jeszcze mają je zaciśnięte. Trzeba tego pokoju wszędzie. Trzeba tego pokoju w naszej Ojczyźnie, w Stanach Zjednoczonych, wśród Polonii. Dlatego po tej mszy świętej udamy się w dalszą procesję, bo ta procesja się dzisiaj tutaj nie kończy. Udamy się właśnie pod ten pomnik. Zaprowadzi nas pod ten pomnik śp. Wojciech Seweryn. On zna drogę. Pójdziemy tam z palmami. Nie będziemy dzisiaj składać kwiatów. Złożymy tam palmy, które przyniosły nam dzieci i brały udział w tej procesji. Kochane dzieci módlmy się o pokój na świecie. Kiedyś prezydenci trzech krajów spotkali się, żeby podpisać pakt pokoju. W pewnym momencie nie doszli do porozumienia. I powiedzieli tak: teraz rozjeżdżamy się i wymienimy się zdjęciami. To właśnie wtedy dali sobie zdjęcia rodzin z ich wnukami. Kiedy popatrzyli na te zdjęcia wrócili z powrotem i powiedzieli, my musimy podpisać akt pokoju dla tych dzieci, żeby dzieci żyły w pokoju. I podpisali. Dlatego idziemy w tej procesji, aby złożyć palmy męczeństwa, na które ci nasi rodacy zasłużyli, a które to plamy męczeństwa zamienią się na palmy zwycięstwa. Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie!”.

Pomimo obfitych opadów śniegu grupa związkowych działaczy udała się pod Pomnik Katyński, aby tam modlić się w intencji ofiar zbrodni katyńskiej oraz katastrofy smoleńskiej i złożyć wielkanocne palmy, palmy męczeństwa. O wydarzeniach sprzed 79 lat mówił wicekonsul Piotr Semeniuk oraz prezes ZKP Jan Kopeć, który podziękował księdzu kapelanowi oraz uczestnikom uroczystości za udział i obecność w kościele oraz na cmentarzu. Wartę honorowa trzymali członkowie Stowarzyszenia Historycznego Armii Polskiej.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak